Czarne Sny

Autor: Paweł Kornew

Okładka wydania

Czarne Sny


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Drumslove

Paweł Kornew i jego seria o ,,Przygraniczu” zadebiutowała dziesiątego marca dwa tysiące siedemnastego roku zdobywając serca polaków. Przygodę Spola i jego przyjaciół śledziliśmy z zapartym czytelniczym tchem, byliśmy z nim w bólu i w cierpieniu, przeżywaliśmy chwilę radości i beztroski. Sopel powraca w charakterystycznym dla siebie stylu, ale czy autor utrzymał poziom oraz czy po raz kolejny zgotował swoi podopiecznym piekło? Zapraszam do przeczytania recenzji.

 

Życie nigdy nie bywa proste - zwłaszcza życie Sopla, który znó ma kłopoty. Niektórym życie da spokój dopiero po tamtej stronie rzeki. Jedynym więc wyjściem staje się wyruszenie tam, gdzie nikt o zdrowych zmysłach nawet nie pomyśli, by iść. Droga w paszczę przygranice. Los ludzki, braterstwo i uczucie dawno zamroził mróz i przysypały dwa metry śniegu. Przyjaźń mierzy się ilością przysług.

 

Skuty lodem, odrzucona gdzieś cześć naszego świata. Ziemia niczyja, ostatni bastion ludzkości. Nikt nie myśli o starych fotografiach przypominających o przeszłości. Liczy się dzień dzisiejszy. A twój los zależy tylko i wyłącznie od ciebie i osób, które spotkasz, nie będzie litości. Potrafisz opanować gniew i myśleć racjonalnie? Czy może arktyczny mróz okaże się silniejszy od ciebie i po prostu przypadniesz na ziemi niczyjej?

 

Książki wydawane przez fabrykę słów tak już mają. Ich czytanie często przypomina spotkanie oko w oko z autorem. Tak naprawdę to sam pisarz staje się głównym bohaterem swojej powieści. On trzyma własny los we własnych lękach. Sam mierzy się z otaczającym go – brutalnym światem – osoby, które spotyka są odzwierciedleniem nieudanych przyjaźni, czy też spotkanych ludzi. Niczym w liście do czytelnika.

 

Dawno nie spotkałem tak oryginalnego i wiarygodnego świata, który żyje. Nie musimy w nim być ani trwać, on poradzi sobie sam. Wszystkie lokacje, postacie, wydarzenia i historia zostały ułożone z dbałością o najmniejsze detale. Kornew wodzi nas za nos, oczarowuje i przede wszystkim zaskakuje na każdym kroku. Kraina, która śmiało może dorównać Zonie i zniszczonej Warszawie – Bartka Biedrzyckiego.

 

Akcja powieści zaczyna się niczym dobry film. Spokojna rozmowa przy piwie, wyjście, starcie w ciasnej ciemnej uliczce. Tupnięcie nogą i wielkie oczarowanie czytelnika. Czytelnik zostaje wrzucony wprost na głęboką wodą i to wraz z Soplem ma wydostać się z kłopotów. Dzięki narracji pierwszo osobowej możemy bardziej wczuć się w klimat stanąć obok naszego kompana widzieć to jego oczami. Poczuć oddech zagrożenia, napięcie rośnie z każdą chwilą, dasz się ponieść emocjom czy jednak zachowasz spokój?

 

Postacie są niewątpliwym atutem tej powieści. Zbudowane z krwi i kości, mają swoje myśli, unikalny charakter – autor unika czarno-białych charakterów, tutaj wszyscy są szarzy czyli po prostu ludzcy. Ich losy śledziłem z zapartym tchem, część z nich nawet polubiłem. Odejście pojedynczej osoby, było dla mnie odczuwalne.

 

W powieści zabrakło mi obrazków dodawanych przez fabrykę słów. Niewielki detal, a ma duże znaczenie. Rysunek potrafił oderwać wzrok od teksut, pozwolił zobaczyć książkę oczami czyjejś wyobraźni.

 

Dzieło czyta się niezwykle szybko. Paweł Kornew ma coś w sobie, naturalnie lekkie pióro dzięki czemu strony przerzucają się same, a nasza wyobraźnia może przeżywać raj. Mimo objętości nie miałem odczucia znużenia, co częśto występuje w tego typu powieściach.

 

Podsumowanie;
Czarne sny to udana kontynuacja przygód Sopla. Pisarz nadal zaskakuje czytelnika i ma jeszcze wiele pomysłów na rozwinięcie losów głównego bohatera. Moim zdaniem, jest to początek nieco dłuższej serii, która podbije serce nie jednego fana fantasy.
Utwór polecam każdemu, zarówno weterani jak i amatorzy fantastyki znajdą tu coś dla siebie.

Zaczytany

Każdy z nas zna uczucie zimna. Niewidoczny wróg atakujący każdy skrawek naszego niezakrytego przez ciepłe ubranie ciała. Nasze europejskie zimy z roku na rok są coraz łagodniejsze, lecz w innych miejscach na naszej planecie (np. w północnej części Rosji) zima jest bardzo mroźna i okrutna.

 

Wspominając o Rosji i zimie miałem okazję przeczytać trzecitom serii „Przygranicze” zatytułowany „Czarne sny” autorstwa Pawła Kornewa rosyjskiego pisarza. Mężczyzna napisał cykl powieści o losach Aleksandra Siergiejewicza Ledniewa w Pograniczu nazwanego „Śliskim”. Bohater po raz trzeci do świata Pogranicza nie z własnej woli. W obronie własnej zabił człowieka i pod warunkiem zatuszowania sprawy ma obowiązek przeprowadzić kilku naukowców i żołnierzy do wymiaru w którym rządzi Mróz.

 

Pogranicze to miejsce okrutne i przede wszystkim mroźne. Jest to swego rodzaju inny wymiar w którym istnieją krwiożercze bestie i magia lecz prawie zapomniane są tam uczucia takie jak litość. Z opowiadań Śliskiego wynika, że do tego „wymiaru” zostało przeniesione całe miasto, lecz nikt nie wie jak do tego doszło. Mężczyzna szczegółowo opowiada o układzie sił, frakcjach i innych istotnych rzeczach dotyczących tego innego, równoległego świata.

 

Akcja książki zaczyna się późną jesienią. Główny bohater umawia się ze znajomymi do baru gdzie chociaż na chwilę może odciążyć myśli od Pogranicza, uważając go za senną marę. Mimo, że próbuje żyć normalnie jest niechętny na spotkanie, gdyż nie potrafi zaufać ludziom. Niestety ich spotkanie kończy się tragicznym incydentem. Zostali oni zaatakowani przez bandytów, którzy wdali się z nimi w bójkę. W obronie własnej Ledniew zabija jednego z nich. Aby zatuszować sprawę ma za zadanie doprowadzić grupę na drugą stronę do Fortu przygotowując ich na zagrożenia płynące nie tylko z obecności krwiożerczych bestii na usługach Mrozu lecz także ze strony okrutnych ludzi będących równie groźnym przeciwnikiem. Są to przede wszystkim kryminaliści i ludzie działający w różnych sektach, zachowujący się równie strasznie jak mieszkańcy Cytadeli (siedziby Mrozu).

 

Osoba Aleksandra Siergiejewicza Ledniewa jest barwną postacią stworzona po to aby pokazać odwagę rodzącą się w strachu o własne życie, bólu i zimnie sięgającym -40 stopni Celcjusza. Mężczyzna boi się wrócić do Pogranicza, dlatego woli to zrobić pod wpływem alkoholu. Pokazuje to stereotypowy obraz przeciętnego Rosjanina lecz jego postępowanie uzasadnia strach o życie nie tylko swoje lecz osób za które jest odpowiedzialny. Znając możliwości wroga próbuje być gotowy na wszystko, nigdy go nie lekceważy, a ilość broni którą posiada może powodować zawrót głowy. Żyjąc w naszym świecie w którym bestie i magia występują tylko na kartach książek fantasy mężczyzna zastanawia się czy to wszystko co przeżył nie jest fikcją. Mimo wszystko w obliczu zagrożenia bez żadnych skrupułów zabił napastnika a czekając na różnego rodzaju testy psychologiczne bawił się nabojami.

 

Opisując tę książkę nie mógłbym nie wspomnieć o obecności magii, która tworzy swego rodzaju kontrast z karabinami maszynowymi i pistoletami, gdyż kula jak i magiczny urok są tak samo niebezpieczne jednocześnie wiedząc, że pistolet istnieje a magia niestety nie. Użycie zaklęć bitewnych lub ochronnych amuletów ukazuje czytelnikowi jak niebezpieczny a zarazem fascynujący jest świat Przygranicza.
Jako miłośnik kilku różnych (czasem wręcz przeciwnych do siebie) odmian fantastyki długo szukałem książki która mnie zadowoli i usatysfakcjonuje. Kiedy skończyłem czytać mój ulubiony cykl, bałem się, że mój kac książkowy nigdy się nie skończy, lecz postanowiłem dać tej książce szansę (mimo, że już kilka razy próbowałem czytać książki tematycznie podobne). Powieść „Czarne sny” bardzo mi się spodobała, gdyż nie znając poprzednich dwóch tomów mogłem zanurzyć się w ten mroczny, mrożący krew w żyłach świat. Ta powieść pokazała mi, że w obliczu zagrożenia człowiek przestaje być człowiekiem budząc w sobie morderczą bezlitosną bestię która może być gorsza niż prawdziwy potwór zrodzony z najczarniejszych koszmarów. Życie w takim miejscu wyzwala w człowieku troskę tylko o własne życie zabijając w nim człowieczeństwo.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!