Danie Główne

Autor: Marcin Radwański

Okładka wydania

Danie Główne


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 93% - 2 votes
Akcja: 92% - 2 votes
Wątki: 91.5% - 2 votes
Postacie: 94.67% - 3 votes
Styl: 86.5% - 2 votes
Klimat: 92.5% - 2 votes
Okładka: 89.5% - 2 votes
Polecam: 73.5% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Anena

Wydawnictwo CM proponuje nową serię powieściową opatrzoną tytułem ,,Nowy polski kryminał”. W jej ramach będą pojawiały się utwory debiutujących lub mniej znanych rodzimych autorów prozy kryminalnej. Jednym z pierwszych tytułów, jakie można nabyć jest książka Marcina Radwańskiego pod dwuznacznym tytułem ,,Danie główne”.

 

Na początku muszę przyznać, że do tej pory nie spotkałam się z twórczością Marcina Radwańskiego. Dlatego moich wrażeń z lektury ,,Dania głównego” nie mogę porównać z pozostałymi utworami tego autora. O swoistym uznaniu dla jego twórczości może świadczyć m.in. nominowanie najnowszej powieści Radwańskiego do Lubuskiego Wawrzynu Literackiego 2017.

 

Fabuła tej powieści oscyluje wokół brutalnego i makabrycznego morderstwa popełnionego w Zielonej Górze. W zamrażarce cieszącej się uznaniem klientów francuskiej restauracji zostają znalezione poćwiartowane zwłoki młodej kobiety. Śledztwo rozpoczyna grupa dochodzeniowa z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej, na której czele stoi inspektor Agnieszka Wiertelak. Niestety sprawa okazuje się wyjątkowo trudna. Policjanci napotykają na wiele trudności, w tym problemy z ustaleniem tożsamości ofiary oraz z wytypowaniem potencjalnych podejrzanych. Przybywa coraz więcej pytań, na które śledczy nie mogą udzielić odpowiedzi. Czy w brutalny mord zamieszani są pracownicy lokalu i jego właściciel Francuz Michel Giroud? Swoje własne śledztwo prowadzi również przebywający na zwolnieniu lekarskim komisarz Piotr Tonder. Czy uda się złapać mordercę zanim pozbawi życia kolejną kobietę?

 

Z racji tego, że uwielbiam kryminały i od kilku lat mieszkam w Zielonej Górze, po prostu musiałam sięgnąć po powieść, której akcja rozgrywa się w moim mieście. Wiele polskich miast posiada autorów, którzy swój region czynią miejscem działalności mordercy. Niestety region województwa lubuskiego nie jest w tym przypadku popularny. Co prawda można wymienić kilka powieści, w których mowa o okolicach Zielonej Góry. Marta Mizuro napisała o Łagowie w ,,Cichej przystani”, ale kryminały regionalne tworzy jedynie Krzysztof Koziołek. Dlatego pojawienie się powieści Radwańskiego uznałam za istotny krok w kierunku kształtowania się lubuskiej odmiany powieści regionalnej.

 

Niestety moje wyobrażenia dotyczące powieści okazały się zbyt wygórowane. Na samym początku autor bombarduje czytelnika różnorodnością narratorów, z których perspektywy śledzimy poczynania policji. Niestety takie namnożenie spowodowało w początkowej partii utworu ogromny chaos i skutecznie mnie zagubiło. Po odzyskaniu równowagi sądziłam, że już żadnych potknięć nie będzie.

 

Sięgając po ,,Danie główne” miałam nadzieję otrzymać kryminał miejski, w którym Zielona Góra odegra kluczową rolę i zostanie pokazana jako przestrzeń mroczna, pełna tajemnic i o działaniu kryminogennym. Niestety w powieści Marcina Radwańskiego znalazłam tylko kilka luźnych aluzji dotyczących topografii miasta. Informacje przez niego zawarte są krótkimi ogólnikowymi komunikatami typu: ,,X poszedł na deptak”, albo ,,Y poszedł w kierunku komendy”. Opis zakątków miasta, które przemierzają bohaterowie są bardzo skrótowe i w niczym nie przypominają pełnych detali i mrocznych nawiązań znanych z kryminałów miejskich (jako przykład można przytoczyć opisy przestrzeni z książek Krajewskiego o Breslau), a nazwy ulic autor wspomina sporadycznie.

 

Wraz z postępem czytania znalazłam w tej książce wiele elementów z różnych typów kryminałów, czym autor udowadnia, że ma jakąś wiedzę dotyczącą odmian literatury kryminalnej. Radwański stara się dość dokładnie opisać sposób pracy policji zgodnie z zasadami police procedural, potem serwuje czytelnikowi nawiązania do kryminału obyczajowego i społecznego. Wskazuje na ciężką i monotonną pracę policji, która w niczym nie przypomina pasjonującej pogoni za przestępcą z amerykańskich seriali. Poza tym obarcza swoich bohaterów problemami osobistymi, z którymi muszą się zmagać na równi z nieprzynoszącym oczekiwanych efektów żmudnym śledztwem. Autor wspomina między innymi o przemocy domowej, samotnym rodzicielstwie, czy chorobie nowotworowej.

 

,,Danie główne” jest powieścią dość dobrą z ciekawie poprowadzonym wątkiem kryminalnym. Oczywiście zdarzają się autorowi potknięcia, jak choćby nagłe pojawienie się mordercy w końcowej partii utworu, gdyż dotąd nie figurował on na liście podejrzanych oraz urwane zakończenie, które może rozczarować czytelnika oczekującego na spektakularny finał. Również mało uwagi autor poświęca Zielonej Górze, czytając tę powieść miałam wrażenie, że akcję utworu równie dobrze można przenieść do innego miejsca. Za niespójną uznać można również kreację żony Girouda. Kobieta najpierw jest wrogo nastawiona wobec policjantów, skutecznie utrudnia ich pracę i dosłownie napada na policjantkę podczas przeszukiwania domu, by potem nagle zmienić swoje nastawienie. Podczas spotkania z Tonderem od razu podaje informacje, które wskazują na winę jej męża. Jej nagła zmiana stosunku do prowadzonego śledztwa wprawia czytelnika w totalne osłupienie. Jak to możliwe, że kobieta broniąca prywatności swojej i męża nagle zmienia nastawienie i kieruje podejrzenie o dokonanie zbrodni na swojego męża? Mimo tego warto przeczytać powieść Marcina Radwańskiego, aby samemu móc ja ocenić.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Komentarze  

0 # Patryk 2018-02-08 15:41
Całkiem ciekawy kryminał. :-)
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować | Zgłoś administratorowi

Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!