Wersja dla osób niedowidzącychWersja dla osób niedowidzących

Okładka wydania

Maszyna Antologia Horroru Industrialnego

Kup Taniej - Promocja

Additional Info


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 5 votes
Akcja: 100% - 5 votes
Wątki: 100% - 7 votes
Postacie: 100% - 7 votes
Styl: 100% - 9 votes
Klimat: 100% - 7 votes
Okładka: 100% - 5 votes
Polecam: 100% - 5 votes

Polecam:


Podziel się!

Maszyna Antologia Horroru Industrialnego | Autor: Kazimierz Kyrcz jrMichał WalczakKornel MikołajczykTomasz CzarnyWoj­ciech GuniaMarek ZychlaDagmara AdwentowskaPrzemysław KarbowskiPiotr FerensPiotr BorlikAnna MusiałowiczFlora WoźnicaAgnieszka Biskup

Wybierz opinię:

Sylfana

Niegdyś futuryści zachłyśnięci rozwojem cywilizacyjnym, industrialnym i przemysłowym wygłaszali entuzjastyczne manifesty i slogany, spijając każdy dźwięk, zapach i smak tętniącego życiem miasta. Dzisiaj, gdy dobra rozwoju przemysłowego rozwija się w najlepsze, docierają do nas głosy protestu, niechęci, a nawet strachu o to, czy przysłowiowa „maszyna” nie przejmuje nad losem ludzkim kontroli. Świat industrialny, mający być szczęśliwą alternatywą dla świata natury, zaczyna spędzać nam sen z powiek. O tym temacie właśnie traktują opowiadania zawarte w małym zbiorze o tytule Maszyna. Antologia horroru industrialnego.

 

Pierwsze wrażenie po lekturze jest niebywale mocne i dogłębne. Bohaterowie bez wątpienia to postacie z krwi i kości; tacy, których mijamy nieraz na drodze, a może nawet sami po części nimi jesteśmy. Choć każde z opowiadań diametralnie się od siebie różni, kreacje literackie mają pewien tożsamy zarys, wiele cech wspólnych, które wyjaskrawiają się poprzez różnorakie relacje z maszynami.

 

A czy tytułowe maszyny z każdego z tekstów posiadają jakieś wspólne cechy? Niewątpliwie tak – choć stworzone przez ręce człowieka, w pewnym momencie wymykają się, zaczynają żyć własnym „nieożywionym życiem”. To właśnie ten ruch maszyn najbardziej przeraża człowieka. Coś, co zostaje stworzone z części i elementów nieożywionych, zaczyna się poruszać, wykonywać rzeczy nieosiągalne dla człowieka. To jednocześnie zachwyca i wzbudza uzasadniony strach. Jest jednocześnie dobrodziejstwem i przekleństwem, dobrem i złem.

 

Tytułowa maszyna jest wszystkim, co nas otacza w industrialnej rzeczywistości: taśmą produkcyjną, internetem, telefonem komórkowym, starą kaflarnią, zabawkowym robotem przypominającym człowieka, a nawet fantasmagorycznym wynalazkiem przerabiającym ciała zmarłych na pożywienie.

 

Zbiór choć pod wieloma względami jest jednorodny (przede wszystkim oczywiście tematycznie) to poszczególne utwory literackie różni konstrukcja budowania motywu, wykorzystywane środki przekazu, czy nawet gatunkowość. Możemy się tutaj doszukać klasycznego horroru (opowiadania pt. Maszyna 9 i Industria), fantastyki (Recykling), czy iście schulzowskiej prozy, spowitej meandrami rozbudowanych metafor i symboli (Wieża milczenia). Kolejnym wyeksploatowanym gatunkiem jest kryminał z motywem morderstwa (Zerowa grawitacja).

 

Wracając jeszcze do konstrukcji bohatera należy wyróżnić kilka cech wspólnych, które wybijają się z całości zbioru. Bohater Maszyny to przeważnie człowiek prosty, pracujący fizycznie w jakimś zakładzie przemysłowym, niemający żadnych planów i marzeń, żyjący z dnia na dzień bez większego celu. Sporadycznie pojawia się postać w jakiś sposób utalentowana, wybitna, która bez większego skutku próbuje uciec przed rutyną i szarością dnia codziennego. Ta beznadziejność istnienia wynika z kontaktu z maszyną właśnie. Postaci główne w opowiadaniach są na różnych etapach obcowania z industrializmem jako takim: jedni się nim zachwycają i brną w tą nadprzyrodzoną relację (SEX, DRUGS AND INDUSTRIAL), inni biernie przyzwyczajają się do konieczności egzystowania wśród hałasu, brudu, szarości, a kolejni jeszcze próbują uciec, przeważnie z miernym skutkiem, tak jak już zostało to powiedziane wcześniej.

 

Całość antologii wprowadza czytelnika w dosyć pesymistyczny nastrój. Odczuwalna jest z każdej strony swoista beznadziejność i poczucie niemożności zmiany swojego życia. Wszystko jest tu szare, nijakie, brzydkie i zatruwające. Egzystencja ludzka kręci się właściwie tylko wokół pracy przy maszynach. Człowiek odchodzi od natury najpierw na własne życzenie, następnie mimo chęci nie może wrócić do swojego pierwotnego środowiska, z którego pochodzi. Jak wspomniane jest we wstępie, technika to „zużywający nas samych potwór”, którego własnoręcznie stworzyliśmy.

 

Warto jeszcze wspomnieć o strukturze całego zbioru – widać, że został on skomponowany w sposób przemyślany, tak aby każde z opowiadań wniosło do całości odbioru swoją małą cegiełkę i współtworzyło jednorodny obraz zatrważającej i przerażającej maszyny. Słowo także o autorach – są to twórcy z jednej strony już doświadczeni, mający na koncie swoje odrębne publikacje, jednak z drugiej młodzi, czerpiący doświadczenia literackie z zaistniałej rzeczywistości. Lata 80-te i 90-te przynoszą w tej materii bezmiar wspomnień o chwilach tworzenia się w Polsce epoki na wskroś industrialnej – nowe zakłady pracy, nowe technologie, a co za tym idzie – nowa, wątpliwą jakość życia.

 

Czy antologia odpowiada nam na pytanie, czy możemy uwolnić się z tej matni? Czy powrót do natury i istoty prawdziwego człowieczeństwa jest jeszcze możliwy? Autorzy jednoznacznie mówią – nie. Za daleko wszystko zaszło, żeby można było zawrócić ten cały proces. Klamra okalająca zbiór jest więc raczej pesymistyczna, pokazuje negatywne skutki paktu z industrialnym diabłem.

 

Kolejną kwestią wartą omówienia jest to, jak ogólnie pojęty gatunek horroru został zrealizowany w opisywanych tekstach – bez wątpienia twórcy korzystają z różnych konwencji grozy: mamy bardzo oblegany ostatnimi czasy motyw apokalipsy, maszyn, które zostają ożywione za pomocą ludzkich organów, czy symbolikę nawiedzonego miejsca. Pojawiają się również elementy czarów i klątw. Tak jak już wcześniej wspomniałam, horror łączy się tutaj z innymi gatunkami literackimi – konwencja łączenia go z kryminałem najbardziej przypadła mi do gustu i stworzyła niesamowita aurę przerażenia i realizmu.

 

Maszyna. Antologia horroru industrialnego to obowiązkowa lektura dla fanów gatunku. Warto po nią sięgnąć i na własnej skórze przekonać się, ze polscy autorzy niczym nie odbiegają w tej tematyce od zagranicznych. Nowa fala, młode pokolenie pisarzy tworzy kolejne odnóże literatury grozy, które idealnie wpisuje się we współczesne czasy i zdarzenia z naszego lokalnego podwórka. Gorąco polecam.

Michał Lipka

HORROR PRZEMYSŁOWO WYTWARZANY

 

Polski horror – przynajmniej jeśli chodzi o jego filmową odsłonę – to, podobnie jak nasze współczesne komedie, w szczególności te romantyczne, kino kobiece i wiele innych gatunków, porażka do jakiej nie warto się przyznawać. Na plus należy rodzimym twórcom zaliczyć fakt, że akurat filmów grozy praktycznie nie próbują kręcić. Inaczej rzecz ma się z literaturą. Wprawdzie i tu wszelkie komedie, a także dzieła kobiece są raczej powodem do wstydu (chyba, że zestawić je jakościowo z telenowelami z Ameryki Południowej tudzież w ostatnim czasie z Turcji), jednak horrory mają się naprawdę nieźle. Co za tym idzie, pisarze znad Wisły eksplorują najróżniejsze odmiany tej literackiej ścieżki i właściwie w każdej z nich zdarzają się im perełki. Jak jest w przypadku antologii opowiadań grozy industrialnej? I z czym w ogóle mamy tu do czynienia?

 

Zacznę może od tego drugiego pytania. Jak sama nazwa wskazuje, dostajemy tu horror przemysłowy. Taki, gdzie człowiek i maszyna zaczynają wychodzić poza relacje użytkownik-przedmiot, ale, jak z łatwością można się domyślić, nie zmierza to w zbyt dobrym kierunku. No dobrze, ale czym to się różni od horrorów Science Fiction takich, jak „Terminator”, gdzie stworzona z ręki człowieka „rzecz” zyskuje samoświadomość i staje się zagrożeniem? Może tym, że jest bardziej przyziemny, mniej w nim fantastyki, a więcej brudu. Znaczy dystopijny cyberpunk, szczególnie taki retrofantastyczny? Nie do końca, bo mamy tu do czynienia z szarą rzeczywistością, najczęściej zaludnioną przez szarych obywateli wkręconych w tryby… cóż bardzo przemysłowych zajęć. Maszyny? Są to zwyczajne dla nas przedmioty – najczęściej, bo zdarzają się też iście matrixowe wizje. Ale nie jest to też horror w stylu Stephena Kinga, który tego typu rzeczy w naszej codzienności oczywiste (magiel, samochód, telefon komórkowy czy czytnik e-booków) czynił nowym wcieleniem klasycznej grozy. Ani fikcja w klimatach Richarda Mathesona, który nawet z lalki czy pudełka z guzikiem potrafił uczynić zagrożenie. Do czego można przyrównać „Maszynę”? Chyba najbardziej do „Głowy do wycierania” Davida Lyncha, ale i to jedynie bardziej pod względem scenerii, niż czegokolwiek innego – bo temu genialnemu filmowi zbiór nie dorasta niestety do pięt.

 

Ale niewiele jest dzieł, które dorównywałby debiutowi Lyncha. Niepokojącemu, pełnemu sennej symboliki, wymykającemu się jasnym określeniom i bardzo ambitnemu. „Maszyna” ma dostarczyć tylko rozrywki i to właśnie robi. Czasem klimatycznej i bardzo udanej, czasem tak amatorskiej, że aż kłuje w oczy, ale jednak rozrywki. Nie ukrywam, że po zbiór sięgnąłem głównie (jeśli nie jedynie) ze względu na opowiadanie, do którego rękę przyłożył Kazimierz Kyrcz Jr. I chociaż jego ostatnia powieść rozczarowała mnie, tekst z niniejszej antologii na pewno nie zawiódł. Nie zabrakło też kilku innych niezłych opowiadań, choć mamy tu też do czynienia z paroma z miejsca wypadającymi z pamięci. Czasem też można odnieść wrażenie, że teksty były tworzone wręcz przemysłowo – hurtowo, według jednego przepisu. Z drugiej strony, przecież w horrorze nic oryginalnego powiedzieć się już nie da, więc wybaczam.

 

I chociaż zbiór ma swoje minusy, a jeśli chodzi o samo wydanie mógłby prezentować się lepiej jakościowo, miłośnicy rodzimej grozy nie powinni się na nim zawieść. Szczególnie, że stara się spleść „światowe” trendy ze swojskimi klimatami. Warto zresztą dać mu szansę, bo niektórzy młodzi twórcy zapowiadają się nieźle i kto wie, co z nich wyrośnie. Mam nadzieję, że kiedyś będę sięgał po nich równie chętnie, jak teraz po Kyrcza.

 

Komentarze

Security code
Refresh

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial