Targi Z Bogiem

Autor: Waldemar "Zajonc" Panek

Okładka wydania

Targi Z Bogiem


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 4 votes
Akcja: 100% - 6 votes
Wątki: 100% - 5 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 5 votes
Klimat: 100% - 5 votes
Okładka: 100% - 8 votes
Polecam: 100% - 4 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Sagittarius

Wielu z nas żyje spokojnie. To prawda. Faktem jest, iż zdarzają nam się drobne sprzeczki, problemy czy nieporozumienia. Zazwyczaj ludzie osiedliwszy się, posiadając dochody i wszelkie szczęście, czyli rodzinę, pragną jedynie zgody i spokojnej egzystencji. Natomiast los lubi płatać figle i wystawiać kruchość naszej istoty na próbę. Odmalować świat w zupełnie innych niż dotychczas barwach. Tak też stało się z Walduciem Anek. Osobnik jest do tego stopnia wiarygodnie wykreowaną postacią, iż przeczytawszy jego historię, można odnieść wrażenie, iż jest to całkiem realna postać z krwi i kości. Jednakże Walduć jest zaledwie i aż głównym bohaterem w książce ,,Targi z Bogiem" Waldemara ,,Zająca" Panka. Autor zawarł w swym oszałamiającym debiucie intrygującą historię jak życie zwykłego, niewinnego człowieka, państwo może zmienić w koszmar. Walducio - dorosły, ustatkowany mężczyzna w biały dzień zostaje posądzony o popełnienie przestępstwa i zamknięty za kratami. Przy czym jego niewinność jest wręcz oczywista, a lokalny organ państwowy zdaje sobie z tego sprawę. Przekręty, przekręty, przekręty. Oto o czym jest ta książka. W ten sposób znajdujemy się gdzieś w Polsce, niedaleko miejscowości Siekiery, w zakładzie karnym. A konkretnie trafiamy do celi numer dwieście sześć. Dobrze jest szybko się do niej przekonać, bowiem większość czasu spędzimy właśnie w niej, wśród zmieniających się jak w kalejdoskopie współwięźniów. Nie jest to takie trudne. Mnie samą zdziwiło przywiązanie do małego pomieszczenia jakie żywiłam przez całą historię pechowego bohatera. Przy okazji okazał się nie taki do końca pechowy. Trafiając do więzienia nie wie nic o panujących tam zasadach. Nic dziwnego, skoro do tej pory prowadził solidne gospodarstwo, opiekował się dziećmi i kochającą żoną. Mężczyzna musi szybko odnaleźć się w nowym, obcym świecie. Przystosowuje się do sytuacji i rozpoczyna swoje targi z Bogiem. Nie mniej jednak od początku wzbudzający w czytelniku sympatię Walducio punktuje w zakładzie swoją autentycznością, zaradnością i umiejętnościami, ale też fantami jakie za każdym razem otrzymuje po widzeniu z żoną. Wszystko mamy podane z pierwszej ręki, bowiem autor stosuje narrację pierwszoosobową jeszcze bardziej przybliżając nam całą sytuację. Zadziwiające jest to, iż akcja, mimo że rozgrywa się w małej więziennej celi, gdzie przecież wszystko przebiega cyklicznie i raczej się dłuży, to wcale nie wprawia czytelnika w monotonię. Autor zadbał o to. Nie dość poprzez kreację obrotnego Walducia, który nie stanowi typ biernego więźnia to poprzez tak różnorodnych bohaterów drugoplanowych.

 

Czas rozejrzeć się po celi. W małym pomieszczeniu wraz z naszym bohaterem przesiadują ludzie idealnie dopełniający całą historię. Panek zastosował narrację równoległą i zazwyczaj zanim kogoś wpakował do dwieście szóstki, przedstawiał nam krótko danego osobnika, a następnie opowiadał feralny dzień, lub fragment z życia, który doprowadził do jego zamknięcia. Niewinnego czy też nie. W ten sposób autor wykreował doprawdy barwny i interesujący wachlarz różnorodnych postaci drugoplanowych. Od porządnych obywateli, przez przemytników narkotyków, aż po lokalnych złodziejaszków. Tak poznajemy Fiejkę, Janusza, Bociana, czy innych współlokatorów Walducia. Przestępcy czy nie, sprawiedliwie czy też bezpodstawnie oskarżeni, jedni wzbudzą nasze zaufanie i sympatię, drudzy wręcz przeciwnie. Jednak cela jest mała. Miejsc sześć. Czasu do odsiadki, wciąż za dużo. Zaskakujące jest, iż mimo że każdemu z nich życzy się jak najszybszego wyjścia z więzienia to gdy jeden z paczki przechodzi przez drzwi 'klapy' radość miesza się ze smutkiem. Zapada cisza. Całokształt wykreowanej historii robi wrażenie. Mimo że nie jest doszczętnie brutalna, to punktuje oryginalnością i niepowtarzalnym klimatem. Autor świetnie operuje słownictwem. Kontrastuje inteligencję z więziennym slangiem. Efekt jest doprawdy godny podziwu i doskonale urzeczywistnia całą sytuację. Książka przepełniona jest emocjami i rozważaniami bohaterów, które są dawkowane oraz powplatane w opowieść tak, iż absolutnie nie zanudzają. ,,Targi z Bogiem" to kolejny genialny kryminał. Pochłania się go jednym tchem, a na końcu ma się wrażenie, iż zyskało się nowych znajomych - i to jakich. Jeśli czas w celi płynie bardzo wolno, to przy tej książce przyspiesza wielokrotnie. Cóż poradzić. To jednak całkiem inny świat. Całkiem inna historia.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!