Dziennik 1957-1966

Autor: Sándor Márai

Okładka wydania

Dziennik 1957-1966


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Morrigan

Sandor Marai - jeden z najbardziej znanych i cenionych węgierskich pisarzy, autor m. in. "Wyznań patrycjusza" i "Żaru" - w 1948 r. musiał zostawić swoją ojczyznę i zamieszkać w innym kraju, by uniknąć prześladowań ze strony komunistycznego rządu. Między rokiem 1943 a 1989 prowadził dziennik - zapisywał wszelkie swoje obserwacje, przemyślenia, wątpliwości.

 

Dziś zamierzam opowiedzieć Wam co nieco o trzecim z pięciu tomów "Dziennika". Każdy, kto czytał poprzednią część wspomnień pisarza, wie zapewne, czego może się spodziewać. Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych w 1952 r. nie wpłynęła korzystnie na samopoczucie Maraiego. Zapiski z lat 1957-1966 to między innymi rozwinięcie opowieści o Ameryce widzianej oczyma człowieka, który zdecydowanie wolałby być gdzie indziej, który tęskni za swoim prawdziwym domem, ale nie może do niego wrócić. Dostrzega w Stanach Zjednoczonych sporo zalet, wciąż jednak widzi je jako kraj, gdzie "dobrze się czują dwie kategorie ludzi: proletariusz i oszust. Wszyscy inni są tu beznadziejnie bezdomni".

 

To, co od razu daje się zauważyć, to fakt, że Marai jest nie tylko dobrym, umiejętnie składającym zdania pisarzem, ale również wrażliwym czytelnikiem, wnikliwym obserwatorem, człowiekiem o bardzo rozległych zainteresowaniach. Spora część jego notatek dotyczy religii, sztuki, literatury. Przy okazji zdarza mu się głosić dość kontrowersyjne poglądy jak: "Nawet w największych Francuzach jest coś śmiesznego i budzącego litość" (tak, Francuzi zdecydowanie nie są jego ulubioną nacją, da się to zauważyć nie tylko w tym jednym zacytowanym przeze mnie zdaniu). Marai chętnie opisuje też wrażenia z odbywanych przez siebie podróży, każdą z nich traktując jako pretekst do wyciągania wniosków natury filozoficznej. Często komentuje bieżące wydarzenia polityczne, daje wyraz swojemu rozczarowaniu sytuacją na świecie. Ze szczególną uwagą śledzi oczywiście to, co dzieje się w jego ojczystym kraju, zarządzanym przez komunistów.

 

Jednym z ważnych tematów zapisków Maraiego jest śmierć, która zabiera coraz więcej bliskich mu ludzi, siłą rzeczy zbliża się też do niego samego. Czas nieubłaganie mija, starość zaczyna dawać mu się we znaki, co często owocuje ponurymi przemyśleniami. Niektóre fragmenty "Dziennika" brzmią wyjątkowo gorzko, jak gdyby ich autor stracił wszelką nadzieję. W 1964 r. stwierdza na przykład: "Życie jest całkowicie pozbawione sensu. Człowiek posiada dwa narzędzia do znoszenia tej bezsensowności: obojętną uprzejmość i praktyczną litość". A jeszcze cztery lata wcześniej pisał: "Życie nie ma celu, ale ma - jeden - sens: Rozkosz".

 

Jeśli chcecie uzupełnić swoje wyobrażenie o Sandorze Maraim albo szerzej: przekonać się, jak wygląda życie na przymusowej emigracji z perspektywy artysty, koniecznie zainteresujcie się tą publikacją. Zresztą "Dziennik 1957-1966", podobnie jak poprzednie (a podejrzewam, że również następne) tomy wspomnień węgierskiego pisarza, to książka, którą warto mieć na półce, by od czasu do czasu do niej wracać, czytać kilka fragmentów i zastanawiać się nad ich znaczeniem, próbować odnieść je w jakiś sposób do własnego życia. To świetna lektura, która może nam towarzyszyć przez wiele lat, skłaniając do rozważań nad fundamentalnymi kwestiami. Raczej nie nadaje się na plażę ani do pociągu (i nie chodzi tu tylko i wyłącznie o jej gabaryty), ale myślę, że nie ma człowieka, któremu nie mogłabym jej polecić. Zachęcam więc, byście sami przekonali się, że Sandor Marai był naprawdę utalentowanym twórcą.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!