Gdy Tu Dotrzesz

Autor: Rebecca Stead

Okładka wydania

Gdy Tu Dotrzesz


Dodatkowe informacje

  • Autor: Rebecca Stead
  • Tytuł Oryginału: When You Reach Me
  • Gatunek: Dziecięce I Młodzieżowe
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Krystyna Kornas
  • Liczba Stron: 232
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x205 mm
  • ISBN: 9788379660391
  • Wydawca: IUVI
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Księżycova

Przeglądając sklepowe półki „Gdy tu dotrzesz" zaintrygowało mnie dzięki swojej wyjątkowej okładce. Jest nieco tajemnicza ze swoimi kamieniczkami i przywodzi na myśl Londyńskie, czy Nowojorskie zaułki. Po odwróceniu książki, jeszcze mniej chciałam ją odłożyć. Autorka przekonywała mnie o zawartej w niej tajemnicy i już wiedziałam, że muszę przeczytać tą opowiastkę. Była to moja pierwsza przygoda z twórczością Rebeccy Stead.

 

Miranda, główna bohaterka musi zmierzyć się z nową sytuacją w jej życiu. Dotykają ją zmiany, dzięki którym wszytsko przewraca się do góry dnem. Jej życiu nadaje tempa tajemniczy liścik, jaki bohaterka dostaje od nieznajomego, tuż po tym, gdy znika zapasowy klucz do jej mieszkania. Klucz schowała matka Mirandy, tak na wszelki wypadek. Główna bohaterka waha się między zignorowaniem listu, jednak ilość informacji o których wie nieznajomy zaczyna ją przytłaczać. Dowiaduje się, że może uratować swojego przyjaciela, pod warunkiem, że spełni pewne warunki. Początkowo autor wiadomości prosi o napisane listu do niego. Później robi się bardziej niepokojąco – niaznajomy twierdzi, że ktoś może zginąć. Kolejne strony przekładałam z coraz większym zainteresowaniem. Autorka, Rebecca Stead, zgrabnie łączyła w sobie wiele gatunków, dzięki czemu książka „Gdy tu dotrzesz" jest niezwykła i jedyna w swoim rodzaju, przynajmniej jedyna, na którą do tej pory trafiłam. Kryminał, tajemnica, przyjaźń, fantastyka i wątki filozoficzne sprawiły połączenie dość wyjątkowe. Powieść wciągnęła mnie mimo swojego młodzieżowego charakteru. Niestety muszę przyznać, że rozważania na tematy egzystencjonalne też starałam się zwyczajnie przebrnąć, by móc wrócić do akcji. Zważając jednak na to, do kogo skierowana jest opowieść, mogę wybaczyć długie rozmyślania nad sensem istnienia, czy tym, co się z nami dzieje po śmierci i dokąd zmierza nasza dusza. Nie znalazłam w tych rozmyślaniach niczego odkrywczego, niestety. Nie nazwę też tych rozważań laniem wody, bo byłaby to spora przesada. Nie przeszkadzała mi też dosyć duża przewidywalność. Sam pomysł autorki książki jest świeży, jednak dalej, łatwo odgadnąć co będzie się działo. Wszystko to starałam się usprawiedliwiać tym, że powieść skierowana jest do nastolatków. Mogłam się jednak znowu poczuć jak przed kilku laty. Mimo tych wszystkich „ale" czytałam z przyjemnością i trudno było mi odkładać książkę na szafkę. Wracałam do niej szybko i poświęcałam możliwie dużo czasu.

 

Bohaterowie zyskali moją sympatię. Autorka zrobiła dobrą robotę, nadając każdemu bohaterowi duszę. Dzięki swoim przygodom Miranda pragnęła być coraz to lepszym człowiekiem i przypuszczam, że to było główny sens powieści.

 

Powieść z pewnością nie zmieniła mojego życia, ale sprawiła, że znowu poczułam się jakbym miała naście lat i dopiero odkrywała co to przyjaźń i jak fantastyczne doświadczenia się z nią wiążą. Chętnie wrócę jeszcze kiedyś do opowieści Rebecci Stead, by znowu choć na chwilę wrócić do młodzieńczych lat. I pewnie znowu nie odkryję niczego nowego, ale to nic. Wystarczy kilka godzin odprężenia i lekkiej lektury, a relaks zostanie osiągnięty.

 

Zazwyczaj mam problem z oceną takich pozycji, ponieważ lubię wracać tylko do tych, w których mogę odkrywać kolejne dno za każdym razem, gdy po nie sięgam. Książkę Rebbecy Stead „Gdy tu dotrzesz" mogę jednak śmiało polecić. Warto ją przeczytać chociaż raz. Dla rekalsu. Dla poczucia się młodziej. To tak jak z niezobowiązającym filmem, który sprawił nam trochę rozrywki, a za kilka dni już zapominamy jaki miał tytuł.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!