Czarne Południe

Autor: Paweł Kornew

Okładka wydania

Czarne Południe


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Wieczna zima, przerażający mróz, otulający wszystko śnieg, przestępczość na porządku dziennym i do tego wszystkiego najprawdziwsza magia - oto realia Przygranicza, czyli miejsca akcja intrygującego cyklu fantasy Pawła Kornewa! Nakładem Wydawnictwa Fabryka Słów mamy oto teraz niebywałą okazję przypomnieć sobie poszczególne części tej zimowej sagi, które to ukazują się w nowym, niezwykle efektownym wydaniu. I tak oto wrażeniami z lektury jednej z nich - powieści pt. "Czarne południe", pragnę podzielić się z wami w tej oto recenzji:)

 

Książka ta zamyka sobą pewien etap niniejszego cyklu, a mianowicie historię jednego z głównych jego bohaterów - Sopla, zwanego Śliskim... Ten oto raz jeszcze wikła się w nie liche kłopoty, gdy oto w pogrążonym w chaosie i wojnie o władzę Forcie, otrzymuje on "propozycję nie odrzucenia", czyli odszukania niezwykle cennego i groźnego artefaktu - noża. Jeśli tego nie uczyni, zginie okropną śmiercią, której źródłem staje się zaaplikowana mu trucizna. I tak oto przy pomocy swej wiernej grupy kompanów - Napalma, Wiery i Wietrickiego, wyrusza on na swoją trudną, niebezpieczną i ryzykowną misję, która to jednak może okazać się także największą szansą na opuszczenie tego strasznego świata...

 

Kolejna część opowieści o Soplu i losach w świecie Przygranicza, oferuje nam sobą niezwykle inteligentną, barwną i efektowną fabułę, które porywa nas swoją akcją od pierwszej strony i nie wypuszcza aż do końca! Uświadczymy tu piekielnie skomplikowanej intrygi z udziałem najróżniejszych stron frontu i władzy w Forcie, weźmiemy udział w wielce efektownej i zazwyczaj obfitującej w śmierć walce z użyciem broni, tak palnej, jak i tej magicznej, jak i wreszcie odkryjemy wiele nowych tajemnic i sekretów tego świata... Powieść tę wypełnia akcja, adrenalina i niezwykłe emocje, które z każdą kolejną przeczytaną stroną, tylko i wyłącznie się potęgują...

 

Książkę to powinno się czytać po uprzednim zaznajomieniu z poprzednimi tomami tego cyklu, a przynajmniej ostatnim - "Czarnymi snami". Dopiero wtedy będziemy mogli bowiem czerpać pełnię przyjemność z odkrywania meandrów tej literackiej historii, która nie tylko stanowi sobą bezpośrednią kontynuacje wydarzeń z poprzedniego tomu, ale także i nawiązuje wielokrotnie do tego, co wydarzyło się w przeszłości Sopla i jego przyjaciół. A wówczas..., wówczas możemy już w pełni oddać się tej lekturze opowieści, która prowadzi nas ulicami Fortu, konfrontuje ze złymi i jeszcze gorszymi typami, odkrywa przerażającą moc magii, jej zaklęć i amuletów, czy też choćby wreszcie wystawia na próbę koleżeństwo, przyjaźń i zaufanie, o jakie tak trudno w tym świcie...

 

Raz jeszcze zachwycają nas tu portrety głównych bohaterów, obraz tej literackiej - zimowej rzeczywistości i niepowtarzalny klimat, jaki niesie sobą lektura tej książki. Odważny, inteligentny, dobry z natury i marzący o powrocie do swego normalnego życia Sopel, zawsze dowcipkujący, nieco nazbyt porywczy i absolutnie nieprzewidywalny Napalm, pomocna, przyjazna,  oddana swym przyjaciołom, a do tego świetnie posługująca się karabinem snajperskim Wiera oraz mrukliwy i tajemniczy Wietricki - oto kluczowe postacie tej opowieści, które przysparzają nam swoimi czynami wielkich emocji!

 

Nie mniej efektownie jawi się tu sam Fort, czyli z jednej strony spokojna enklawa Przygranicza, z drugiej opanowana przez przestępców, wzajemnie zwalczające się organizacje i groźne bractwa magów, czarowników i inne nadludzkie frakcje osada. Osada, w której żyją także i zwykli, najczęściej biedni, wymęczeni pracą i wiecznym zimnem ludzkie, których to los przedstawia się najdelikatniej rzecz ujmując - marnie. Jednak dla nas - czytelników w ciepłym mieszkaniu, obraz tego świata jest fascynujący, niezwykle ciekawy i na swój sposób piękny... Ta opowieść dostarcza nam również wiele nieznanych dotąd wiadomości i faktów na temat tego, jak ten świat powstał, jak funkcjonuje i dlaczego tak wielu pragnie wciąż w nim żyć...

 

I wreszcie słów kilku muszę poświęcić klimatowi tej książki, która fascynuje nas tym jakże barwnym połączeniem wiecznej zimy z magią... To ten bardziej baśniowy aspekt niniejszej opowieści..., gdyż równie ważny jest tutaj ten stricte sensacyjny, czyli walka, walka i raz jeszcze walka o władzę, wpływy, bogactwo... I to wszystko, dopieszczone dodatkowo szczyptą rubasznego humoru i dowcipu, łączy się ze sobą w niezwykle efektowną, spektakularną i piękną literacko całość, za którą to tak wielu czytelników pokochało cykl "Pogranicze"...

 

Powieść "Czarne południe", to kolejna udana odsłona magiczno-zimowej sagi Pawła Kornewa, która funduje nam sobą wspaniałą, niezwykle efektowną i wielce przyjemną zabawę! Charakterne postacie, wartka akcja, niesamowity klimat i silne emocje - to wszystko odnajdziemy na tych ponad 400 stronach niniejszej książki! Poza tym nie zapominajmy o tym, iż ta odsłona niniejszego cyklu, wieńczy sobą w znacznym stopniu barwną historię Sopla, co także zasługuje na szczególne zainteresowanie... Polecam - to Paweł Kornew w najlepszej formie!

KatZmu

Kto choć raz sięgnął po książki autorstwa Pawła Kornewa, ten wie, że dzieje się w nich naprawdę wiele. Akcja rozgrywa się bardzo szybko i dynamicznie, przez co niekiedy podczas lektury można wręcz zgubić wątek. Zagłębiając się w niesamowite niuanse tego, rządzonego przez militarne struktury, świata, który z przymrużeniem oka można porównywać wręcz do radzieckiego lub postradzieckiego systemu komunistycznego, nie spotykamy jedynie dobrych, odważnych wojaków, który stają w szranki z wrogiem. Na kartach powieści pojawia się również wielu odmieńców, mutantów oraz ogrom magicznej mocy. W świecie Pawła Kornewa magia ma jednak swoją cenę.

 

Przygranicze. Tak właśnie nazywane jest to miejsce, ten fragment naszego świata przeniesiony do innej rzeczywistości, w którym dzieje się akcja powieści. Właśnie tam magia i technika idą ze sobą w parze, a wszechobecne zimno dominuje nad wszystkim innym. Przygranicze i nasz świat stanowią dwa równoległe wszechświaty, połączone ze sobą nierozerwalnie, lecz i wzajemnie dla siebie niedostępne. To dopiero w Przygraniczu ludzie zaczynają wykazywać magiczne zdolności, a autor jak nikt inny wie i uzmysławia czytelnikom, że jeśli człowiek posiądzie magię, to jego drogę znaczyć będą trupy... To właśnie w tym, ogarniętym zmarzliną, miejscu odgrywają się przygody, dobrze nam (czyli fanom cyklu „Przygranicze”) już znanego z poprzednich tomów Sopla.

 

O czym jednak jest tak właściwie ta książka? O pragnieniu i tęsknocie, ale i o poszukiwaniu tajemniczego artefaktu. Sopel z całego serca pragnie wrócić do miejsca, z którego pochodzi. Wie jednak, że aby tego dokonać musi zdobyć nóż, którym będzie mógł otworzyć przejście. Skoro jednak "ręka, która utrzyma nóż, będzie rządzić Przygraniczem", a dzierżyć ma go Sopel, wszyscy, którzy chcą się liczyć w Przygraniczu, zaczynają go szukać.

 

Nie mogłabym sobie darować, gdybym nie wykorzystała tej okazji i nie wspomniała o sporym mankamencie całej tej serii , który okropnie mnie razi - nieśmiertelności głównego bohatera. Historie, w których wszystkim ważnym postaciom stale towarzyszy zagrożenie i mogą w każdej chwili zginąć są rzadkie, rozumiem dlaczego autorzy nieczęsto sięgają po tak dramatyczny przebieg fabuły. Jednak momentów, w których Sopel powinien zostać przynajmniej porządnie ranny jest wiele, on jednak wychodzi z nich bez szwanku, chciałoby się powiedzieć, że nawet nie brudząc sobie przy tym ubrania. Niestety strasznie obniża to poziom zaangażowania w przebieg czytanej powieści. Przecież na tym polega cała zabawa - na śledzeniu losów naszych ulubionych bohaterów, na trzymaniu za nich kciuków, gdy walczą i cieszeniu się po wygranej lub martwieniu, gdy jednak przegrają. W tej książce jednak brakuje tego typu emocji, a czytelnik może być zupełnie pewny, że bez względu na to w jakie bagno wdepnie Sopel, wyjdzie z niego bez żadnego szwanku.

 

Historia opowiedziana w „Czarnym Południu” jest kontynuacją poprzednich tomów, choć sama również wnosi bardzo wiele do serii „Przygranicze”. Przeczytałam kolejną, już czwarta część, po czym można się domyślić, że naprawdę lubię twórczość Pawła Kornewa. I chociaż akcja czasami rozpędza się zbyt wolno, to zaskakujące wydarzenia sprawiają, że bardzo łatwo się w nią wkręcić i cieszyć każdym kolejnym rozdziałem. W „Czarnym Południu” brakuje mi tylko humoru, do którego autor już mnie przyzwyczaił. Chyba najmocniej zatęskniłam za przyśpiewkami Napalmu, które po przeczytaniu poprzednich części dość długo chodziły mi po głowie. Mimo to, książka była naprawdę niezła i zupełnie szczerze mogę ją polecić wszystkim zainteresowanym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!