Lista Sześciu

Autor: Wojciech Kulawski

Okładka wydania

Lista Sześciu


Dodatkowe informacje

  • Autor: Wojciech Kulawski
  • Gatunek: Kryminał
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 294
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 130x205 mm
  • ISBN: 9788365499837
  • Wydawca: Wydawnictwo CM
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 3 votes
Akcja: 100% - 3 votes
Wątki: 100% - 3 votes
Postacie: 100% - 3 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Anena

W japońskiej restauracji Honsiu stanowiącej przykrywkę dla ekskluzywnego domu publicznego zostają znalezione zwłoki prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Wszystkie ślady wskazują na samobójstwo stylizowane na rytualny honorowy mord samurajski. Jednakże wątpliwość budzi list pożegnalny, w którym znajduje się czterowiersz zapowiadający kolejne zgony:
,,Sześciu samurajów
Raz na miesiąc wybrany jeden
Wysłany do pradziejów
Karą za Eden”

 

Wkrótce w zaskakujący sposób ginie kolejny prominentny mieszkaniec Warszawy. Ślady znów wskazują na samobójstwo. Mimo usilnych działań policji sprawca pozostaje nieznany. Wraz z upływem czasu liczba ofiar wzrasta, a tajemnicze zgony przedstawicieli świata polityki powodują ogromny szum medialny oraz liczne naciski na grupę policjantów prowadzących śledztwo. Czy śledczym uda się nie ugrząźć w żmudnym śledztwie nieprzynoszącym oczekiwanych efektów? Czy zdołają powstrzymać kolejne mordy zapowiadane poprzez tajemniczy czterowiersz? Kim jest osoba odpowiedzialna za zbrodnie dokonane na politykach i dlaczego zadała sobie tyle trudu, by upozorować je na rytualne samobójstwa?

 

Wojciech Kulawski proponuje czytelnikowi ciekawą opowieść o niezwykle zagmatwanym śledztwie na pograniczu polityki i mafijnych porachunków. Na szczególną uwagę czytelnika zasługują interesujący bohaterowie, którzy posiadają własny bagaż życiowych doświadczeń, a ich postępowanie wywołuje w czytelniku wiele emocji. Mnie interesowała przede wszystkim grupa policjantów zajmująca się śledztwem. W szczególności śledziłam poczynania Rafała Trygara, który przypominał mi bohaterów kryminałów noir. Podobnie jak amerykańscy detektywi był on tzw. starym wyjadaczem, który doskonale orientuje się w pracy śledczej i dawno stracił utopijne przekonanie o nieuchronności sprawiedliwości (charakterystyczne zwłaszcza dla początkujących policjantów). Trygar świetnie zdawaje sobie sprawę z tego, że bardzo często przestępcy unikają kary z uwagi na rozległe powiązania. Poza tym policjant przeżył ogromną traumę z powodu śmierci bliskiej osoby, która skutkowała uzależnieniem od alkoholu i osłabieniem więzi z synem. Mojej sympatii nie wzbudzała za to młoda policjantka, którą przydzielono do ekipy. Nie dość, że korzystała z koneksji wysoko postawionego w policyjnej hierarchii ojca, to także okazała się nimfomanką, która bez skrupułów kusiła kolegów z pracy wyzywającym ubraniem i zachowaniem.

 

Nie mam znaczących zastrzeżeń do fabuły, choć autorowi zdarzały się zarówno momenty dłużyzn, jak i dramatycznego oczekiwania na dalszy rozwój akcji. Jednakże są wątki, które niezbyt przypadły mi do gustu. Chodzi zwłaszcza o „edukację seksualną” Adama, którego poznajemy, gdy przybywa do Warszawy w sprawie posady w banku. Przypadkowo spotka dawnego szkolnego kolegę, który proponuje mu pomoc w przygotowaniach do rozmowy kwalifikacyjnej i wspólne mieszkanie. Nocami panowie wybierają się do różnych lokali, w których spotykają piękne kobiety. Te męskie wypady stają się przyczynkiem do zgłębiania tajników podrywu kobiet, podczas których Adam chłonie ,,wiedzę” niczym gąbka i szybko staje się adeptem ,,wiedzy tajemnej” w zakresie uwodzenia. Jednakże w niektórych momentach informacje przekazywane przez ,,mentora” wydawały mi się okropnie seksistowskie i uwłaczające. Kobiety zostały sprowadzone do roli seksualnych zabawek, które za pomocą odpowiednich trików szybko stają się uległe i gotowe do współżycia.

 

Kolejnym mankamentem, jaki zauważyłam podczas lektury jest strona techniczna tekstu. W książce zdarzały się pomyłki, np. w imionach bohaterów lub profesjach, np. prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska został przemianowany na prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Wszechobecne były również błędy interpunkcyjne, które mogą razić niektórych czytelników.

 

Natomiast bardzo dobrze opisane są etapy pracy policji oraz prokuratury, co wskazuje na doskonałe przygotowanie autora w tej kwestii. Jednakże pojawiające się błędy techniczne oraz wspomniane wyżej niedociągnięcia sprawiły, że powieść nieco ucierpiała na jakości. Uważam, że autor za bardzo skupił uwagę czytelnika na naukach Adama, przez co zainteresowanie zagadką kryminalną zeszło na dalszy plan. Co prawda, w dalszej części książki autor powraca do śledztwa i ścigania zbrodniarza, ale nieprzyjemny posmak pozostał. Mimo wszystko powieść jest bardzo interesująca i momentami zaskakuje czytelnika licznymi zwrotami akcji. Mam nadzieję, że w kolejnych powieściach Kulawski bardziej skupi się na ukazaniu pracy śledczych, co w przypadku ,,Listy sześciu” wyszło bardzo dobrze i zrezygnuje z niepotrzebnych wątków zaburzających istotę powieści kryminalnej.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!