Okładka wydania

Kwantowa Świadomość W Konwencjonalnej Nauce

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 4 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 8 votes
Polecam: 100% - 7 votes

Polecam:


Podziel się!

Kwantowa Świadomość W Konwencjonalnej Nauce | Autor: Danuta Adamska Rutkowska

Wybierz opinię:

Sonrisa

Od pewnego czasu temat badań nad fizyką kwantową dominuje we współczesnej nauce. Coraz częściej fizyka kwantowa staje się też dziedziną, która łączy w sobie tak odrębne, wydawać by się mogło, dziedziny wiedzy jak właśnie nauki ścisłe i nauki o przyrodzie z psychologią a nawet z próbami tłumaczenia wszelkich zagadnień związanych ze świadomością i podświadomością. Za pomocą odkryć fizyki kwantowej zaczęto tłumaczyć zjawiska dotąd niewytłumaczalne. Co więcej cześć tych odkryć posłużyła znanym autorom w stworzeniu teorii i pewnych systemów, których celem jest poprawienie sytuacji każdego człowieka i, jakkolwiek górnolotnie by to nie zabrzmiało, osiągniecie szczęścia. Publikacji tego typu jest na współczesnym rynku wydawniczym wiele. Powołują się one oczywiście na wspomniane już badania, jednak nie przypominają, choćby w niewielkim stopniu, prac stricte naukowych. Publikacja „Kwantowa świadomość w konwencjonalnej nauce” jest nieco inna.

 

Być może decyduje o tym fakt, iż autorką książki jest osoba, która jest pracownikiem naukowym. Danuta Adamska-Rutkowska ma za sobą praktykę na stanowisku kierownika zespołu naukowo-badawczego, który zajmował się między innymi takimi zagadnieniami jak modelowanie procesów matematycznych. Jest też specjalistką takich dziedzin jak inżynieria procesów czy inżynieria chemiczna. Tak bogaty dorobek naukowy każe przypuszczać, iż publikacja, która wyszła spod jej pióra będzie godna zaufania.

 

Rzeczywiście styl książki „Kwantowa świadomość w konwencjonalnej nauce” przypomina nieco styl naukowy. To sprawia, że lektura tej pozycji wydaje się być trudna. Tym bardziej, że i temat tu poruszany nie jest łatwy. Z tego też powodu należy lekturze poświęcić nieco więcej czasu, który pozwoli wgryźć się w prezentowane tu zagadnienia i je w pełni zrozumieć. Już we wstępie autorka podkreśla, iż książka jest czwartą z serii publikacji jej autorstwa, które zostały poświęcone badaniu zjawiska, jakim jest świadomość. Tym razem Danuta Adamska-Rutkowska postanowiła zaprezentować koncepcje, jakie pojawiają się we współczesnej nauce, które dotyczą właśnie tego tematu. Mamy tu więc przegląd koncepcji, które powstały na gruncie biologii czy medycyny jak i fizyki. Wszystkie opisane zostały dość dokładnie, z wyraźnym naukowym zacięciem.

 

Same koncepcje zresztą wydają się być niezwykle ciekawe. Trzeba przyznać, iż temat świadomości jest wciąż tematem, który wielu ludzi traktuje jako motyw z pogranicza nauki i science fiction. Tymczasem badania naukowe, które prowadzi się właśnie w tym zakresie są faktem. One już trwają i nierzadko prowadzą do bardzo ciekawych, choć przez niektórych pewno wciąż trudnych do zaakceptowania wniosków. Po lekturze książki jestem pewna, że to właśnie fizyka kwantowa i związane z nią prace badawcze nad świadomością są przyszłością nauki. Co więcej takie badania mogą w nieodległej przyszłości zrewolucjonizować nie tylko koncepcje naukowe, ale także nasz sposób postrzegania otaczającego świata. Te zmiany wymagają jednak od współczesnego człowieka, przede wszystkim zaś od wszystkich naukowców, otwartego umysłu i akceptacji pewnych zmian. Ten proces zaś, jak wiadomo, jest długi i trudny.

 

Niemniej książkę polecam. To naprawdę zajmująca i ciekawa lektura. Zdaję sobie sprawę z tego, iż część osób traktować ją będzie właśnie w kategoriach fantastyki. Myślę jednak, że niezależnie od tego, czy uwierzymy w przedstawione tu teorie, czy też postanowimy włożyć je między bajki, warto je poznać. Dzięki temu zyskamy wiedzę, w jakim kierunku zmierza współczesna nauka i wreszcie sposób postrzegania człowieka i jego możliwości. Już choćby z tego faktu książka ta jest lekturą, po którą warto sięgnąć.

Tomasz Niedziela

To zdecydowanie inny rodzaj książek niż do tej pory opisywałem, inny ciężar gatunkowy, inna treść i narracja. To książka idąca trochę pod prąd współczesnej, klasycznej nauki, ale intrygująca i zaciekawiająca, chociaż nie brakuje w niej kontrowersji i wniosków zbyt chyba daleko idących, jak to się ładnie zwykło określać.

 

Pani doktor Danuta Adamska-Rutkowska napisała już kilka książek z tej tematyki, a jak sama pisze we wstępie to czwarta część i być może trudno ją zrozumieć bez przeczytania trzech poprzednich. Nie mniej ja, póki co, zostałem na tej jednej. Współczesna fizyka teoretyczna laikowi (takiemu jak ja) wydaje się strasznie daleka on zmysłowego postrzegania świata, a poziom abstrakcji, mnogość nowych nazw, definicji i stwierdzeń mocno przeraża. Podtytuł książki : „Rola fizyki kwantowej w kształtowaniu szczęśliwego życia” jest naprawdę zastanawiający i pobudzający ciekawość. Przyznaję jednak, nie wszystko co dotyczyło fizyki kwantowej do mnie dotarło, być może po drugim lub trzecim czytaniu byłoby lepiej. Wiele wątków jednak wydaje się być prostych i jasnych, nawet dla czytelnika niezbyt związanego z fizyką.
Wiele tez i myśli zawartych w książce jest na pewno z lekka kontrowersyjnych. Chociaż jak słusznie autorka zauważyła dla nauki nie powinno być barier i zakazów, a przewroty zapewne nie raz jeszcze się wydarzą. Tak sobie pomyślałem, jak wielkim przewrotem było ogłoszenie przez Kopernika systemu heliocentrycznego dla ówczesnych mu uczonych, sporo czasu trwało nim został powszechnie zaakceptowany. Pytanie brzmi czy we współczesnej nauce mogą się zdarzyć jeszcze takie odkrycia?

 

Umieszczenie świadomości jako poważnego (jeżeli nie głównego) czynnika życia i umiejscowienie jej w zasadzie poza organizmem człowieka (zresztą nie tylko człowieka) to bardzo śmiała teza. Mam nadzieję, że dobrze ją zrozumiałem. Mózg staje się tylko przekaźnikiem/odbiorcą wykorzystywanym do pozyskiwania i odkodowywania informacji.

 

Przyznam się, że na podstawie tych tez doszedłem do takiego o to wniosku, że wszelkie dywagacje w takich pozycjach jak „Blade runner”, „Ja, robot” czy „Westerworld” są bez sensu, gdyż roboty nie mają szans na uzyskanie świadomości w żadnym momencie, gdyż nie istnieje ona sama w sobie, tylko znajduje się na zewnątrz i nie może być umieszczona w rzeczy sztucznej. Kawałek fantastyki staje się zupełnie bezprzedmiotowy. Z kolei inna rzecz zwróciła moją uwagę – leczenie za pomocą różnego rodzaju fal elektromagnetycznych o niskiej i słabej częstotliwości przypomina mi aparat medyczny lekarza ze „Star treka”. Nie piszę tego po to, żeby zadrwić z idei, tylko po to, żeby zwrócić uwagę na to, że często fantastyka może wymyślać rzeczy, które stają się normalnością w innym momencie dziejowym.
Pozwolę sobie bardzo nie zgodzić się z wieloma wnioskami, które autorka wysnuła na podstawie swoich tez. Jeżeli jesteśmy tylko użytkownikami swoich ciął, to wcale nie oznacza, że możemy dowolnie nimi „gospodarować” i pozbywać się ich, kiedy uznamy, że są nam niepotrzebne. Być może przecież Wielki Kreator ma inne poglądy na ten temat i daje je nam na próbę, którą musimy zdać – tak mówi przecież reinkarnacja – życie jest święte i nie wolno go niszczyć ani samobójstwem, anie aborcją, ani eutanazją.

 

Jakże piękna jest idea Boga, którego nigdy nie jesteśmy w stanie objąć rozumem, ale powinniśmy dążyć do jego poznania. Przyznam się szczerze, że znam teorie związane z reinkarnacją, które bardzo dobrze tłumaczą wszelkie odkrycia i przemyślenia zawarte w tej książce, ale nie zgadzają się z wnioskami autorki.

 

Teraz ciekawostki, na które zwróciłem uwagę. Po pierwsze, można powiedzieć, że jako ludzkość ponownie odkrywamy wiedzę, którą już kiedyś posiedliśmy, poczynając już od indyjskich. Po drugie w licznych naukowcach na których powołuje się autorka jest nadreprezentacja uczonych z byłego Związku Sowieckiego, co dowodzi jak bardzo tamta władza chciała poznać ludzką świadomość, oczywiście po to, by móc wywierać na nią wpływ! Po trzecie autorka bardzo często powołuje się na różnych uczonych, ale co drugi czy trzeci raz to David Bohm i Roger Penrose. Nie mniej jednak bardzo bogata bibliografia trochę do mnie przemawia.

 

Reasumując, to naprawdę ciekawa książka na temat połączenia świadomości z fizyką kwantową i biologią, warta dyskusji i dalszych badań. Na pewno nie można odrzucać a priori zawartych twierdzeń. Liczę się również z tym, że nie wszystko zrozumiałem, może stąd moje liczne wątpliwości i lekki sceptycyzm.

 

Dodam też, że być może moja recenzja powinna być o wiele dłuższa, żeby polemizować i rozwinąć kilka wątków, ale wtedy miałaby rozmiary przynajmniej jednego rozdziału książki, a to nie o to chodzi. Trzeba przeczytać samemu.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto
  • Zobacz Mini Tutorial