Ucieczka

Autor: Krzysztof T. Dąbrowski

Okładka wydania

Ucieczka


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 4 votes
Akcja: 100% - 4 votes
Wątki: 100% - 5 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 4 votes
Klimat: 100% - 4 votes
Okładka: 100% - 4 votes
Polecam: 100% - 5 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

W życiu każdego z nas pojawia się taki moment, w którym marzymy o ucieczce... Ucieczce od naszych spraw, problemów i codziennych zmartwień, najlepiej gdzieś bardzo, bardzo daleko... Czasami jednak może zdarzyć się tak, iż docelowe miejsce naszej ucieczki okazuje się zupełnie czymś innym, aniżeli tego oczekiwaliśmy w najśmielszych, bądź też najkoszmarniejszych snach... Tak właśnie zdarzyło się w przypadku głównego bohatera powieści pt. "Ucieczka", autorstwa Krzysztofa T. Dąbrowskiego...

 

Książka ta stanowi sobą klasyczną opowieść spod znaku grozy, w której to główny bohater styka się w swym życiu z tajemniczymi, nadprzyrodzonymi i bardzo intrygującymi wydarzeniami... A jest nim Marcin - ceniony i dobry w swoim fachu dziennikarz śledczy, który pragnąc uwolnić się od swoich skomplikowanych problemów natury uczuciowej, podejmuje się rozwikłania tajemnicy pewnego specyficznego małego miasteczka - Sierpawia. Miasteczka, którego to mieszkańcy z nieznanych powodów, postanowili odciąć się nagle od reszty świata, urywając wszelkie kontakty z bliskimi... Po przybyciu na miejsce Marcin bardzo szybko orientuje się, iż miejsce to jest równie przerażające, co i fascynujące swoją mroczną i wymykającą się wszelkiej logice naturą...

 

"Ucieczka" Pana Krzysztofa, to bardzo specyficzna, nietuzinkowa, jak i też zaskakująca swoją formą opowieść grozy. Opowieść, wypełniona podróżą, konfrontacją z tajemniczym miasteczkiem i jego dziwnymi mieszkańcami, czy też wreszcie spotkaniem z wyjątkową nacją o iście magicznych mocach i zdolnościach. Znajdziemy tu autentyczną grozę, pokaźną dawkę erotyki, szczyptę czarnego i bardzo rubasznego humoru, ale także i odkryjemy zakamarki mrocznej ludzkiej natury, związane z poczuciem winy, zdradą, niechęcią do samego siebie... To atuty tej pozycji, które to jednak nie rekompensują w pełni słabszych jej punktów, o których to słów kilka opowiem poniżej...

 

Pierwszym z nich jest... - rozczarowujące rozwikłanie tajemnicy Sierpawia i jego mieszkańców, które to następuję już mniej więcej w połowie lektury. O ile bowiem pierwsze rozdziały, skupiające się na podróży dziennikarza do tej miejscowości, jego pierwszym spotkaniu z mieszkańcami i nocnej eskapadzie ku odkryciu ich sekretów są bardzo ciekawie, o tyle samo poznanie prawdy już mniej. Niestety bowiem gdy już udaje dokonać się tego głównemu bohaterowi..., to następuje w mej ocenie zbyt proste, szybkie i mało wyszukane rozwikłanie tej sprawy, które w zasadzie nie wnosi sobą już nic efektownego do samego końca... To trochę tak, jakby połowa tej opowieści zapowiadała i obiecywała nam sobą wielkie fajerwerki, a tak naprawdę skończyło się na zimnych ogniach...

 

Druga uwaga wiąże się z samym językiem tej książki, a w zasadzie z warsztatem pisarskim autora. Otóż to, iż obserwujemy tu naprzemiennie wydarzenia rozgrywając się tu i teraz w życiu Marcina, jak i też retrospektywne wstawki z jego burzliwej, uczuciowej przeszłości, zasługuje na uznanie i pozytywną ocenę. Kłopot jednak pojawia się wtedy, gdy nie zawsze wiemy gdzie przebiega granica pomiędzy tymi dwoma światami, które z każdą kolejną stroną wydają się coraz bardziej wzajemnie przeplatać. Ponadto naprawdę irytujący jest sam język, zwłaszcza używanie kilku powtarzających się tu zwrotów, mających być w zamierzeniu zabawnymi - nieudanym zamierzeniu. Owszem, głównego bohatera cechuje specyficzne poczucie humoru i "szaleńczo rozwinięta wyobraźnia", ale w tym przypadku wydają się przybierać one nie śmieszny, ale przerysowany charakter, zwłaszcza w przypadku konwersacji "samego ze sobą", które stanowią 80% treści tej lektury ... I na Boga - kto "normalny" używa sformułowania - "Bum tara, ra..."?

 

Na szczęście, są i plusy, czyli intrygujące spojrzenie na obraz, pochodzenie i sposób egzystowania "nieludzkich" mieszkańców Sierpawia. Mam nadzieję, iż nie zdradzę nazbyt wiele z fabuły, stwierdzając iż połączenie krwiożerczych wampirów z pokojową nacją kosmitów, to coś nowego, świeżego i wartego poznania na kartach literatury. Tyle tylko, że (raz jeszcze się powtarzając) poznanie tego sekretu następuje w mej ocenie zbyt szybko, co z kolei przekłada się na brak tego jakże cennego czytelniczego "wow" w końcowej części tej lektury... Oczywiście, można powiedzieć że nie jest źle, ale zawsze mogłoby być jeszcze lepiej. Innymi słowy mówiąc, opowieść ta nie wykorzystuje w pełno potencjału, jaki w niej tkwi...

 

Jak przebiega nasza lektura tej opowieści...? Otóż początkowo bardzo szybko, z wielkim zaintrygowaniem i ciekawością tego, co też kryje się w tej małej, odciętej od świata mieścinie... Potem wkraczamy już w najbardziej ekscytującą część konfrontacji głównego bohatera z grozą, fantastką i magią, jaka kryje się w Sierpawiu. A dalej..., dalej następuje wyczekiwanie punktu zwrotnego, nagłego zaskoczenia i spektakularnej finałowej niespodzianki, których oczywiście brak. I wtedy też następuje chwila wątpliwości, skupiająca się na postawionym przez nas pytaniu - dlaczego tak bardzo podobała się nam ta książka do swojej połowy, a teraz nagle zaczynamy czuć tak wielki niedosyt tym, jak się ona kończy..? Cóż..., niech każdy czytelnik sam sobie odpowie na tę wątpliwość po dobrnięciu do ostatniej strony tej powieści.

 

"Ucieczka", Krzysztofa T. Dąbrowskiego, to powieść o dwóch twarzach. Pierwsza z nich to bardzo intrygująca podróż i zetknięcie się z tajemnicą Sierpawia, jak i też tajemnicą przeszłości głównego bohatera. Druga twarz to niestety rozczarowujące rozwikłanie zagadki i finał dziennikarskiego śledztwa. I aż prosi się o zacytowanie w tym przypadku powiedzenia: "szklanka może być w połowie pusta, ale też i w połowie pełna". Jak ja to widzę...? Niestety w przypadku tak doświadczonego autora jak Pan Krzysztof, bliższa mi jest ta pierwsza wersja, czyli w tym przypadku bliżej tej książce do miana przeciętnej, aniżeli średniej...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Komentarze  

0 # Anna 2018-03-24 04:09
Naprawdę wciągająca i inteligentna powieść.Jedynie zakończenie mogłoby być nieco inne.Daję mocne 9/10 ponieważ nie przypuszczałam że polski autor wejdzie na światowy poziom.Warto przeczytać.Zaskakująca.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi
0 # Mariusz 2018-03-12 03:33
O wreszcie recenzja.Dostałem w prezencie.Zgadzam się że początek jest no i tutaj chylę czoła.Tak zaczyna się książka którą kocham i równocześnie mam do niej kilka ale... Wciągnęła mnie zaintrygowała i chciałem więcej i więcej ale po przeczytaniu 75% książki, autor za szybko się odkrył.Szkoda że nie pociągnął dalej wątku kryminalnego i np Marcin nie obudził się z tej iluzji i żądzy tylko wpadł po uszy.Zakonćzenie nastąpiło za szybko.Ale trzeba przyznać że to kawał dobrej literatury i to na wysokim poziomie.Zwłaszcza monologi bohatera na początku i jego rozterki.I te wampiry.Powiew świeżości po tym co ostatnio o wampirach co rusz podsuwają nam inni autorzy.Teżmam zastrzeżenia co do zwrotów typu bumtarara ale rozumiem że autor chciał pokazać obłęd w jaki popadł bohater więc tego bym się nie czepiał.Naprawdę bardzo dobra książka i z przyjemnością do niej wrócę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!