Okładka wydania

Kochanek Damy Z Gronostajem

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Władysław Grzędzielski
  • Tytuł Oryginału: Kochanek Damy Z Gronostajem
  • Gatunek: SensacjaThriller
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 232
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x210 mm
  • ISBN: 9788373997394
  • Wydawca: Rytm
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Kochanek Damy Z Gronostajem | Autor: Władysław Grzędzielski

Wybierz opinię:

Justyna

Dama z gronostajem to jeden z bardziej znanych obrazów na świecie. Nawet ci, którzy nie interesują się sztuką od razu skojarzą portret zamyślonej pani z małym drapieżnym ssakiem trzymanym na ręku. O tym obrazie napisano i powiedziano wiele. Przytoczyć tu można choćby sensacyjną powieść Roberta Harrisa „Vaterland”, nie do końca udany polski film „Vinci” o zuchwałej kradzieży obrazu czy amerykański film „Obrońcy skarbów”, który mówi o odnalezieniu dzieła w trakcie wojennej zawieruchy.

 

Autor powieści - Władysław Grzędzielski był polskim dyplomatą, dziennikarzem i publicystą, kolekcjonerem dzieł sztuki (ur. 21 października 1920 r., zm. 5 grudnia 2007 r., w Warszawie). W książce mocno dostrzegalna jest fascynacja sztuką – za pomocą osoby głównego bohatera Grzędzielski stara się jak najwięcej przemycić o kulturze i sztuce włoskiej, o życiu i twórczości Leonarda da Vinci. Po lekturze kilku stron nasuwa się wniosek – autor „starej” daty, klasyczny styl pisania, specyficzny język, jakże innych od współczesnych lektur.

 

Główny bohater Piotr Ogorzały zafascynował się obrazem Mistrza jeszcze w czasach licealnych, gdy z wycieczką z sandomierskiego liceum odwiedził Muzeum Czartoryskich w Krakowie (ówczesne miejsce pobytu obrazu). Śmiało można stwierdzić, że Dama stała się jego obsesją – gromadzi tematyczne książki i artykuły, mnóstwo czasu spędza w czytelniach próbując dotrzeć do zatartych źródeł, nawet kupuje tanią reprodukcję obrazu, która zmienia razem z nim miejsca zamieszkania. Po ukończeniu historii sztuki obejmuje stanowisko konserwatora galerii malarstwa i zamieszkuje u trzech sióstr w Kamienicy pod Konarem na ul. Mikołajskiej w Krakowie. Prywatnie odnawia obrazy i rzeźby, co przynosi większe dochody niż etatowa praca. Z czasem Piotr nawiązuje bliską znajomość z antykwariuszem Jarosławem Żarnowieckim, do którego trafiają wyłowione na pchlich targach starocie. To właśnie w trakcie jednego zakrapianego alkoholem spotkania w głowie Piotra, za lekką namową antykwariusza, rodzi się wizja sprytnej kradzieży obrazu.

 

Powieść nie ma wprost podanego umiejscowienia w czasie – wspomniana prezydentura Lecha Wałęsy wskazywałaby na lata 90., korzystanie z telefonów komórkowych na czasy bardziej współczesne. Początkowo czyta się z lekkim trudem, trzeba zaakceptować specyficzny styl, brak chronologii, powtarzające się łacińskie wtrącenia, mnóstwo odnośników do historii, zwracanie uwagi na detale dzieł sztuki, elementy architektury. Za wątek główny można przyjąć plan kradzieży „Damy z gronostajem” z muzeum, dla mnie na pierwszy plan wyłonił się obraz szaleńca, któremu zacierają się granice między tym co teraz, a włoską kulturą XV w. Człowieka, który nie pasuje do czasów, w których żyje, który poprzez niewprawną próbę stworzenia powieści poświęconej powstawaniu portretu Damy (i jego dalszych losów) przynajmniej na chwilę przenosi się do przeszłości. Który w każdej napotkanej kobiecie próbuje dostrzec choć małe podobieństwo do Cecylii Gallerani, sportretowanej z gronostajem.

 

Piotr jest trudnym w odbiorze bohaterem. Ciężko się z nim zaprzyjaźnić, trudno mu kibicować, łatwiej krytykować niż akceptować wybory. Taka trochę szara mysz. W miarę rozwoju wydarzeń sprawia wrażenie zgorzkniałego, znudzonego życiem starszego pana (zresztą takimi ludźmi przez chwilę się otacza); tymczasem nie dobiega jeszcze trzydziestki. Relacje, które buduje (przyjaźń z Jackiem, fascynacja Martą, osoba pani Róży, profesor, Gala Jarzyna) choć są trwałe, sprawiają wrażenie budowanych z ostrożnością, lekko nieufnych.

 

Najmniej ciekawe okazały się fragmenty powieści pisane przez Piotra. Dużo w nich historii, nagromadzenie postaci, momentami trudno złapać wątek, choć podkreślają jego szaleństwo mało wnoszą do całości. Poprawny wątek obyczajowy, przeplata się z interesującą częścią planowania zuchwałej kradzieży obrazu. Dużo miejsca autor poświęca dla miasta Kraków - opisy ulic i zabytków, parków i skwerów, ważnych miejsc na kulturalnej i gastronomicznej mapie miasta. To co na pewno lekko irytuje to podejście autora do współczesnych związków i relacji, stylu życia, krytyka obyczajowości - to dość konserwatywne poglądy.

 

Powieść czyta się dość szybko, może ze względu na małą objętość. Niestety wydanie książki i okładka nie zachwycają, ani nie przyciągają wzroku. Niszowa Oficyna Wydawnicza Rytm oraz niski nakład powoduje, że może zginąć wśród wielu barwnych i krzykliwych bestsellerów. Chyba, że trafi do małej lokalnej księgarni i zostanie polecona przez księgarza z pasją.

Koralina

O obrazie Leonarda da Vinci mówiono, pisano, a nawet ekranizowano wiele razy. Czy kolejna książka o tej tematyce może być ciekawa i interesująca? Owszem, jeśli napisana jest w inteligentnym stylu. Właśnie tak to jest zrobione w powieści Władysława Grędzielskiego.

 

Autor "Kochanka Damy z Gronostajem" był człowiekiem obytym w świecie, o wysokiej kulturze osobistej oraz wrażliwym na sztukę. Niestety, zmarł przed premierą swojej książki. Dzięki osobistym przeżyciom i doświadczeniom autora, nie dziwi fakt, że "Kochanek Damy z Gronostajem" to powieść wysublimowana i inteligenta. Wciągająca i absorbująca, a jednocześnie delikatna, wyrachowana i przemyślana. Bardzo szybko daje się poznać kunsz autora.

 

"Kochanek Damy z Gronostajem" to historia Piotra, pracownika Muzem Czartoryskich, który od lat młodzieńczych jest szaleńczo zakochany w portrecie Cecyli Galeriani autorstwa Leonarda da Vinci. Akcja powieści rozgrywa się w Krakowie. Dawna stolica Polski została opisana w taki sposób, że ma się wrażenie, że żyjąc w tamtym mieście, można się przenieść do każdej epoki i miejsca. Może to być Florencja z czasów kiedy żył i tworzył Leonardo da Vinci lub współczesna metropolia, otwarta na wszelakie nowości i eksperymenty. Zadziwiające jest to, że pomimo takiej wielobarwności miasta, które od lat inspiruje, wyłania się również obraz brudnego i plugawego miejsca, niczym z powieści Bukłakowa. Tak skrajne obrazy pokazują Kraków jako niebywałe miasto pełne dziwnych połączeń, które współgrają ze sobą tak dobrze, że nie mogłby by byz siebie istnieć. Władysław Grędzieleski pokazał również inne aspekty Krakowa. Jego tragiczną historię, o której codziennie przypomina Hejnał z Wieży Mariackiej. Zuborzałe rody szlacheckie, które za wszelką cenę trzymają się tego, co im zostało z przeszłości oraz współczesne życie studenckie, które ma w zwyczaju rozkwitać w różnych okresach roku. "Kochanek Damy z Gronostajem" to opowieść, która zwraca uwagę na różne aspekty i dziedziny sztuki. Od czysto technicznych, jak konserwacja i naprawa dzieł sztuki po doznania na poziomie egzystencjonalnym. Sposób w jaki autor łączy ze sobą świat materialny i duchowy, sprawia, że zaczynamy dostrzegać nić komunikacji między przeszłością a teraźniejszością. Poprzez dzieła sztuki, ich zawiłą i często niepewną historię odkrywa się przed nami świat tajemniczy, piękny i delikatny. Wszystko ma znaczenie, zarówno konserwator jak i kolekcjoner z zegarmistrzowską precyzją poprzez drobinki odkrywa alternatywną rzeczywistość.

 

"Kochanek Damy z Gronostajem" na również wątek opowieści o samym Leonardzie da Vinci i próbie opisu powstania portretu Cecylii Galeriani. Piotr poprzez swoją fascynację dziełem, próbuje odgadnąć jego początkowe losy. Historia mistrza, który próbuje nadać głębszy, nieoczywisty sens swojemu dziełu, bardzo mi się podobała. Żałuję, że autor nie napisał oddzielnej powieści o Leonardzie da Vinci. Sposób w jaki przenika się natchnienie twórcze z słabościami ciała i ducha jest fascynujący.

 

"Kochanek Damy z Gronostajem" to książka, która na pewno znajduje się w kanonie lektur miłośnika sztuki. Jednak i pasjonat innych dziedzin znajdzie w niej interesującą i wciągającą fabułę. Dodatkowo można w niej odkryć wiele interesujących wątków, w których autor daje nam szerokie pole do przemyśleń. Są dwa słowa, które idealnie określają tę książkę – kunsz i inteligencja. Uważam, że jest warta każdemu miłośnikowi literatury, nie ważne jaki gatunek się preferuje.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto