Okładka wydania

Filip

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Leopold Tyrmand
  • Tytuł Oryginału: Filip
  • Gatunek: Literatura Piękna
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 472
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788377794036
  • Wydawca: Wydawnictwo MG
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Filip | Autor: Leopold Tyrmand

Wybierz opinię:

Bnioff

„Filip”, jak większość powieści Tyrmanda, to opowieść wyciśnięta z życiowych doświadczeń samego autora. Jej głównym wątkiem jest jego pobyt we frankfurckim hotelu Park, gdzie trafił w 1942 roku, po tym, jak zgłosił się do wywózki na roboty do Niemiec i pracował jako kelner. W Niemczech spędził podczas wojny dwa lata i kilkanaście lat później stworzył pieczołowity i soczysty opis przygód młodego „dywersanta” w kelnerskim fraku. Mowa oczywiście o swoistym subtelnym sabotażu, polegającym na pluciu do kawy niejakiego pana Eisslera, podkradaniu Niemcom kartek żywnościowych, alkoholu czy wreszcie plugawieniu rasy, poprzez niedwuznaczne kontakty z przedstawicielkami aryjczyków.

 

Za Hitlera, jak bohater Filipa, sypiał ojciec z Niemkami, bo za to Polakom groziła kara śmierci – wspomina Matthew Tyrmand, syn Leopolda. – A on w dodatku był obrzezany. To musiała być niezła adrenalina.”

 

W kapitalnej biografii Tyrmanda, która ukazała się z końcem ubiegłego roku, tak opisuje ów epizod Marcel Woźniak: „Miłością z okresu spędzonego nad Menem była Erni – Niemka z pomocniczej formacji hitlerowskiej BDM. Pod jej zdjęciem zachowanym w albumie byłych kochanek Leopold napisał: rassenschande, czyli: zhańbienie rasy.”

 

Zanim jednak tytułowy Filip, będący też narratorem powieści da się ponieść miłosnym uniesieniom i towarzyszącym im rozmyślaniom dotyczącym relacjom damsko męskim w klimacie „Dziennika 1954”, przez większą część historii będziemy się nurzać w atmosferze bliskiej tej, jaką odnaleźć można w debiutanckiej powieści Henryka Worcella „Zaklęte rewiry”. Dostaniemy więc barwny opis pracy wielonarodowej ekipy kelnerskiej w luksusowym hotelu we Frankfurcie. Tyrmand po raz kolejny udowodnił, jak świetnym jest obserwatorem, z jaką uwagą i dbałością o najmniejsze detale odtwarza swój kelnerski epod udającego Francuza dwudziestotrzyletniego zesłańca. Ten perfekcyjnie odmalowany świat jest jednak tylko tłem dla opowiedzenia historii przyjaźni urodzonego w Warszawie Filipa i pochodzącego z Holandii Petera. Historii skrzącej się od znakomicie odmalowanych postaci, kapitalnych scenek oraz żywych i soczystych dialogów.

 

Pozornie sielska egzystencjach bohaterów Tyrmanda, którzy starają się jak mogą, prowadzić wspomniany wyżej mały sabotaż na swoją miarę, pulsuje podskórnie uświadomioną, choć wytłumioną grozą ich sytuacji. Czasem faktycznie można zapomnieć, że rzecz cała dzieje się podczas drugiej wojny światowej, czytelnikowi udziela się łatwo ów klimat mistyfikacji, w którą bawią się także sami bohaterowie. Przekomarzający się podczas dyżurów na sali, opalający się po pracy na plaży nad Menem, palący skręty i słuchających jazzowych koncertów we frankfurckich knajpach, gdzie zdarza się także uciąć sobie pogawędkę z rówieśnikami z wrogiego obozu. Co jakiś jednak czas, wytrąca Autor czytelnika z tego transu i wrzuca, niczym paproch w oko scenę, która jasno przypomina, że mamy do czynienia z niebezpieczną w gruncie rzeczy zabawą i że bohaterom nie obca jest świadomość okrucieństw Niemców w okupowanych krajach, a zwłaszcza w Polsce.

 

Jak zwykle więc u Tyrmanda, mamy próbę podjęcia uniwersalnych i często trudnych tematów, przy okazji silnej potrzeby, by podzielić się z czytelnikami kawałkiem swojej biografii.

 

Bez wątpienia mamy tu do czynienia z jednym z lepszych osiągnięć literackich autora „Złego”, dziełem, które nie straciło nic ze swojego blasku i uniwersalnej wymowy, które dzisiaj może być dodatkowo ciekawym przyczynkiem do wciąż budzącej emocje dyskusji o istocie patriotyzmu. Przede wszystkim jednak „Filip” jest zwyczajnie dobrze napisanym kawałem soczystej literatury, po który sięgnąć powinien każdy miłośnik pięknego języka i dobrze opowiedzianej historii, która nawet bez biograficznego kontekstu, potrafi obronić się jako samoistne dzieło literackie.

MB

Tyrmand mistrzem jest, o tym piałam już przy okazji recenzji "siedmiu dalekich rejsów". "Filip" potwierdza ówczesne odczucie, zatem zdecydowanie należy Tyrmanda Wam polecić. Starając się unikać treści "o czym" jest książka, postaram się powiedzie jaka jest książka.

 

Jest dobra (patrz: wyżej), ale jest również żywa i zabawna. Zdecydowanie komfortowo odnajdzie się w niej ktoś, kto pamięta komunistyczny system kartkowy i całe zaplecze jego funkcjonowania. Tyrmand sportretował to analogicznie jak rodzimy "Miś" - skrupulatnie i z należną kąśliwością - chociaż akcja osadzona jest w latach II wojny światowej. Autor doskonale ubrał fabułę w wyrafinowane smaczki - ot na przykład każdy z bohaterów posiada pewien rys charakterologiczny właściwy minionym czasom. Tak napisać mógł tylko ktoś, kto mordował się na własnej skórze z opisaną rzeczywistością. Pierwsze wydanie książki miało miejsce w 1961 roku (i już wtedy i społeczeństwo, i cenzura przyjęły tę książkę dobrze). Recenzowany egzemplarz pochodzi z września 2017, a podziękowanie za jego druk należy się wydawnictwu MG.

 

I mamy tu mój ulubiony (lecz tylko w literaturze) cynizm, ale również (co troszkę odstaje od "siedmiu dalekich rejsów") wartką akcję i dobre dialogi. Tyrmand przypomina mi Houellbecque'a - osadzony jest tylko w innych czasach. Ale ma to samo bystre oko, cięty język i nawet jeżeli pośrednio, to jest komentatorem zastanej rzeczywistości. Oczywiście jest łagodną wersją Francuza, ale pozostaje to w ścisłym wątku z czasami, w których żył.. bądź co bądź, mimo, iż od zawsze w życiu chodzi o to samo, to jednak środki wyrazu i przekazu są zmienne. Z tej perspektywy Tyrmand wyprzedza Houellbecque'a, gdyż kwintesencją wysublimowanej inteligencji jest ta piękna, grzeczna i ułagodzona mowa, której Panu "Michałowi" brak. Jakkolwiek i jego wielbię.

 

Czy Filip to książka dobra? Ba! To majstersztyk. I niech potwierdzeniem na to będzie fakt, iż doczekał się dość osobliwego audiobook'a. RDC (Radio dla Ciebie) przygotowało serial prezentujący recenzowaną książkę. W roli głównej Antoni Królikowski; pojawia się także Olga Bołądź, Cezary Żak, Izabela Kuna, Jacek Braciak i m.in. Antoni Pawlicki. Wszystkie 13 odcinków, które słucha się równie przyjemnie jak brnie się przez strony książki, wyreżyserował Krzysztof Czeczot. Wersja wideo dostępna na stronie radia.
Wracając do książki...

 

Tyrmand czaruje językiem polskim. Rzadkie to doświadczenie w obecnych czasach, aby książka intrygowała zarówno fabułą, jak i przekazem. Jak się okazuje, wcale nie trzeba używać dziwnych zabiegów literackich, aby przekonać do siebie czytelnika. Ale taki jest Tyrmand - nienachalny, inteligentny i dowcipny. Zupełnie na bok schodzi fakt, iż książka ta ma mocny rys autobiograficzny. Nie ma to kompletnie znaczenia dla lektury, może jedynie inspirować tych, którzy lubią znać losy autorów.

 

O czym tak naprawdę jest "Filip"? To książka o tym, że nawet podczas wojny życie toczy się normalnie i można mieć li tylko taki dylemat jak brak damskiego pierwiastka w alkowie i przy boku trochę też. To książka o miłości (zakazanej), realiach przetrwania w obcym kraju (Polak udający Francuza w Niemczech) i o przyjaźni męsko-męskiej. I na koniec jakże genialny portret kelnera - zawodu osławionego w minionych czasach (niech minionymi pozostaną). Niestarzejąca się zasada, że lepiej nie zadzierać z obsługą sali i tzw. "kuchnią" (trwaj sobie spokojnie powyższa reguło).

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto