Wnętrza Wypalone Lodem

Autor: Arek Borowik

Okładka wydania

Wnętrza Wypalone Lodem


Dodatkowe informacje

  • Autor: Arek Borowik
  • Gatunek: Obyczajowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 384
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788365897077
  • Wydawca: Dobra Literatura
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Słupsk
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Literanka

Arka Borowika już zdążyłam poznać przy okazji jego pierwszej książki „Z góry widać tylko nic”. Bardzo mi się podobała, z tym większym zainteresowaniem sięgnęłam po drugą część, czyli „Wnętrza wypalone lodem”. Intensywne emocje opisane w pierwszej książce porwały mnie i wciągnęły bez reszty.

 

Nie inaczej było tym razem. „Wnętrza wypalone lodem” to godna kontynuacja uwspółcześnionych bajek w interpretacji Arka Borowika. To jedna z tych niewielu książek w moim czytelniczym życiu, które czyta się jednym tchem, nie mogąc doczekać się tego, co będzie dalej, mimo że przecież wiemy, bo wiemy jak to było w bajce. Tym razem Borowik opowiedział nam na nowo bajkę o Królowej Śniegu. Jak wiadomo, porwała ona Kaja, a jego przyjaciółka Gerda szukała chłopca po całym świecie, aby odnaleźć go w lodowej krainie. W wersji współczesnej Kaj jest trzyletnim chłopcem, którego Regina urodziła, aby oddać bezpłodnej, ale pragnącej z całego serca dziecka Gerdzie. Instynkt macierzyński nie pozwala jednak Reginie pogodzić się z dawną decyzją, w wyniku czego odnajduje i porywa chłopca, chcąc go przekonać, że to ona jest jego matką. Gerda wyrusza na poszukiwania. Wędruje śladami przeszłości Reginy, dociera do jej matki, do domu dziecka, w którym się wychowywała, do mężczyzny, który pomógł jej z tego domu dziecka uciec, napotyka na swej drodze dobrych ludzi, którzy bezinteresownie starają się pomóc, ale i takich, którzy za nic mają jej nieszczęście i chcą ją wykorzystać. Ostatecznie odzyskuje Kaja, wszystko kończy się jak w bajce.

 

Poziom namiętności, jakie targają postaciami opowieści jest nadludzki. Wszelkie żądze przedstawiane w poprzedniej książce wydawały się mocne, teraz przybierają rozmiary obłędu. I Regina, i Gerda, są tak pochłonięte emocjami, że nie panują nad swoim zachowaniem, nie reagują racjonalnie. Macierzyństwo i związane z nim uczucia są bardzo silne, nie da się ich odsunąć na dalszy plan. Wydawać by się mogło, że zrozumieć to może tylko kobieta, jednak autor oddał ich istotę bardzo precyzyjnie i jestem pełna podziwu dla jego umiejętności obserwacji i współodczuwania.

 

Druga opowieść opiera się na motywach bajki o dziewczynce z zapałkami, która tutaj jest staruszką rozdającą ulotki, aby zdobyć środki do życia. Kobieta przy każdej przekazanej ulotce wspomina dobre uczynki, które spełniła w swoim życiu, snuje historie swoich dawnych miłości, przyjaźni, rozterek, błędów i dobrych decyzji. Starsza pani podsumowuje swoje życie, opowiada o chwilach codziennych i przełomowych. W jej życiu również nie brakowało wielkich namiętności, uniesień i upadków.

 

Nie można też pominąć fragmentów dotyczących Strawińskiego, który nadal popada w tarapaty, z których wychodzi obronną ręką dzięki swoim opowieściom. Ta dawka ironii i sarkazmu w książce najpierw przygotowuje na ogromne wzruszenia, a potem rozładowuje atmosferę przed kolejną wymagającą historią. Niezwykłe poczucie humoru przebija z przemyśleń Strawińskiego oraz jego spojrzenia na świat, a przede wszystkim innych ludzi.

 

Podziwiam umiejętności pisarskie Borowika, bo książkę czyta się łatwo, przyjemnie, z wypiekami na twarzy. Według mnie pisarsko jest doskonała. Nie brakuje tam niczego, niczego też nie jest za dużo. Przyznam, że Królowa Śniegu nie była moją ulubioną bajką, pod wpływem Borowika musiałam sobie przypomnieć, co się tam działo i mimo że zdarzenia podobne, nie budziły takich emocji, jak wersja Borowika. Jego postaci są żywe, z krwi i kości, autentyczne w swoich czynach i emocjach, powodowane namiętnościami. Podobne odczucia mam po przeczytaniu opowieści Danuty – pani z ulotkami. Zachęcam gorąco do przeczytania książki, bo naprawdę warto – jest poruszająca.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!