Jan Długosz - Sąd Nad Kronikarzem

Autor: Andrzej Zieliński

Okładka wydania

Jan Długosz - Sąd Nad Kronikarzem


Dodatkowe informacje

  • Autor: Andrzej Zieliński
  • Tytuł Oryginału: Jan Długosz - Sąd Nad Kronikarzem
  • Gatunek: Historia
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 158
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x210 mm
  • ISBN: 9788373997363
  • Wydawca: Rytm
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Jana Długosza chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Andrzej Zieliński, autor publikacji „Jan Długosz. Sąd nad kronikarzem” postanawia wytoczyć mu „proces”, by pokazać, co kronikarz przeinaczył, spisując polskie dzieje. Wiele osób poddawało bowiem pod wątpliwość jego obiektywizm, którym jako kronikarz powinien się charakteryzować. Już XV-wieczni kronikarze zarzucali Długoszowi kierowanie się osobistymi sympatiami i antypatiami, zmienianie faktów historycznych, wypaczanie sensu działań bohaterów. Andrzej Zieliński chce odpowiedzieć na pytanie, czy mieli oni rację. Dlatego postanowił przeprowadzić coś w rodzaju wirtualnego procesu sądowego, na którym pojawiają się świadkowie zza grobu. Podczas rozprawy wychodzą na jak kolejne „pomyłki” Jana Długosza. Czy faktycznie nie można mu wierzyć?

 

Na lekturę tej publikacji zdecydowałam się z bardzo prostego powodu, Jan Długosz był najmniej lubianym przeze mnie kronikarzem. Nie trawiłam jego wywodów i zawsze patrzyłam na nie przez palce. Z wszystkich dziejopisarzy najbardziej przemawiał do mnie Gall Anonim. Na Długosza miałam ostrą alergię, ale na studiach nie mogłam uciec od analizowania jego dzieła. Od razu przyznaję, że nie miałam jakichś wygórowanych oczekiwań. Po prostu chciałam się przekonać, co ma mi do powiedzenia Andrzej Zieliński.

 

Czytałam wcześniejsze publikacje tego autora, nie wszystkie co prawda, ale wiedziałam, że ma lekkie pióro, więc raczej nie powinnam mieć problemów z lekturą. Niestety, takowe się pojawiły. Kompletnie nie potrafiłam wczuć się w klimat publikacji. Wizja Andrzeja Zielińskiego niespecjalnie mnie przekonała. Sam pomysł na osądzanie kogoś, kto już nie żyje, jest surrealistyczny, ale to, co się działo na sali sądowej… Moje polonistyczne wykształcenie nie pozwalało mi wszystkiego kupić. Fakt, nie trawię Jana Długosza, o czym powiedziałam już wcześniej, lecz moim zdaniem autor trochę przegiął. Nawet ja w całej mojej antypatii do tego kronikarza, nie czepiałabym się go aż tak bardzo.

 

Mam świadomość tego, że każdy z kronikarzy przedstawiał swoją wersję wydarzeń i w trakcie czytania kroniki wychodziło to, który władca był przez niego lubiany, a który nie (ewentualnie w oczy rzucało się to, kto płacił za napisanie dzieła, bo o takowym królu nikt złego słowa nie powiedział). Długosz więc nie wyróżniał się specjalnie pod tym względem. Dlaczego więc nikt nie wziął pod lupę Galla Anonima albo Wincentego Kadłubka (ten to przecież ostro dawał czadu w swojej publikacji)? Autor nie wziął pod uwagę tego, że dzieło Długosza musiało na przykład wykorzystać topikę starożytną, bo wtedy były takie wymogi literackie. Nawet miałam to w zagadnieniach na egzamin z literatury staropolskiej. Andrzej Zieliński powinien o tym pamiętać, bo przez to również jego publikacja może być poddana pod wątpliwość.
Mam bardzo mieszane uczucia po lekturze. Fakt, obalono parę mitów, jak na przykład odszczekiwanie obelgi skierowanej w kierunku królowej Jadwigi, ale do mnie ta książka naprawdę niespecjalnie przemówiła. Nie lubię Jana Długosza, lecz w pewnym momencie nawet zrobiło mi się go trochę żal. Jak wspomniałam, nieścisłości w kronikach nie były niczym nadzwyczajnym. Lektura tej publikacji mnie trochę rozczarowała. Podejrzewam, że i tak za parę tygodni o niej nie będę pamiętać, ale i tak mam poczucie zmarnowanego czasu. Książkę co prawda czyta się szybko, ale nie wiem, komu ewentualnie mogłabym ją polecić. Sami zdecydujcie, czy chcecie przekonać się, co autor zarzuca Janowi Długoszowi.

Bacha85

Jan Długosz swoim dziełem „Roczniki, czyli kronika sławnego Królestwa Polskiego” zrobił bardzo wiele dla wszystkich ciekawych naszych korzeni i początków państwowości. W swym fenomenalnym i unikatowym w polskim kronikarstwie dziele, nie uniknął błędów, niedomówień i zwykłego koloryzowania historii. Z tym wszystkim rozprawił się Andrzej Zieliński w książce „Jan Długosz. Sąd nad kronikarzem”, której drugie wydanie (pierwsze, okrojone („Oskarżony Jan Długosz” ukazało się w roku 2011 nakładem wydawnictwa Świat Książki.

 

Książka ma bardzo nietypową formę i prezentuje zapis rozprawy sądowej, jakiej poddany został wielki kronikarz. W ramach świadków oskarżenia powołani zostają ci, którzy w „Rocznikach” Długosza nie zapisali się pozytywnie. Są to: Mieszko II, Bolesław Zapomniany, Bolesław Śmiały, Wincenty z Szamotuł oraz Gniewosz z Dalewic. Każdy z nich przedstawia czytelnikowi swoją historię z położeniem akcentu na te jej aspekty, które Jan Długosz pominął, zmienił, lub po prostu zmyślił. Z każdym z nich wiąże się konkretny zarzut, obelgi, łgarstwa, pomówienia, czy wykreślenie z historii.

 

Nie zabrakło też świadków obrony, w większości późniejszych historyków, którzy podkreślają monumentalność i wagę dzieła Jana Długosza w ustalaniu początków polskiej historii. Jak dowiadujemy się we wstępie, w Polsce dopiero w osobie Długosza znalazł się ktoś, kto podjął się spisywania roczników. Wcześniejsze źródła są bardzo niepełne i niekompletne, najczęściej pochodzą z archiwów kościelnych. Jednak wiele zagranicznych źródeł również pozwala zweryfikować doniesienia Długosza i tym samym uzupełnić białe luki w Polskiej historii. Sam kronikarz nie do wszystkich miał dostęp, garściami za to czerpał z dzieła Galla Anonima, który również w wielu miejscach dał się ponieść fantazji.

 

W książce nie zabrakło też prokuratora i adwokata Jana Długosza. Ten pierwszy wyszukuje luki w jego „Rocznikach” oraz pokazuje, że autor nie tylko dopisywał, to co mu było wygodnie, ale i w przypadku współczesnych sobie lat, pisał pod dyktando protektorów, fałszując tym samym historię. Spośród wszystkich zarzutów, ten jest dla oskarżyciela najcięższym, gdyż biorąc pod uwagę, jak wielu późniejszych historyków bezkrytycznie powielało błędy i przekłamania, jakie znalazły się na kartach „Roczników”, powszechnie znany obraz początków państwa polskiego niekoniecznie jest zgodny z innymi źródłami. Rola obrońcy sprowadza się przede wszystkim do wytłumaczenia z czego wynikały niedopowiedzenia i fantazjowania autora „Roczników”. Nie usprawiedliwia go z jawnych przekłamań dotyczących czasów mu współczesnych, dając jednocześnie do zrozumienia, że nie możemy oceniać jego pracy przez pryzmat tego, jak obecnie pisywane są prace naukowe.

 

Książkę czyta się bardzo dobrze. Przytoczenie historycznych postaci w ich własnych osobach jest dobrym zabiegiem i nadaje lekturze pewnej lekkości, sprawiając, że nie jest tylko historyczną rozprawką. Autor pokusił się również o stylizowanie sposobu przedstawiania wydarzeń przez wybranych świadków, co dodaje im wiarygodności. Pozostałe fragmenty czyta się równie dobrze a język jakim posługuje się Andrzej Zieliński jest bardzo przystępny i zrozumiały.

 

„Jan Długosz. Sąd nad kronikarzem” to warta uwagi pozycja, która powinna zainteresować nie tylko miłośników historii ale i laików. Padają w niej ważne słowa odnośnie tego, jak podchodzić do historycznych źródeł i jak z nich korzystać. Książka pozwala spojrzeć z dwóch stron na postać Jana Długosza i choć zapada w niej wyrok, to dzięki przytoczonym mowom oskarżenia i obrony, sami możemy ocenić jego zasadność.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!