Dziura W Podróży Opowieści Lekkiej Treści

Autor: Iwona Dziura

Okładka wydania

Dziura W Podróży Opowieści Lekkiej Treści


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Justyna

Wspomniałam kiedyś, że trudno napisać dobrą książkę o podróżach. Czytelnik zwykle oczekuje więcej niż suche informacje które znajdzie choćby w Wikipedii czy oklepane zdjęcia typowych miejsc, których mnóstwo w Internecie. Wielu jest podróżników, dla których ich wyprawa życia przeniesiona na kartki dla czytelników staje się zwykłym wyjazdem w często odwiedzane miejsce.

 

Rumunia to państwo w południowo-wschodniej Europie, oblewana przez Morze Czarne. Powoli zyskuje znaczenie na turystycznej mapie jako niebanalne miejsce, wcześniej niezbyt popularne wśród turystów, poważane jako kraj biedy, bezbarwny i pozbawiony cywilizacji, przez nielicznych kojarzony z Drakulą. Granicząca z Rumunią Mołdawia to z punktu widzenia europejskiego turysty jeszcze bardziej terra incognita, kojarzona przede wszystkim z….winem.

 

Iwona Dziura, absolwentka filologii tureckiej, pochodząca ze Śląska. Nie brak jej odwagi, humoru, dystansu do siebie i świata, dużej dawki optymizmu. Rzuca wszystko i zamknięta „w skorupie ślimaka”, wyrusza w podróż do Rumunii i Mołdawii (o teorii ślimaka więcej w książce). Autorka nie jest typową podróżniczką, która wykupuje wycieczki w biurze podróży. To typ backpackera, o czym szerzej pisze w jednym z fragmentów książki.

 

Przygodę rozpoczynamy na lotnisku w Rumunii, w dość nietypowej sytuacji, kiedy autorce ginie plecak, ze wszystkimi niezbędnymi do przetrwania rzeczami, kartą kredytową… Pomocną dłoń wyciąga przypadkowy chłopak, który poznając „swego” proponuje nocleg w hostelu, którego jest pracownikiem. I tak rozpoczyna się wschodnia przygoda autorki. To tylko jedna z „przygód” jakie spotkają autorkę. Jedno jest pewne: nie będzie zwyczajnie.

 

Nie można się nie zgodzić, że opisana relacja jest prawdziwa i szczera. Nie pozbawiona szczegółów, czasem dość intymna. Iwona Dziura pokazuje nam różne oblicza odwiedzanych miejsc. Dużo miejsca poświęca prowincji – zostaje wolontariuszem w gospodarstwie rolnym, podróżuje jako autostopowicz. Zwiedza również miasta, tak inne od znanych miast europejskich. Na swojej drodze spotyka różnych ludzi, typowych mieszkańców, innych backpackerów. Mało uwagi poświęca zabytkom, skupia się bardziej na zwykłych ludziach, własnych odczuciach, tym co ją otacza. Nie pokazuje tylko ładnych i pocztówkowych miejsc, jako przykład może posłużyć podziemne rumuńskie miasto. Naturalne zdjęcia są ciekawym uzupełnieniem książki. Mocno odczuwalny jest fakt, że podróżowanie dla autorki to nie tylko sposób spędzania wolnego czasu, wakacje ale sposób na życie. Taka trochę wiercipięta.

 

Okładka zapowiada pokłady śmiechu towarzyszące czytaniu. Niestety albo nie nadajemy z autorką na tych samych falach, albo mamy inne poczucie humoru. Razi styl, dobry dla krótkich felietonów, męczący w treści dłuższej niż kilkanaście stron, niezjadliwy na ponad 200 stronach. Opowieść o podróży miała być w zamiarze bezpośrednia, takie kumplowanie się z czytelnikiem, jednak skracanie dystansu za pomocą „Braciszkowie!” nie pomaga. Po luźnej i lekkiej opowieści mamy wtrącenia dotyczące sytuacji politycznej, społecznej czy gospodarczej, co jest kompletnie odklejone od całości, lekko moralizatorskie, sztuczne jakby przepisane z mądrej książki. Nie na miejscu są również wtrącenia ze śląskiej gwary, choć wyjaśnianie w przypisach nie wnoszą nic nowego. Fakt, czyta się lekko i szybko, ale nie zmienia to faktu że książka nie staje się inspiracją do podróży w opisane regiony.

 

Podziwiam wszelkiej maści podróżników, zazdroszczę tym którzy potrafią „rzucić wszystko i wyjechać w…”. Trzymam kciuki, za kolejne wyprawy Iwony Dziury. I dziękuję, że w swojej książce potrafi powiedzieć, że WARTO! Porzucić to co znane, bezpieczną strefę komfortu i stawić czoło wyzwaniom, nawet tym nierzeczywistym i czasem absurdalnym.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!