Drugie Oblicze

Autor: Adam Zalewski

Okładka wydania

Drugie Oblicze


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Monweg

Adam Zalewski jest autorem opowiadań i powieści grozy. Pochodzi z Kwidzynia, a obecnie mieszka w spokojnej pomorskiej wiosce Karpiny, leżącej u podnóża nadwiślańskiej skarpy. Jest zafascynowany Stanami Zjednoczonymi Ameryki, więc akcję swoich thrillerów umieszcza właśnie tam. Podobnie jest w przypadku jego najnowszej powieści Drugie oblicze.

 

Znacie to z autopsji, gdy nie wiecie nic o autorze, ani o jego wcześniejszej twórczości? Tak właśnie miałam z Adamem Zalewskim. Trafiłam na Drugie oblicze przeglądając ofertę Sztukatera i pomyślałam: dlaczego nie. Można dać od czasu do czasu szansę polskiemu autorowi. Biję się w piersi – za rzadko sięgam po rodzimą prozę i zawsze sobie obiecuję, że to się zmieni. No ale w końcu jest książka polskiego autora, ale o dziwo z akcją osadzoną w Stanach Zjednoczonych. No to do rzeczy.

 

Niewielkie miasteczko na Zachodnim Wybrzeżu w stanie Oregon, na południe od Albany, pięćdziesiąt mil od Salem. [pisałam już wcześniej, że mam szczęście ostatnio do małych miasteczek, chyba przyciągam takie książki jak magnes]. Akcja Drugiego oblicza przenosi nas do Sammy Creek, miasteczka liczącego niewiele ponad dwa tysiące mieszkańców. Opowieść zaczyna się latem 1964, a kończy pod koniec czerwca 1965 roku.

 

Czasami życie zmusza nas do tego, żeby zacząć wszystko od początku. Robinsonowie – John, Emma i piętnastoletni Slim właśnie zaczynają od nowa. Właśnie przeprowadzili się ze stanu Idaho, gdzie prowadzili gospodarstwo i uprawiali ziemniaki. Brat Johna Erick zaproponował mu pracę w miejscowym tartaku. Decyzja została podjęta i rodzina Robinsonów przeniosła się do Sammy Creek.
Zwyczajna książka obyczajowa, pomyślicie. Ja też tak myślałam na początku. Ale z odwracaniem kolejnych kart akcja się rozkręca, a nawet mocno zagęszcza. Powieść obyczajowa ewoluuje, by stać się rasowym thrillerem. Podczas lektury czułam przez skórę, że ten spokój miasteczka jest złudny i że na pewno wszystko się zmieni. Nie spodziewałam się jednak jak wielka będzie to zmiana.

 

A cała historia zaczyna się od konfliktu o podłożu religijnym. Większość mieszkańców Sammy Creek to baptyści, a Robinsonowie są katolikami. Możecie sądzić, że to nie problem. Robinsonowie też go nie widzieli, ale inaczej rzecz się miała z pastorem tutejszego kościoła Jamesem Stormwatchem. Facet jest po prostu niereformowalny i nie znosi innowierców, o czym Robinsonowie przekonują praktycznie zaraz po przeprowadzce. Przy tym (niestety) ma wpływy, czy jak kto woli plecy, a nawet gdy ich nie ma to budzi ogólny strach. I tak jak napisałam wcześniej – zaczyna się od konfliktu na tle religijnym – a później przenosi się na inne dziedziny życia. Konflikt się nawarstwia, problemy nabrzmiewają i zaczynają prowadzić do jawnej walki. Niestety zaczyna dochodzić do aktów przemocy, a ofiarą staje się Slim Robinson, chłopiec spokojny i zrównoważony.

 

Zalewski zabrał mnie do miasteczka, w którym na pierwszy rzut oka mogłabym zamieszkać. Jednak po lekturze jestem pewna, że uciekałabym stamtąd gdzie pierz rośnie. Drugie oblicze okazało się na tyle dobrą książką, że nie będę się wahała i po kolejną powieść Zalewskiego z chęcią sięgnę. Autor skonstruował ciekawych i wyrazistych bohaterów. Zadbał też o porządne portrety psychologiczne. Czytelnik nie ma problemu z przeniesieniem się z fotela w swoim mieszkaniu do amerykańskiego małego miasteczka. A to dzięki autorowi, który bardzo dobrze opisał miejsce akcji.

 

Powieść Drugie oblicze okazała się dobrą, wciągającą i interesującą książką, którą całkiem sprawnie mi się czytało. Historia przedstawiona przez Zalewskiego trzyma w napięciu do ostatniej strony, a finał robi niesamowite wrażenie. Książka, tak jak zapewniał wydawca, gwarantuje przeżycia pełne emocji oraz wzruszeń i jest jak życie – pokazuje, że nic nie jest jednoznaczne. Książka nie jest wolna od wad, ale zapomina się o nich po skończeniu opowieści.

 

Mam nadzieję, że jesteście gotowi na podróż do Sammy Creek. Od siebie dodam jeszcze tylko dwa słowa – gorąco polecam.

Uleczkaa38

Strach.... - może przybierać bardzo rożne formy, od tych najbardziej fantastycznych i dyktowanych rozwiniętą wyobraźnią począwszy, a na tych jak najbardziej reistycznych, ludzkich i życiowych, skończywszy... I wbrew pozorom, ludzkie zło, grzechy i ciemna natura naszych charakterów, może być równie straszna, co najokropniejsze potwory i demony z czeluści piekieł, na co najlepszym przykładem jest wspaniała powieść grozy Adama Zalewskiego pt. "Drugie oblicze", która to ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Dom Horroru.

 

Fabuła książki przenosi nas sobą do prowincjonalnej Ameryki lat 60-tych, reprezentowanej w tym przypadku przez małe miasteczko Sammy Creek, położone na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. To senne, spokojne, dalekie od spraw wielkiego świata miasteczko, zamieszkiwane przez bogobojnych mieszkańców. Ten stan rzeczy ulega jednak zmianie za sprawą sprowadzenia się do Sammy Creek nowych mieszkańców - rodziny Robinsonów. Rodziny wyróżniającej się od reszty społeczności jedynie tym, iż wyznają oni odmienną wiarę. To tylko tyle i aż tyle, by doprowadzić do wielkiej tragedii z udziałem syna Robinsonów - Slima...

 

Najnowsze dzieło Adama Zalewskiego, stanowi sobą niezwykle intrygujące, inteligentne i barwne połączenie literatury sensacji, grozy i powieści obyczajowej w jedną, spójną i wielce efektowną całość. Całość, opartą na motywie konfliktu "nowych i innych", z wieloletnimi mieszkańcami zamkniętej społeczności, niechętnej, a w zasadzie wręcz wrogiej wszystkiemu, co obce... Znajdziemy tu fascynującą relację o wkraczaniu w dorosłość, przeżyjemy moc gorących, młodzieńczych emocji i porywów serca, jak i też zetkniemy się z ludzkim okrucieństwem, brakiem zrozumienia i niechęcią dla odmienności, która może doprowadzić do przerażających czynów i ich skutków... A wszystko to będzie nam podane w klimacie, tle i kolorycie amerykańskiego życia na dalekiej prowincji...

 

Lektura "Drugiego oblicza", zabiera nas sobą w fascynującą podróż do Ameryki lat 60-tych ubiegłego wieku, ukazując w bardzo plastyczny sposób obraz prowincji i codzienności tej rzeczywistości, jak i również sposób życia, rozumienia i postrzegania świata przez mieszkańców takich miasteczek, jak Sammy Creek. Obraz fascynujący nas tym bardziej, iż ukazany tu w ramach pasjonującej, poruszającej i przerażającej historii o braku tolerancji względem innych, która krok po kroku i wydarzenie po wydarzeniu, prowadzi do tragicznego koszmaru... Ważne przy tym wydaje się to, iż obie owe warstwy - a więc społeczno-obyczajowa i stricte sensacyjna, wzajemnie się tu ze sobą przeplatają i pozostawiają jednakowe pole do działania, a tym samym tworzą bardzo efektowną opowieść, spuentowaną bardzo spektakularnym i zaskakującym finałem...

 

Szczególnie duże znaczenie dla tej książki, wydają się mieć barwne i udane kreacje jej bohaterów. Otóż zarówno nastoletni uczestnicy tego dramatu - m.in. Slim, Jim, Pam..., jak i też dorośli bohaterowie tej książki, choćby na czele z charyzmatycznym pastorem Jamesem Stormwatchem, jawią się nam tu niezwykle wyraziście, realistycznie i dokładnie tak, jak powinni wyglądać - odpowiednio nastolatkowe uczący się życia i przeżywający swoje pierwsze zakochania oraz zmęczeni, a po części też wypaczeni życiem i fanatyczną wiarą zgorzkniali ludzie... To ciekawe, niejednoznaczne i na wskroś amerykańskie postacie, które perfekcyjnie wpisują się w charakter tej opowieści i miejsca, w jakim się ona rozgrywa...

 

Historia ta oferuje nam sobą również fascynującą analizę ludzkich zachowań w kontekście sytuacji ekstremalnych, przed jakimi to może znaleźć się człowiek. Zagrożenie, osaczenie, poczucie niesprawiedliwości i strach o najbliższych - oto one, wydobywajcie najmroczniejsze instynkty z zakamarków naszych sumień, wywołujące nieprzewidywalne reakcje i powodujące rzeczy, których nigdy byśmy po sobie się nie spodziewali. Autorowi udało się ukazać ten cały proces w bardzo intrygującej, przejrzystej i logicznej formie, tak byśmy i my sami mogli poczuć się tak, jak niektórzy z bohaterów tej książki... I to jest chyba też ta owa groza, będąca straszniejszą, aniżeli relacje o potworach, demonach i innych nadprzyrodzonych tworach...

 

Spotkanie z tą książką, to gwarancja wielkich emocji, niezwykłych przeżyć i przedniej literackiej rozrywki na wysokim poziomie. Czytając tę powieść, angażujemy się w losy jej bohaterów, zagłębiamy w klimat i koloryt tej amerykańskiej prowincji, jak i również skłaniamy się do refleksji nad tym, do czego zdolny jest człowiek w imię chorych idei oraz sytuacji ekstremalnych, przed jakimi stawiają go inni. Tym samym mamy tu do czynienia z przykładem inteligentnej powieści grozy, po którą mogą sięgnąć również i sympatycy intrygującej literatury spod znaku sensacji i obyczajowego dramatu...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!