Rosja Poza Rosją

Autor: Kinga Lityńska

Okładka wydania

Rosja Poza Rosją


Dodatkowe informacje

  • Autor: Kinga Lityńska
  • Gatunek: Podróżnicze
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 304
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788381270410
  • Wydawca: Bernardinum
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Pelplin
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Czytelnik7

Naprawdę dobrze dopasowano tytuł do tej książki. „Rosja poza Rosją” to w gruncie rzeczy opowieść o Rosji, tylko tej poza granicami – o miejscach, w których kultura, polityka, kuchnia czy tożsamość kraju Dostojewskiego nie tyle znaczą dużo, ile wyraźnie determinują codzienne życie, a sam język nierzadko stanowi jedyną drogę komunikacji. Spuścizna Związku Radzieckiego wciąż, wbrew upływowi czasu, bardzo mocno daje w wielu regionach o sobie znać, a Lityńska to umiejętnie pokazuje, opowiadając o Kirgistanie, Kazachstanie i samej Rosji.

 

Autorka wydaje się podróżniczką bardzo aktywną nie tylko pod względem ilości czy długości odbywanych (a także opisywanych!) wypraw, ale również intensywności w przekazywaniu i przeżywaniu doświadczeń. „Rosja poza Rosją” to książka, która wydaje się na tyle szczera, surowa, naturalna i prawdziwa, o ile pierwotne na wielu płaszczyznach wydają nam się miejsca, które autorka odwiedza. W tej opowieści kipi od smaków, zapachów i doznań, a ich odrębność oraz niezwykłość są o tyle istotne, o ile ważna okazuje się niecodzienność samej Lityńskiej, bohaterki reportażu, w oczach mieszkańców i spotykanych ludzi. Ta bardzo interesująca możliwość poznawcza, ścierająca dwie perspektywy, które można by umownie podzielić na wschodnią i zachodnią, daje frapujący obraz opisywanych miejsc, jako państw lub regionów, istniejących na przecięciu dwóch rzeczywistości: dawnej i dzisiejszej. Obserwujemy z jednej strony zachowania i sytuacje, które przywodzą na myśl realia Związku Radzieckiego, a które też – co należy podkreślić – nie są krytykowane czy w sposób umniejszający traktowane, a z drugiej strony jak najbardziej współczesne, być może nieco karykaturalne. Gdy bohaterka odwiedza kolejne państwa, widoczny jest sposób, w jaki postępują wobec niej mieszkańcy. Skoro jest z zachodu, z Polski, z Unii Europejskiej, narzuca się na nią większe opłaty, wszak uważa się, że ją stać – jest przecież z lepszego, bogatszego świata. Gdy chce skorzystać z komunikacji zbiorowej, polegającej na tym, że dopiero po zebraniu odpowiedniej liczby podróżujących (stąd nieregularność odjazdów) pojazd rusza, okazuje się, że powinna wynająć cały kurs tylko dla siebie – bo, jak się kierowcy wydaje, to żaden problem, gdy przyjeżdża się z daleka w celach turystycznych. Przez miejscowych wypytywana jest na każdym kroku o zarobki (a pracuje w Polsce jako nauczycielka), dzieci otaczają ją, domagając się pieniędzy, a różne produkty – podobnie jak w przypadku kierowcy – oferowane są jej za więcej, niż płacą lokalni nabywcy. Podobnie jest z kwestią światopoglądową, związaną z postrzeganiem zadań i roli kobiety. Niepełne ustatkowanie się, na przykład brak dzieci, wzbudza w rozmówcach współczucie i poczucie żalu, a sam wygląd Lityńskiej – choćby noszenie spodni jeansowych – w wielu miejscach, gdzie mocniejsze są wpływy islamskie, wzbudza zainteresowanie. Należy pamiętać, że to jedna ze stron medalu, bo w innych razach podróżniczka spotyka się z odmiennymi zachowaniami,wyrażającymi więcej sympatii, ale wydaje się, że wszystkie relacje podszyte są ciągłym postrzeganiem pochodzenia autorki. Można przypuszczać, że przywołane sytuacje wynikają nie tyle z chęci większego zarobku, ile z dawnego, pochodzącego jeszcze ze Związku Radzieckiego, przekonania o życiu na zachodzie – w bogactwie i rozrzutoności.

 

Pisząc o sytuacjach, w których autorka musiała się odnaleźć, zwróciłem uwagę na odmienny strój. Należy jednak podkreślić, że odwiedzane przez Lityńską miejsca nie są w tak mocnym stopniu zdeterminowane przez zasady islamu, jak można by pomyśleć. Podróżniczka często doświadcza różnych odejść od restrykcyjnych reguł, między innymi w kwestii spożywania alkoholu. Zresztą tłumaczy to fakt, że odwiedzane państwa to w dużej mierze patchworki kulturowe, co dość dobrze odzwierciedla fragment jednego z rozdziałów: „(...) Obecność biura CBT oraz cerkwi i meczetu, komunistyczny bar w centrum wioski, do pary z uzbecką „czojhoną”, a także połączenia baranich szaszłyków z wieprzową kiełbasą, jak i wódka pita z glinianych miseczek – ten miszmasz sprawił, że Arslanbob uznaliśmy za prototyp miejsca w Kirgistanie, w którym radzieckie wpływy spotykają się z kolebką muzułmańskiej kultury (...)”.

 

Reportaż Lityńskiej to jednak książka nie tyle o wspomnianych kontrastach, ile o wynikających z samego tytułu wpływach rosyjskiej kultury i mentalności na codzienne życie dawnych republik Związku Radzieckiego. Autorka opisując poszczególne miejsca, zwyczaje, warunki życia i zachowania, kreśli przed czytelnikami ich źródło, z jednej strony podkreślając znaczenie dawnego porządku i dominacji Rosji, a z drugiej miraże kulturowe, wynikające ze stykania się ze sobą tradycji, zwyczajów czy wierzeń. „Rosja poza Rosją” to interesująco poprowadzony reportaż podróżniczy, realizowany na zasadzie zapisu z wyprawy z plecakiem – dość spontanicznego, jednak świadomego, uważnego. Lityńska odnotowuje szczegóły, takie jak smaki, zapachy czy relacje między mieszkańcami, dostrzegając przy tym, jak inni odnoszą się do niej jako turystyki, osoby z zewnątrz. Wiele w tej książce ustępów poświęconych kwestiom polityczno-gospodarczym, traktujących jednak nie tyle o ekonomicznych wskaźnikach, ile o codziennym, ulicznym, prostym życiu. Podróżniczka opisując własne przygody, niemało uwagi poświęca samemu procesowi przemieszczania się, zauważając, że również na tym poziomie można wiele dowiedzieć się o lokalnej mentalności – choćby na przykładzie postrzegania autostopowiczów. Lityńska kończy swoją wyprawę na szlaku transsyberyjskim, gdzie odkrywa „drugie oblicze Rosji”, czyli Kamczatkę, co nie tylko symbolicznie domyka podróż, ale także zwiększa apetyt na więcej – na dalsze poznawanie tego niezwykłego państwa.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!