Okładka wydania

Ziemia Przeklęta

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Ziemia Przeklęta | Autor: Philip Lewis

Wybierz opinię:

Michał Lipka

DEBIUT UDANY

 

Z literackimi debiutami różnie bywa: czasem pozostają najlepszą pozycją w dorobku pisarza, choćby nie wiadomo ile stworzył potem znakomitych dzieł, a czasem lepiej jest o nich zapomnieć. Pomiędzy tymi granicami rozciąga się nieskończona przestrzeń dzieł doskonale nijakich, przeciętnych i dobrych. A jaka jest pierwsza powieść Phillipa Lewisa? Udana. I to bardzo. Pełna, treściwa i intrygująca, mogąca stanowić zapowiedź naprawdę ciekawej literackiej kariery.

 

OldBuckram to mieścina położona wysoko w Appalachach. Miejsce ciche, spokojne, niemalże puste, pełne przy tym zabobonów, własnych małych i dużych tragedii, smutków i radości. A także obszarów niezwykłych, jak choćby Barrowfields – ziemia przeklęta, na której nie rośnie nic poza mchem pokrywającym to, co naiwni mieszkańcy biorą za prastare groby. To tu właśnie, powraca ojciec nienarodzonego wówczas jeszcze Henry’ego Astera, głównego bohatera powieści. Wraz z ciężarną żoną zamieszkuje w ponurym domu na zboczu. Tu Henry przychodzi na świat, tu też dorasta i mierzy się z konsekwencjami tragedii, która sprawia, że ojciec porzuca Appalachy. Syn też idzie w jego ślady, ale nie tak łatwo jest opuścić ziemię przeklętą…

 

Historia o dorastaniu. Rozliczenie z traumami. Sentymentalna podróż do dzieciństwa. I odarte ze złudzeń spojrzenie na życie w małej mieścinie. Jest tu coś z horroru, ale to nie horror. A jeśli już to o tym, co kryje się w nas samych; horror psychologiczny, nie paranormalny. Z tym, że te elementy mimo wszystko pozostają na dalszym planie. Co zatem wysuwa się na prowadzenie?

 

Nieskomplikowana historia o ludziach, ich życiu, dramatach, z jakimi muszą się mierzyć i przeszłości, od której niełatwo jest się uwolnić. Prostota całości okazuje się jednak wielką zaletą debiutu Lewisa, bo pozwala mu snuć niniejszą opowieść z o wiele szerszej perspektywy. Podobnie, jak to robią John Irving czy Philip Roth (a w literaturze popularnej Stephen King), Lewis często zbacza z głównej ścieżki swej historii, obudowując ją nieistotnymi z pozoru elementami. Nie udałoby się to gdyby autor nie operował bardzo dobrym stylem. Dzięki niemu treść nie jest rozwlekła, a to co prezentuje jest pełne i treściwe, a odbiorca chętnie zanurza się w to wszystko.

 

Oczywiście jakościowo „Ziemia przeklęta” nie dorównuje pracom Rotha i najlepszym dokonaniom Kinga oraz Irvinga, niemniej okazuje się być bardzo ciekawym głosem na rynku. I nawet jeśli ta powieść nie należy do najwyższej literackiej półki, naprawdę warto ją poznać. Polecam.

BookMe'93

Często w nasze ręce trafiają książki, po których oczekujemy niewiele, ponieważ boimy się zapeszać. Mimo, że w zakamarkach umysłu czają się nadzieje, sami przed sobą będziemy zaprzeczać. Dlaczego? Można powiedzieć, że życie czytelnika długoterminowego przyzwyczaja nas do pewnych literackich porażek i sprawia, że nasz książkowy system obronny zaczyna działać wbrew naszej woli. 'Ziemia przeklęta' była takim właśnie książkowym grzechem dla mnie. Od kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach na stronie wydawnictwa, wiedziałam, że powinnam ją przeczytać (nazwijmy to czytelniczym instynktem). Z drugiej jednak strony, to typ książki spoza mojej literackiej czołówki. Na szczęście moje czytelnicze serce postanowiło zawalczyć z czytelniczym rozumem. I słusznie.

 

'Ziemia Przeklęta' to historia, którą naprawdę trudno opisać pod względem fabularnym, szczególnie jeżeli chce się przekazać całą magię tej powieści. To jedna z tych książek, których opisy nawet w części nie oddają faktycznego stanu rzeczy. Dlatego postaram się zrobić to szybko i bezboleśnie. Henry postanawia wrócić do swojego rodzinnego miasteczka ze względu na swoją chorującą matkę. Jest to dla niego o tyle trudne, że przez całe swoje życie nie marzył o niczym innym jak o ucieczce z tego małego, nieco zacofanego miejsca. Po pewnym czasie razem z żoną i małym synkiem zamieszkują w najbardziej przerażającym domu w okolicy (to jednak nie horror, jedynie wymyślna architektura), o którym krążą już legendy (jak to zazwyczaj bywa w małych miejscowościach). Zarówno Henry, jak i w przyszłości jego syn, będą musieli zmierzyć się z ciężarem przeszłości wracając do domu, do ziemi przeklętej.

 

Rzadko kiedy talent autora potrafi sprawić, że tak mocno integruję się z bohaterami czytanej powieści. Zazwyczaj jestem postronnym obserwatorem, czasami płaczącym nad losem bohaterów. Tym razem było jednak inaczej. Dosłownie wchodziłam w ich skórę, czułam gniew, smutek, płakałam bez powodu, było mi ich żal, było mi z jakiegoś powodu żal siebie. Czułam ich pasję i bezsilność. Być może dlatego, że łączyła nas wręcz ogłuszająca miłość do książek, a może dlatego, że musieli walczyć z niezrozumieniem, często głupotą. Zdarzało im się poddawać, albo uciekać. Byli po prostu ludźmi wciśniętymi między strony powieści spisanej przez jakiegoś autora (Phillipa Lewisa dla wyjaśnienia). Gdyby ktoś powiedział, że to książka oparta na faktach, uwierzyłabym od razu. Autentyczność emocji w tej książce to już trochę inny poziom zaangażowania, często niedostępny dla wielu autorów. Panu Lewisowi udało się to doskonale.

 

'Ziemia przeklęta' to również próba zmierzenia się ze swoją przeszłością, ze swoim pochodzeniem, domem, i rodziną. To walka między własnymi ideałami a rzeczywistością tworzoną przez społeczeństwo, w którym żyjemy. Nie każdy ma wystarczająco dużo odwagi żeby wierzyć w własne wartości, walczyć o nie i dla nich przegrywać. To również zmagania z własnymi marzeniami, brakiem akceptacji i zrozumienia wśród ludzi, którzy żyją według własnych zasad, świecie przekonani, że to jedyne właściwe jakie istnieją. Mamy tu ciche wykluczenie. Mamy również głośny sprzeciw. To piękna historia, bardzo poruszająca, która po odłożeniu na półkę nadal będzie wywoływać u czytelników gęsią skórkę.

 

Nigdy nie sądziłam, że moje serce skradnie książka, która ani nie jest fantastyką, ani thrillerem, a już na pewno na jej okładce nie widnieje od razu rzucające się w oczy nazwisko 'KING'. Zaskoczenie tym większe, że jak wspominałam na początku, od pierwszej strony trzymałam ją na dystans. Po przeczytanym rozdziale w końcu się poddałam zaprzedając swoją duszę. Nie po raz pierwszy zresztą. Dlatego mam nadzieję, że wybaczycie mi to dość odważne stwierdzenie, ale będziecie idiotami jeżeli nie sięgniecie po 'Ziemię Przeklętą'. To najprawdopodobniej jedna z najlepszych książek jakie będzie mi dane przeczytać w tym roku, a ten dopiero się zaczął. Myślę, że to mówi samo za siebie. Po prostu musicie ją przeczytać. Wszyscy. Bez wyjątku.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial