Syberyjskie Orzeszki Cedrowe Cudowny Lek Z Tajgi

Autor: Barbara Simonsohn

Okładka wydania

Syberyjskie Orzeszki Cedrowe Cudowny Lek Z Tajgi


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Anna Wójcik

W Polsce nie są popularne, a i niewielu o nich słyszało. Tymczasem jak się okazuje są o wiele zdrowsze od śródziemnomorskich orzeszków pinii i mają więcej zastosowań leczniczych. Mowa tu o orzeszkach cedrowych – syberyjskim superfood. Specjalistka w dziedzinie holistycznego podejścia do zdrowia – Barbara Simonsohn poświęciła temu cudownemu produktowi osobną książkę, w której stara się przekonać czytelnika do tego, że warto włączyć je do swojej diety.

 

„Syberyjskie orzeszki cedrowe. Cudowny lek z tajgi” to krótka książeczka, w której znajdziemy całe morze informacji. Na początku autorka odnosi się do serii książek autorstwa Władimira Megre. W Polsce ukazały się one pod tytułem „Dzwoniące cedry Rosji”. Simonsohn przypisuje Megremu wkład w popularyzację właściwości orzeszków cedrowych. To głównie dzięki jego książkom o Anastazji ludzie na Zachodzie mogli się o nich dowiedzieć czegoś więcej. Opisuje on bowiem, że mieszkańcy Syberii wierzą, iż cedry są magazynami energii kosmicznej, a gdy przyłożymy rękę do ich pnia poczujemy wibracje owej energii. Z kolei amulety stworzone z cedru chronią przed chorobami i sprawiają, że ich właściciel staje się bardziej serdeczny.

 

Po takim wstępie autorka płynnie przechodzi do opisywania botaniki sosny syberyjskiej oraz zarysowuje jej historię. Wszystko sprowadzone zostało do pigułki najważniejszych informacji, przez co czytelnik nie musi się martwić, że zostanie mu zaserwowany przydługi wykład akademicki. Simonsohn zawiera w całej publikacji wyłącznie najważniejsze informacje. Z tego powodu nie mogło więc w niej zabraknąć także przeglądu składników odżywczych zawartych w orzeszkach cedrowych oraz wyników badań potwierdzających jej szerokie działanie lecznicze.

 

Po teoretycznej części publikacji pora na praktykę, którą otwiera alfabetyczny spis wszystkich schorzeń, które można leczyć orzeszkami cedrowymi. Trzeba tu zaznaczyć, że jest ona bardzo długa, a znajdują się na niej m.in. astma, cukrzyca, osteoporoza, bezsenność, rak, reumatyzm, wysokie ciśnienie krwi oraz wszelkiego rodzaju zapalenia. Autorka uważa wręcz, że regularne spożywanie orzeszków przyczynia się do długowieczności i dobrego zdrowia mieszkańców Syberii, pomimo warunków pogodowych w jakich mieszkają i mrozach sięgających do -65 stopni Celsjusza.

 

Zdecydowanym atutem publikacji jest także fakt, że nie kończy się ona na wykazaniu pozytywnego działania orzeszków cedrowych. Idzie ona o krok dalej i tworzy spis przykładowych posiłków, w których syberyjskie superfood stanowi dodatek prozdrowotny i wzbogacający smak przygotowanego dania. Moją uwagę w szczególności zwrócił przepis na pieczoną dynię piżmową z z dodatkiem białego sera i rozmarynu.

 

Książkę czyta się bardzo szybko, a język jakim została napisana jest prosty, zrozumiały i potoczysty. Treść uzupełniają liczne fotografie – niemal wszystkie przedstawiające orzeszki cedrowe i produkty z nich wytworzone. Papier, którego użyto do publikacji jest miły w dotyku i trwały, co sprawia, że książka posłuży nam długo i spokojnie można ją przekazywać kolejnym pokoleniom.

 

Podsumowując, warto sięgnąć po tę publikację. Mimo, iż cedrowe orzeszki mogą być trudno dostępne w polskich sklepach to nadal można się cieszyć lepszym zdrowiem i wyciągnąć wiele wartościowych informacji z tej publikacji. Przede wszystkim dlatego, że autorka często porównuje orzeszki cedrowe z piniowymi, a te są już łatwo dostępne w Polsce. Simonsohn podkreśla jak ważne jest jedzenie nasion i orzechów, a samo to stanowi dobrą motywację do zmiany swojego sposobu odżywiania. Polecam!

Hiril

Dużo słyszałam o cudownych i naturalnych lekach z syberyjskiej tajgi i słynne orzeszki cedrowe nie były tutaj wyjątkiem. Miałam szansę ich spróbować, a nawet spożywać olej cedrowy i może nie zaobserwowałam wielkich zmian w swoim zdrowiu (choć trzeba oddać, że stosowałam go przez krótki okres czasu), ale na pewno czułam się po nich bardzo dobrze, miałam więcej siły, lepiej spałam, a moje paznokcie były mniej łamliwe. Pamiętając te wszystkie zalety, chętnie sięgnęłam po książkę „Syberyjskie orzeszki cedrowe. Cudowny lek z tajgi" licząc na ciekawą opowieść i o tajdze, i o samych orzeszkach oraz ich zastosowaniu.

 

Po lekturze przyznaję, że pozycja ta zawiera świetnie przedstawioną botanikę drzewa, bardzo ciekawie, a jednocześnie w prostym języku opisane zdrowotne efekty spożywania produktów z orzeszków cedrowych. Sporą część lektury zajmują wyszczególnione efekty lecznicze, choć należy podkreślić, że wiele z nich wydaje się wysoce wątpliwa. Smog elektryczny, czy też raczej smog elektromagnetyczny zwany ewentualnie elektrosmogiem, nie jest ani precyzyjnym, ani dobrze opisanym zagadnieniem, a jednocześnie wyniki badań naukowych nie wskazują jego szkodliwości na zdrowie. Na tym fragmencie lektury polecałabym innym czytelnikom sporą dozę zdrowego rozsądku oraz dystansu.

 

W dalszej części książki otrzymujemy opis samodzielnego przyrządzenia kosmetyków i preparatów leczniczych. Same instrukcje, poza listą składników, nie są rozległe i dla mnie, osoby, która nigdy nie zrobiła ręcznie na przykład własnego mydła, niewystarczające. Wierzę jednak, że znalezienie tej informacji nie jest szczególnie trudne, a sam pomysł umieszczenia takiego rozdziału bardzo mi się spodobał.

 

Kolejny rozdział stanowią przepisy na posiłki, z wykorzystaniem orzeszków sosny syberyjskiej. To był kolejny pomysł, który ogromnie mi się spodobał, dlatego ogromnie żałuję, że opisane przepisy nie dość, że nie są zbyt pomysłowe to jeszcze było ich w sumie bardzo niewiele. Na śniadanie dwa przepisy, oba to musli? Wszystkie sałatki same w sobie są może nietypowe w Polsce, ale użycie w nich orzeszków już niespecjalnie, bo sałatkę się nimi posypuje, a skoro tak, to można spokojnie uznać, że do niemal każdej sałatki można dodać taką posypkę. Wyuzdane są rzeczywiście przepisy na desery, ale też i samo użycie orzeszków cedrowych do deserów nie wydaje się proste, więc punkt dla autorki.

 

Naukową wartość książki, w moich oczach, obniżają także kosmologiczne nawiązania, których w książce nie brakuje. Trudno mi się odnieść do "dzwoniących sosen syberyjskich" oraz "zmagazynowanej energii", która może pójść w świat, ale przyznam uczciwie, że takie opisy absolutnie mnie nie przekonują. Razem z niepotwierdzonymi naukowo opowieściami jak na przykład o ochronnym działaniu orzeszków w stosunku do elektrosmogu oddziałującego na człowieka, jak dla mnie tworzy to mieszankę dosyć niewiarygodną. Szkoda, bo rozległa bibliografia jest bogata w ciekawe pozycje, również naukowe, opisujące pozytywny wpływ olejów i orzechów cedrowych na serce, żyły, żołądek czy jelita, a także bogactwo zawartych w nich mikro i makroelementów. Gdyby skupić się na tym, to książka z mojego punktu widzenia byłaby o wiele lepsza.

 

Ostatecznie muszę powiedzieć, że lektura „Syberyjskich orzeszków cedrowych" stanowiła pewnego rodzaju wyzwanie. Połowa książki sprawiła mi przyjemność i była interesująca, pouczająca, a nawet zachęcająca do dalszego używania i spożywania opisywanych orzeszków. Z żalem jednak przyznaję, że druga połowa książki bardzo mnie rozczarowała, obfitując w nawiązania, które nijak nie wpasowują się w rzekomo naukowy charakter publikacji.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!