Okładka wydania

Alienista

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Caleb Carr
  • Tytuł Oryginału: The Alienist
  • Gatunek: SensacjaKryminał
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Zuzanna Naczyńska
  • Liczba Stron: 544
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x210mm
  • ISBN: 9788380623880
  • Wydawca: Rebis
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Poznań
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Alienista | Autor: Caleb Carr

Wybierz opinię:

Sylfana

Powieść historyczno – kryminalna Caleba Carra o tytule Alienista to kontaminacja mistrzowskiego pióra i arcyciekawej historii, która przeplatana równie interesującymi wątkami pobocznymi, tworzy niezwykłą całość i zdecydowanie zasługuje na miano lektury obowiązkowej dla fanów klasycznej formy thrillera prozatorskiego. Zanim jednak mogłam wykreować taką opinię, podchodziłam do tej powieści ostrożnie i z nieukrywanym dystansem. Moje wątpliwości wzbudził także życiorys samego autora, który poprzez swoje wojskowe wykształcenie, mógłby w teorii nie pociągnąć tej historii w sposób przynajmniej przyzwoity. Stało się jednak inaczej – na moich oczach świetnie poprowadzona narracja wyświetliła mi wyśmienity literacki obraz, na którego podstawie powstał nawet serial.

 

Co najbardziej mnie urzekło w tej opowieści o seryjnym mordercy? Przede wszystkim samo tło fabularne. Owszem, intryga była równie wciągająca, co sama otoczka, jednak brylantem w koronie są opisy będące fasadą dla całego przeprowadzanego śledztwa. Z samej książki możemy dowiedzieć się wielu przydatnych informacji odnośnie między innymi – architektury Nowego Jorku na przełomie XIX i XX wieku, okoliczności rodzenia się takiej dziedziny naukowej, jak psychiatria (tutaj poznajemy stanowiska różnych myślicieli, filozofów i lekarzy – nie tylko tych „spreparowanych” na potrzeby książki, ale również prawdziwych); możemy takie obserwować jak funkcjonuje świat przestępczy i różne szajki gangsterskie, śledzimy także ruch napływających imigrantów, a co za tym idzie wielokulturowość rodzącego się w tamtym okresie społeczeństwa amerykańskiego. Co jednak zadziwia najbardziej? Caleb Carr wkłada w ręce swoich bohaterów przyrządy badawcze, czy to z dziedziny psychologii i psychiatrii, czy kryminalistyki – które rzeczywiście w tamtym okresie rozwijały te dyscypliny. Zatem autor bardzo umiejętnie fantasmagoryczną historię wtłacza w tło na wskroś historyczne i prawdziwe, i ukazuje nam się jako prawdziwy rzemieślnik twórczy, który jest bardzo dobrze przygotowany do swej pracy.

 

Warto wspomnieć również o kreacjach głównych bohaterów, ale w sumie nie tylko, bo ci poboczni także jawią się jako dopracowane w każdych szczegółach osoby. Wracając jednak do tych najważniejszych, umiejętnie poprowadzona pierwszoosobowa narracja pozwala nam na stworzenie gruntownych i szczegółowych profili psychologiczno – fizycznych Laszlo Kreizlera, Theodore’a Roosevelta, czy Sary Howard. Świat widziany oczyma Johna Moora, stanowi idealną perspektywę dla obserwowania całego śledztwa. Bardzo rzadko się zdarza, aby pierwszoosobowy narrator przejawiał cechy „opowiadacza wszechwiedzącego”, widział i opisywał tyle znamiennych szczegółów, potrafił rzetelnie opisać wydarzenia, ale także emocje, uczucia, czy fizyczność swoich kompanów. Mówiąc jeszcze o narracji, należy oddać jej umiejętność zaciekawienia czytelnika. Muszę szczerze przyznać, że objętość samego dzieła oraz bardzo mała czcionka z początku dosyć mocno mnie przeraziła, jednak po kilku rozdziałach tak mocno wtopiłam się w przygody bohaterów, że zaczęłam ubolewać, że nie mogą one trwać wiecznie. Po stronach powieści się właściwie sunie – tępo czytania, przynajmniej w moim przypadku, było ekspresowe. Uławiał to zdecydowanie bogaty język, ciekawe dialogi, no i oczywiście sam przedmiot i tematyka.

 

Nie potrafię znaleźć żadnego większego mankamentu tej powieści. Podoba mi się tutaj właściwie wszystko i niezmiernie życzyłabym sobie większej ilości takich dzieł literackich na rynku wydawniczym. Nie potrafię zrozumieć, jakim cudem dopiero teraz mogłam na nią trafić. Jeśli w gąszczu przereklamowanych kryminałów szukacie wartościowej perełki – to właśnie ją znaleźliście. Powinna ona stanowić wzór dla innych twórców, którzy nieraz zbyt mocno skupiają się na tworzeniu jałowych wątków kryminalnych, zapominając o fundamentach dobrej, wartościowej literatury. W książce zawsze liczy się wszystko i każdy element powinien być dopracowany w szczegółach, a nie spychany na boczny tor, tylko po to, żeby wzbudzić sensację. Myślę, że powieść Caleba Carra powinna być wpisana w kanon wartościowej literatury kryminalnej i każdy szanujący się wielbiciel tego gatunku musi się z nią zapoznać. Majstersztyk!

Wiewiórka W Okularach

Platforma serialowo-filmowa Netflix szturmem weszła na polski rynek i podbiła go niemal z marszu. Sama rzadko oglądam na niej filmy, a jeszcze rzadziej seriale, ale dzięki nim poznaję kolejne książki, po które potem sięgam. Właśnie tak dowiedziałam się o Alieniście Caleba Carra, pierwszym tomie serii o ekscentrycznym doktorze Laszlo Kreizlerze. Obawiam się, że gdyby nie Netflix, to ta książka kompletnie by mi umknęła, a tak mogłam spędzić kilka przyjemnych wieczorów nad lekturą.

 

Nowy Jork 1896 roku. Dziennikarz kroniki policyjnej w The Times, John Moore, to jednocześnie bliski przyjaciel głównego komendanta policji nowojorskiej, Theodore'a Roosevelta (tak, mowa tu o przyszłym prezydencie Stanów Zjednoczonych). Kiedy miastem wstrząsają bestialskie zbrodnie popełnione na chłopcach-prostytutkach przebierających się za dziewczynki, Roosevelt postanawia sięgnąć po niecodzienne rozwiązanie. Tworzy zespół, złożony z dwóch policjantów, a także Moore'a i alienisty, doktora Laszlo Kreizlera. Dołącza do nich, jako łącznik między komendą policji a zespołem, sekretarka Theodore'a, Sara. Wspólnymi siłami starają się rozwiązać tę skomplikowaną sprawę, która obija się nawet o ludzi, sprawujących nieformalne rządy w mieście...

 

Sięgając po tę powieść, spodziewajcie się mieszanki gatunkowej. To jednocześnie kryminał, powieść psychologiczna, ale też powieść historyczna. Autor, opisując przebieg śledztwa w sprawie morderstw, przedstawia nam szeroką panoramę Nowego Jorku z końca XIX wieku. Poznajemy następujące w nim przemiany związane z napływem emigrantów, a także z postępującym rozwojem technologicznym. Tę książkę świetnie by się czytało, mając przed sobą mapę i mogąc śledzić krok po kroku wszystkie te miejsca, które pojawiają się w fabule. Co prawda, czasami mogą nurzyć niektóre detale, jak np. nazwy dań w restauracji, ale to chyba jeden z dwóch niewielkich minusów. Drugim jest fakt, że opisy kwestii politycznych, społecznych, czy też historycznych potrafią być dość długie, ciągnąc się na kilka stron. Mi to jednak nie przeszkadzało, czasami tylko irytowało trochę, bo dość skutecznie spowalniało akcję i rozciągało ją w czasie. Natomiast plusem jest styl i sposób podawania tego typu informacji przez autora. Nie zanudza on swojego czytelnika, przedstawiając wiadomości historyczne i społeczne, a wszystko zostaje podane w lekkiej i przystępnej w odbiorze formie.

 

Jeśli chodzi o bohaterów, to każdy z nich jest istnym oryginałem. Najnormalniejszy wydaje się być dziennikarz John Moore, który wiedzie nudne życie, mieszkając u swojej babki, i więcej czasu poświęcając zabawom, wizytom w teatrze czy operze, niż pracy i planom ustatkowania się. Sekretarka Sara to rezolutna, młoda kobieta, która chce udowodnić sobie i wszystkim innym, że może być w pracy policjanta równie dobra jak mężczyzna. To świetny przykład na postępujące zmiany społeczne, a Sara to odwzorowanie sufrażystki w Ameryce. Nie da się jednak ukryć, że najoryginalniejszym bohaterem jest jednak dr Laszlo Kreizler – pół Węgier, pół Niemiec, którego rodzice przyjechali do USA w poszukiwaniu lepszego życia. Ukrywa bolesną przeszłość, a jednocześnie jest najlepszym w Nowym Jorku alienistą, chociaż znienawidzonym przez światek lekarski za swoje niekonwencjonalne metody. Alienista to tak naprawdę psychiatra, a Kreizler specjalizuje się w psychiatrii dziecięcej. Jego rola w zespole to jednak coś w rodzaju profilera kryminalistycznego, który stopniowo tworzy portret psychologiczny mordercy, a za punkt wyjściowy służą mu ofiary zbrodni. Dzięki temu, Alienista nie jest tylko zwykłym, kolejnym kryminałem, ale pokazuje nam początki współczesnej kryminalistyki, włączając w to początki daktyloskopii, traktowanej wówczas jeszcze jako totalna nowinka i dziw.

 

Alienista to sporej grubości książka, którą jednak czyta się z ogromnym zaciekawieniem. Ten kryminał to absolutny must have dla każdego fana gatunku, ale także osoby interesujące się historią i kryminalistyką znajdą tu coś dla siebie. Gorąco polecam Wam pierwszy tom serii o doktorze Kreizlerze – ja mogę Was zapewnić, że jeśli tylko pojawią się na polskim rynku kolejne części, to z całą pewnością po nie sięgnę.

 
 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial