Przygoda Na Rafie

Autor: Monika Bronicka

Okładka wydania

Przygoda Na Rafie

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Główny bohater powieści, Jack, ma sześć lat. Wraz z siostrą, bratem i rodzicami wypływa w półroczny rejs po Wielkiej Rafie Koralowej. Nie jest to pierwsza tego typu wyprawa. W morze wyrusza bowiem już po raz piąty. W związku z tym potrafi nieźle nurkować i ma sporą wiedzę na temat życia morskiego. Raczej nie narzeka na nudę. Codziennie dzieje się coś innego. Pod wodą spotyka przeróżne zwierzęta, między innymi rekiny i żółwie. Na lądzie zaś musi uważać na węże, ogromne pająki i jaszczurki.

 

Monika Bronicka, autorka powieści, to była polska żeglarka. Pracuje jako dziennikarka, pisze artykuły do magazynów "Żagle" i "Rejs". Kiedyś startowała na Igrzyskach Olimpijskich, a dzisiaj wyrusza w rejsy wraz z rodziną. Trójka jej dzieci od małego towarzyszy jej więc w tych wyprawach.

 

Na początku muszę powiedzieć, że strasznie mnie irytowało imię głównego bohatera. Jack, młodszy brat Stanisławy, starszy brat Toboma. Jeśli chodzi o imiona, jestem konserwą i nie popieram nadawania dzieciom zagranicznych imion, które w Polsce brzmią dość dziwnie. Zwłaszcza jeśli starsze rodzeństwo nosi nieco już przestarzałe imiona. Nie był to jednak jakiś wielki minus tej powieści. W sumie skoro chłopiec nazywa się tak samo jak jeden z najbardziej znanych piratów. W takim przypadku musi czuć się na wodzie jak w domu.

 

Pomimo moich uprzedzeń do imienia chłopca, polubiłam go. Opowiadał o swoich morskich przygodach z zaangażowaniem i pasją. Aż dziw bierze, że dziecko w jego wieku uwielbia takie życie z dala od cywilizacji, bez dostępu do najnowszych elektronicznych gadżetów. Nie ma nawet telewizora, ale zupełnie mu to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Wielu jego rówieśników mogłoby zazdrościć mu przygód. Nie każdy ma w końcu możliwość, żeby wyruszyć na taki rejs i nurkować w morskich głębinach z żółwiami.

 

Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Uwierzyłam w to, że opowiada mi o tym wszystkim sześcioletni chłopiec. Język był tak wystylizowany, że nie rzucało mi się w oczy to, że faktycznie ta opowieść jest napisana przez dorosłą kobietę.

 

Moja wiedza na temat żeglugi i wszystkiego, co z nią związane, jest praktycznie zerowa, więc lektura była dla mnie nie tylko dobrą zabawą i krótkim odpoczynkiem od cięższych lektur, ale także dobrą lekcją morskich podstaw. Nie tylko dowiedziałam się tego, co gdzie jest na statku, lecz przekonałam się, jakie zwierzęta można spotkać w trakcie takiej wyprawy.

 

Zaproponowałam tę lekturę panience H., ale ona od razu powiedziała, że o chłopaku czytać nie będzie, więc nie wiem, czy książka przypadnie do gustu małym dziewczynkom. Myślę jednak, że chłopcy będą nią usatysfakcjonowani, polubią Jacka i będą mu zazdrościć morskich przygód. Ta książka nie tylko bawi, ale także uczy. To naprawdę bardzo wartościowa publikacja, z którą warto zaznajomić dzieci z pierwszych klas szkoły podstawowej. Dodatkowo jest przepięknie ilustrowana i przykuwa wzrok. Gdybym miała synka w wieku około 5-8 lat, na pewno podsunęłabym mu tę książkę. Chętnie jeszcze kiedyś ją przeczytam.

 

Jack to bardzo sympatyczny chłopiec, który nie może narzekać na nudę. Jeśli chcecie przekonać się, co go czekało podczas rejsu, na jaki wyruszył z rodzicami i rodzeństwem, przeczytajcie tę książkę. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu wam i waszym dzieciom.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: