Życie Mrówek

Autor: Maurice Maeterlinck

Okładka wydania

Życie Mrówek


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Hiril

"Życie mrówek" nie wywołało tylu emocji u recenzentów co "Inteligencja kwiatów" czy "Życie pszczół". Choć książka jest równie pięknie wydana i równie wartościowa co poprzedniczki, wielu z nas czuje już pewien przesyt zagadnieniami biologicznymi. W zasadzie to rozumiem, bo trzeba przyznać, że autorzy prześcigają się w coraz bardziej wyuzdanych tytułach i dziwniejszych tematach, a recenzenci niekiedy już nie wiedzą czy to wciąż prawda, czy już fantastyka. Jednak nie można zapomnieć, że "Życie mrówek" wydawnictwa MG nie jest pierwszym wydaniem tej książki, bo ta publikacja liczy sobie już ponad 88 lat. To przynosi zupełnie inną jakość, dawne podejście do tematu i grację, której wielu dzisiejszym pisarzom brakuje i chociażby dlatego nie mogłam sobie pozwolić aby przejść obok tej książki obojętnie.

 

Maurice Maeterlinck to jeden z tych autorów, który nie tylko zna się na biologii, nie tylko zdecydował się zaangażować w obserwację i analizę dostępnych informacji o życiu owadów (najpierw pszczół, potem termitów, a na końcu mrówek), ale również w naprawdę piękny sposób to opisuje. W zasadzie można by się zastanowić, czy nie jest to książka obyczajowa z humorem i elementami kryminału! Autor ma dar do pisania rzeczy w sposób prosty, choć nie wolno zapominać, że 80 lat robi różnicę w języku, który nie tylko jest cudownie bogaty, ale pojawiają się także archaizmy(choć rzadko), co dodaje lekturze jeszcze więcej uroku.

 

Moje uczucia do tej książki są bardzo podobne jak w przypadku dwóch poprzednich. "Życie mrówek" opowiada o różnych aspektach mrówczej egzystencji, ale także opisuje gatunki mrówek, a nawet całkiem sporo miejsca poświęca opisywaniu sposobów badania tych małych owadów. Odpowiada o życiu mrówek, opisując wszystko od dramatycznego momentu założenia gniazda, przez wojny, po śmierć. Jak zawsze Maeterlinck robi to wszystko w sposób niesamowicie literacki i obrazowy z czym idealnie komponują się piękne ryciny zdobiące lekturę.

 

Muszę jednak przyznać, że spośród wszystkich dotychczas wydanych przez Wydawnictwo MG książek Maeterlincka, "Życie mrówek" wydaje się najsłabsze. Bez wątpienia jest to opowieść ciekawa i kształcąca, ale znacznie mniej autorska niż można się spodziewać. Maurice Maeterlinck w swojej książce w znacznej mierze opiera się na innych występujących w nauce i literaturze opisach, charakterystykach, porównaniach czy nawet bajkach. Nie pozostaje to bez znaczenia dla fabuły, która już nie jest tak doskonale spójnie zawiązana jak w przypadku "Inteligencji kwiatów" czy "Życia pszczół". Również obszerny opis każdego gatunku mrówki z osobna, choć naprawdę niezwykle ciekawy, zaburza dotychczas praktykowaną przez autora formę całości na rzecz historii nieco bardziej przypominającej nam tę z podręczników.

 

Mimo to, jeśli ktoś sądzi, że lektura biologiczna nie może poruszać powinien przeczytać książki Maeterlincka. Tutaj autor swoim pięknym literackim językiem opisuje życie mrówek w taki sposób, że proszę mi uwierzyć na słowo, emocje sięgają zenitu. Czasami jest tak dramatycznie, że aż kraja się serce.

 

Ciekawa jestem czy wydanie "Życia mrówek" oznacza, że przedostatnia z biologicznych książek autora - "Życie termitów" nie zostanie wydana? Tak czy inaczej, trzy dostępne na rynku książki zdobią moją półkę i jestem z nich niezwykle dumna. Są pięknie wydane z dbałością o szczegóły, a ich zawartość nieodmiennie zadziwia mnie swoją literackim i wydawniczym pięknem, cudowną fabułą i co najważniejsze naukowym charakterem. Jeśli wydana zostanie czwarta (biorąc pod uwagę autorskie "spoilery" znajdujące się w "Życiu mrówek", najbardziej dramatyczna z nich) to na pewno dołączy ona do mojej kolekcji, którą szczerze uwielbiam.

Bacha85

"Życie Mrówek" stanowi trzecią po "Życiu pszczół" i "Życiu termitów" książkę Maurice'a Masterlincka przybliżającą życie wielkich społeczności niewielkich owadów. W Polsce nakładem wydawnictwa MG do tej pory ukazała się tylko pierwsza z nich oraz zupełnie z nią niezwiązana "Inteligencja kwiatów".

 

Sięgając po "Życie mrówek" Maurice'a Masterlincka nie miałam żadnego pojęcia, ani o tym kim był autor, ani tym w jakich czasach żył. Był to błąd, który w dość istotny sposób wpłynął na odbiór książki. Gdy poszerzyłam swoją wiedzę w tym zakresie, zupełnie inaczej spojrzałam też na publikację. Gdyż kontekst w przypadku tej pozycji jest niezwykle ważny. Patrząc na dzisiejsze standardy książek popularnonaukowych "Życie mrówek" wypada dość słabo, jednak biorąc pod uwagę, że książkę napisano ponad sto lat temu, widzi się ją w zupełnie innym świetle.

 

Pomijając wstęp i epilog książka dzieli się na dwanaście rozdziałów, które krok po kroku przybliżają kolejne szczegóły życia mrówczych społeczności. Każdy z nich odkrywa rzeczy, których przeciętny człowiek raczej nie wie. Jednak dla osób z zainteresowaniem śledzących ciekawostki zoologiczne, nie są to nowości. Należy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że na początku dwudziestego wieku zagadnienia, które teraz wydają się oczywiste, wcale takimi nie były. Można znaleźć też parę rzeczowych błędów, jak choćby określenie mrówek jako jedynych istot używających narzędzi, co nie jest prawdą (przedmiotami posługują między innymi ptaki i ssaki). Zupełnie inaczej jednak prezentował się poziom wiedzy w czasach powstania książki i dziś trudno ocenić, czy padające stwierdzenie jest celową manipulacją, czy po prostu wynika z braku dostępnej wiedzy.

 

Tym co mnie najbardziej irytowało w "Życiu mrówek" jako w w książce popularnonaukowej był brak usystematyzowanych źródeł. Maurice Masterlinck miejscami powoływał się na innych autorów, często ich cytując i przytaczając dość obszerne fragmenty. Zdecydowanie zabrakło jednak klarownego wykazu tekstów źródłowych. Jednak to, co w dzisiejszych czasach wydaje się nie do pomyślenia, z początkiem dwudziestego wieku było normą.

 

Kolejnym mankamentem książki, którego już nie można zrzucić na czasy jej powstania, jest jej nadmierny mistycyzm. W wielu zagadnieniach autor sugeruje istnienie jakiejś wyższej siły kierującej mrówczą społecznością. Jednocześnie odrzucane są znacznie bardziej prawdopodobne rozwiązania bazujące na chemii, czy fizyce. Z jednej strony Maurice Masterlinck zarzuca swoim poprzednikom zbyt wielkie oparcie w siłach boskich, z drugiej zaś sam sugeruje istnienie niepoznanej jeszcze odgórnej inteligencji kierującej życiem społecznym mrówek, stawiając je znacznie powyżej innych znanych przyrodzie społeczności, włącznie ze społecznością ludzką.

 

Książkę czyta się bardzo dobrze. Język jest przystępny i nieprzesycony archaizmami. Po tym, jak została napisana i przetłumaczona nie widać lat, jakie minęły od jej powstania. Poszczególne zagadnienia tłumaczone są dość klarownie a całość sprawia bardzo przyjemne wrażenie.

 

Trudno w dwudziestym pierwszym wieku "Życie mrówek" Maurice'a Masterlincka traktować jako książkę popularnonaukową. Gdyż pomimo tego, że zawiera wiele interesujących informacji brakuje w niej podstaw naukowych, do których można by się odnieść. Z drugiej jest to pozycja niezwykle interesująca, z której nie tylko możemy dowiedzieć się czegoś nowego ale także jesteśmy w stanie zobaczyć jak bardzo zmienił się sposób pisania o przyrodzie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!