Syn Zakonnicy

Autor: Joanna Jax

Okładka wydania

Syn Zakonnicy


Dodatkowe informacje

  • Autor: Joanna Jax
  • Tytuł Oryginału: Syn Zakonnicy
  • Gatunek: Powieść Społeczno Obyczajowa
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 400
  • Rok Wydania: 2018
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135 × 208 mm
  • ISBN: 9788378356592
  • Wydawca: Videograf
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Chorzów
  • Ocena:

    6/6

    6/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 4 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 4 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 4 votes
Klimat: 100% - 4 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

JOANNA JAX - to bez wątpienia jedno z najgorętszych i najpopularniejszych obecnie nazwisk na polskiej scenie literatury, spod znaku powieści obyczajowej z historią w tle. Ta wspaniała autorka wielokrotnie już zabierała nas swoimi dziełami do świata wielkich i poruszających emocji, będących udziałem wyjątkowych bohaterów jej książek, którym to przyszło żyć w trudnych i nierzadko bolesnych czasach z dziejów naszego kraju. Nie inaczej ma się rzecz także i z najnowszą powieścią Pani Joanny - książką pt. "Syn zakonnicy", której to już sam kontrowersyjny i ekscytujący tytuł, stanowi najlepszą rekomendację do jej poznania...

 

Opowieść ta zaprasza nas sobą do świata trudnych, bolesnych i skomplikowanych losów dziecka i jego rodziców, których to rozdzieliła wojna, polityka i realia czasów, w jakich przyszło im żyć... Główny bohater tej historii - Jerzy Rosiak, po ponad 60 latach życia w absolutnej nieświadomości dowiaduje się pewnego dnia prawdy o swej adopcji oraz o tym, iż jest on owocem romansu siostry zakonnej i niemieckiego oficera, do którego to doszło w czasie II wojny światowej. Od tej chwili Jerzy robi wszystko, bo poznać historię swojego życia, odkryć losy swych biologicznych rodziców i poznać prawdę o tym, dlaczego oddali go pod opiekę obcych ludzi... Wielką szansą na uzyskanie tychże odpowiedzi jest dotarcie do pamiętnika matki mężczyzny, w odnalezieniu to którego dużą rolę odegra pewna młoda siostra zakonna...

 

Najnowsze dzieło Joanny Jax, raz jeszcze fundują nam tutaj sobą wielce intrygującą, emocjonującą i zaskakującą opowieść o ludzkich uczuciach, namiętnościach i cenie, jaką przychodzi płacić za ich skutki. Opowieść wypełnioną barwną akcją, spotkaniami w nietuzinkowymi bohaterami i przeżyciami, wobec których nie sposób przejść obojętnie... A wszystko to opiera się tu na balansowaniu pomiędzy teraźniejszością i dramatyczną przeszłością sprzed lat, w której to tkwi tajemnica, sekret i klucz do poznania prawdy o zakazanej miłości dwojga ludzi, jak i też dalszych losach ich dziecka... To również opowieść o najtrudniejszym z możliwych wyborów każdej kobiety, w którym to każda z opcji, będzie i tak tą złą...

 

Tradycyjnie już w przy przypadku spotkania z książką tej autorki, mamy tu do czynienia z perfekcjonizmem w każdym calu. Perfekcjonizmem języka, warsztatu i konstrukcji głównej osi wydarzeń, jak i również w odniesieniu do przedstawiania realiów przedwojennej, wojennej i krótko powojennej historii naszego kraju...

 

I tak oto zachwycają nas tu porywająca narracja tej historii, niezwykle realistyczne dialogi oraz piękno języka, które stanowi znak rozpoznawczy twórczości Pani Joanny. Ta autorka wie doskonale, jak budować napięcie na kartach opowieści oraz którymi ścieżkami i za pomocą jakich środków tak prowadzić czytelnika, by ten wciąż był ciekawy i zaintrygowany tym, jak potoczą się dalsze losy bohaterów... To także dbałość o każdą scenę, każde zdanie i każdą emocję, tak by te były prawdziwe, logiczne i w pełni uzasadniały swoją obecność na stronach tej lektury.

 

Podobnie ma się rzecz z konstrukcją tej książki, opartą na podzieleniu jej na dwie główne części - współczesną, obrazującą dociekanie prawdy przez Jerzego (a tak naprawdę Seweryna) oraz drugą - retrospektywną, ukazującą nam losy związku jego matki i ojca, spisane na kartach pamiętnika zakonnicy. Konstrukcją, potęgującą sobą napięcie tej narracji, jak i też zbliżającą nas krok po kroku do prawdy i odpowiedzi na najważniejsze pytania... Oba te literackie światy prezentują się tu równie udanie, ciekawie i porywająco, co również świadczy o wielkim talencie i doświadczeniu pisarskim tej autorki.

 

I wreszcie obraz Polski tamtej dawnej epoki - tak bardzo realny, szczegółowy i prawdziwy zarówno w zakresie prawdy historycznej, jak i mentalności ludzi, którym przyszło żyć w tych mrocznych czasach... To podróż przez historię, która dostarcza nam nie tylko wielkich wrażeń i emocji, ale też i cennej wiedzy o codzienności tamtej epoki, w tym również tej za zamkniętymi klasztornymi murami, co już samo w sobie czyni to spotkanie niezwykłym. I nie wiem jak to wytłumaczyć, ale każda podróż w przeszłość u boku Joanny Jax, wydaje mi się coraz to bardziej fascynującą i niesamowitą...

 

Bardzo wiele dobrego należy powiedzieć także o bohaterach tej książki, zarówno tych z teraźniejszości, jak i tych z drugiej części tej opowieści. Seweryn, Amelia (czyli późniejsza siostra Judyta), Rudolf i siostra Miriam - to oni podczas tej lektury skradają nasze serca, dusze i umysły za sprawą tego, jacy są, jak postępują i jak trudne decyzje stawia przed nimi los i bezlitosne tryby historii. W jakiejś mierze, każde z nich jest postacią tragiczną, przegraną i wywołującą nasze wielkie współczucie, co siłą rzeczy wiąże się z ciepłymi uczuciami, jakie do nich żywimy... Uczuciami, które przezwyciężają nierzadko także i niezrozumienie względem ich motywów i czynów, ale myślę że w tym zakresie każdy z nas ma prawdo już do własnej oceny...

 

"Syn zakonnicy" to piękna, mądra, wypełniona wielkimi emocjami i po części także kontrowersyjna opowieść o wyborze pomiędzy miłością i macierzyństwem, a powołaniem... Lektura tej książki porwie nas sobą bez reszty, dogłębnie wzruszy i poruszy, jak i też pozostawi z niezwykle ważnymi przemyśleniami na temat tego, jak niesprawiedliwe, a po części też i przewrotne jest ludzkie życie, w którym to jedna decyzja przesądza o losach innych... To kolejna wspaniała odsłona twórczości Joanny Jax, do której to poznania gorąco każdego zachęcam!

Sonrisa

Od momentu wydania, a nawet wcześniej – od momentu pojawienia się w sieci pierwszych przedpremierowych recenzji, książka Joanny Jax wzbudziła wiele emocji. Już sam tytuł nie tylko intryguje, ale także wzbudza liczne uczucia. Oto bowiem w Polsce, w kraju, w którym przywiązanie do tradycji katolickich jest niezwykle silne pojawia się powieść, która już samym swoim tytułem niejako burzy nieskazitelny obraz kościoła. Smaczku dodaje fakt, iż autorką książki jest Joanna Jax, która dała się poznać czytelnikom jako autorka powieści wzbudzających niezwykłe emocje, intrygujących, porywających. Jeszcze bardziej o sięgnięcia po powieść „Syn zakonnicy” zachęciły mnie recenzje – wszystkie niezwykle entuzjastyczne, choć podkreślające także, iż książka jest po prostu mocna. Gdy więc tylko nadarzyła się okazja, by sprawdzić, czy jest tak w rzeczywistości, nie wahałam się i niemal od razu oddałam się lekturze.

 

Po przeczytaniu ostatniego zdania mogłabym właściwie napisać tylko jedno – entuzjastyczne, bardzo dobre recenzje tej powieści wcale nie są przesadzone. Joanna Jax po raz kolejny udowodniła, że jest autorką, która nie tylko rewelacyjnie operuje słowem, ale potrafi opisać trudne historie w taki sposób, by wzbudzić w odbiorcy całą gamę emocji. Co więcej, książka napisana jest tak, że niemal od początku, od pierwszego zdania nie sposób jest się od niej oderwać. Ta historia wciąga, a potem jeszcze długo nie pozwala o sobie zapomnieć.

 

„Syn zakonnicy” to powieść, w której poznajemy historie zwykłych ludzi. Historia jest oczywiście fikcyjna, choć nie można się oprzeć wrażeniu, że opisane w niej wydarzenia mogły zdarzyć się naprawdę. Cała opowieść snuta jest dwutorowo. Z jednej strony mamy narrację dotyczącą czasów współczesnych, w której pewne osoby dowiadują się zaskakujących i mających wpływ na całe ich życie faktów. Z drugiej strony mamy też narrację dotyczącą czasów, które dawno minęły, ale które jednak mają ogromny wpływ na współczesnych bohaterów. Te fragmenty w powieści przyjęły postać pamiętnika i rzucają światło na historię dawną, z czasów wojny. Historię miłosna, choć miłość ta nie była szczęśliwa, a wręcz zakazana. I nie chodzi tylko o to, że uczucie połączyło osoby stojące po dwóch stronach wojennej barykady, ale także o to, iż dotyczyło niemieckiego oficera i zakonnicy. Historia opowiadana przez Joannę Jax jest nieoczywista. Nie ma tu czarno-białych rozwiązań. Fabuła jest jednak bardzo przemyślana, logiczna. To wszystko sprawia, że książkę po prostu czyta się z wypiekami na twarzy.

 

Dużą zaletą jest także fakt, iż autorka nie boi się pisać o rzeczach trudnych i poruszać tematów kontrowersyjnych. Już choćby sam sposób przedstawienia w powieści kleru, szczególnie zaś zgromadzeń zakonnych może budzić szereg różnych uczuć i zmuszać do zastanowienia się nad pewnym kwestiami lub do spojrzenia na niektóre tematy z zupełnie innej perspektywy. Książka sprawia jednak także, że zupełnie inaczej zaczynamy patrzeć też na swoje życie i sposób, w jaki podejmujemy różne życiowe decyzje. Dzięki temu powieść Joanny Jax można zaliczyć do tych książek, których lektura może naprawdę dużo wnieść w nasz sposób patrzenia na świat, w nasze życie.

 

Polecam tę powieść wszystkim, bo to naprawdę doskonała literatura. Powieść nie jest łatwa, ale warto po nią sięgnąć. Zwłaszcza, gdy szuka się takiej książki, która z jednej strony będzie bardzo wciągająca i pochłonie bez reszty czytelnika, a z drugiej strony może zostać zaliczona do literatury ambitnej. Mnie ta powieść dostarczyła mnóstwa różnych emocji i wierzę, że każdy inny czytelnik powie dokładnie to samo.

Justyna

Dwa lata temu miałam okazję zapoznać się z twórczością Joanny Jax za sprawą dwutomowej sagi „Dziedzictwo von Becków”. Powieść nie do końca mnie do siebie przekonała i choć nie czytało się źle to raziła naiwnością i infantylnością, a mnogość bohaterów drugiego tomu przytłaczała. Opierała się na nośnej wojennej tematyce, jednak do sklasyfikowania jako DOBRA POWIEŚĆ zabrakło. „Syn zakonnicy” to najnowsza książka autorki. I tu również mamy wojenny temat, z tym że stanowi on tło dla dramatu rozgrywającego się w damskim zakonie. Od samego początku miałam wobec niej duże oczekiwania, szczególnie pod kątem rozwoju warsztatu pisarskiego autorki.

 

Tekst na tylnej stronie okładki zapowiada, że jest to zupełnie fikcyjna opowieść. Jednak łatwo można się domyślić, że podobne wydarzenia miały ogromną szansę dziać się w rzeczywistości. To trudna opowieść, gdzie wybory jednej osoby determinują życie i działania wielu innych, nawet przez dwa pokolenia. Amelia Kessler rozpoczyna studia w Paryżu. Już jako nastolatka podejmuje decyzje, że zakonne życie i służba Bogu to jedyny słuszny wybór. Pomieszkując w paryskim mieszkaniu ciotki poznaje swojego dalszego kuzyna Rudolfa von Kesslera. Podczas praktycznie jednego spotkania w Amelii górę biorą uczucia śmiertelników i wdaje się w płomienny romans z Rudolfem. Owocem tej zakazanej wojennej miłości jest dziecko, które za sprawą twardej ręki ojca i groźbą wyklęcia z rodziny zostaje oddane do adopcji, a Amelia wstępuje do zakonu przybierając imię Judyta.

 

W pierwszej części książki poznajemy mężczyznę, który okazuje się być synem zakonnicy. Jest to stateczny i dorosły mężczyzna, który za jedyny cel postawi poznanie prawdy o swoich korzeniach. Kluczem do sekretu są pamiętniki siostry Judyty, które choć przetrwały wiele lat, giną w dziwnych okolicznościach po objęciu władzy w zakonie przez nową siostrę przełożoną. Druga część poświęcona jest w całości Amelii-Judycie i cały bieg wydarzeń poznajemy z jej perspektywy.

 

Chociaż opisana w książce historia jest fikcją, jednak zawiera ona w sobie kilka ważnych elementów. Dowodzi, że nie ma ludzi idealnych, a nawet ci z pozoru święci popełniają błędy i grzeszą. Świat za murami klasztoru, który z zewnątrz wydaje się poukładany, działający według utartych schematów okazuje się być miejscem równie brudnym i zakłamanym jak ten świecki. To też dowód na to, że pozory mogą zmylić, a w życiu ważne są własne przemyślenia i wybory, a do głosu czasem trzeba dopuścić i serce i rozum. Sporo miejsca autorka poświęca na uzewnętrznienie wszelkich wad mieszkańców zakonu. Pierwsze skrzypce gra tu obłuda i fałsz, a naginanie zasad dla własnych interesów stoi na porządku dziennym. Duże brawa za to, że nie zabrakło odwagi na pokazanie kontrowersyjnych tematów.

 

Trzeba przyznać, że fabuła choć mało rozbudowana i nie za bardzo skomplikowana jest w całości przemyślana. Nie ma tu miejsca na przypadkowość. Każdy z bohaterów jest skończony. Nie do końca podobało mi się urwanie wątku młodej zakonnicy Miriam i dziennikarza Wagnera. Z dużą swobodą można by tą historię bardziej rozwinąć. Poza tym lepiej by się czytało całość gdyby czasy współczesne przeplatane były tymi z życia Amelii-Judyty. Jest to zabieg często stosowany ale w wielu przypadkach trafiony.

 

Powieść polecam przede wszystkim kobietom, które w lekturze szukają intrygującej i pełnej wzruszeń historii. To historia pełna miłości i podejmowania wyborów. I choć to opowieść jednak lekko banalna, a styl autorki trochę razi, przepełniony zbędną słodyczą i sentymentalizmem, to „Syna zakonnicy” z czystym sumieniem polecam. Idealna lektura na wakacje.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!