Okładka wydania

Wspomnienia Z Martwego Domu

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Fiodor Dostojewski
  • Tytuł Oryginału: Записки из Мёртвого дома
  • Gatunek: Powieści i Opowiadania
  • Język Oryginału: Rosyjski
  • Przekład: Józef Tretiak
  • Liczba Stron: 224
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788377794296
  • Wydawca: MG
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    5/6

    6/6

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wspomnienia Z Martwego Domu | Autor: Fiodor Dostojewski

Wybierz opinię:

TomG

 Za przynależność do Koła Pietraszewskiego – dyskusyjnej grupy literackiej młodych intelektualistów rosyjskich, założonej przez Michała Wasylewicza – Fiodor Dostojewski w 1849 roku został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Do wyroku jednak nie doszło, gdyż car rosyjski zamienił wyrok śmierci na więzienie i ciężkie roboty. Dostojewski przebywał na katordze cztery lata, oglądając cierpienie i mroczną stronę natury ludzkiej, żyjąc w głodzie i w zimnie. Ten okres życia Dostojewskiego odcisnął na nim swoje piętno już na zawsze, zmieniając pisarza i pozostając w jego pamięci na długie lata.

 

Wspomnienia z martwego domu to książka będąca świadectwem przeżytych lat w rosyjskim łagrze. Dostojewski wkłada swoje myśli i wspomnienia w usta szlachcica, Aleksandra Pietrowicza, skazanego na dziesięć lat uwięzienia i ciężkich robót za zabójstwo żony. Szczegółowo opisuje zwyczaje panujące na katordze, historie współwięźniów i relacje panujące między nimi, ich zachowania w poszczególnych sytuacjach, stan ducha i umysłu, a także niejednokrotnie krańcowo różne charaktery. Dostojewski – niczym kronikarz, dokumentalista katorgi – przedstawia różne fragmenty więziennego życia, przybliżając czytelnikowi między innymi pobyty w szpitalu, handel wódką, przebieg świąt w gułagu, kary cielesne egzekwowane przez nadzorujących i, naturalnie, ciężkie roboty, będące stałym, nieuniknionym elementem katorżniczej codzienności.

 

Dostojewski nie byłby sobą, gdyby nie przybliżył czytelnikowi Wspomnień z martwego domu sylwetek ludzi skazańców przebywających razem z nim w łagrze. Wśród skazańców odnajdziemy ludzi dobrych i wartościowych, z którymi pisarz z biegiem czasu nawiązuje przyjaźnie. Jednak łagr nie byłby łagrem, gdyby nie znajdowali się w nim również skazańcy o wrogim nastawieniu, nadpobudliwi i agresywni, respektujący swoje racje za pomocą siły i przymusu. To ludzie źli i zawistni, ambitni, złośliwi i groźni, co oznacza, że życie przebywających z nimi współwięźniów prędzej czy później może stać się jeszcze cięższe i bardziej nieprzyjemne. W łagrze bójki, wymuszenia i pobicia są na porządku dziennym i trzeba mieć sporo sprytu, aby zręcznie lawirować pomiędzy rekinami.

 

Jak pisze Dostojewski, większość skazańców pochodzi ze stanu chłopskiego, są więc ludźmi raczej prostymi, którzy do byłych szlachciców osadzonych wraz z nimi odnoszą się wrogo, z wyraźną niekiedy nienawiścią. Z tego też powodu Aleksandrowi Pietrowiczowi jest w łagrze wyjątkowo ciężko, a najczęstszymi emocjami odczuwanymi przez niego są samotność, izolacja i wrogość okazywana mu bardzo często.

 

Wspomnienia z martwego domu to powieść ponadczasowa, ukazująca współczesnemu czytelnikowi ciężkie czasy, jakie – miejmy nadzieję – już nigdy nie powrócą. Jest swojego rodzaju kroniką tego konkretnego okresu życia Fiodora Dostojewskiego, niezwykle ciężkiego i pozostawiającego na jego duszy liczne blizny. Książką tą rosyjski pisarz upamiętnia nie tylko część swojego życia, ale również życie innych skazańców, ludzi zesłanych na ciężkie roboty i nierzadko tracących życie w trakcie odsiadywania wyroków w morderczym zimnie.

 

Poza Zbrodnią i karą, należącą do czołowych powieści Dostojewskiego, Wspomnienia z martwego domu można uznać za jedną z najważniejszych napisanych przez niego książek. Zawiera w sobie olbrzymi ładunek emocjonalny, który wyraźnie odczuje nawet czytelnik współczesny, nie znający czasów, w jakich żył pisarz, ani miejsc takich jak obozy pracy i obozy koncentracyjne. Dzisiaj świadomość tamtego mrocznego okresu w historii ludzkości zdaje się blednąć, jednak nie można o nim zupełnie zapomnieć. Chociażby już dlatego warto sięgnąć po Wspomnienia z martwego domu, by pośrednio, w niewielkim stopniu, ale jednak, ujrzeć, jak mógł się czuć człowiek żyjący w tamtych niesprzyjających życiu warunkach. Poza tym jest to książka, która posiada wartości literackie, zmusza do refleksji i zastanowienia się nad minionymi dekadami, okrucieństwem ludzkim z jednej, a wytrzymałością człowieka z drugiej strony. To powieść, którą po prostu trzeba przeczytać.

Pani M

Jak pisze wydawca, „Wspomnienia z martwego domu” to najbardziej osobiste dzieło Fiodora Dostojewskiego. Pisarz miał zaledwie 28 lat, gdy w 1849 roku za przynależność do Koła Pietraszewskiego został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Na szczęście car w ostatniej chwili zmienił wyrok na więzienie połączone z ciężkimi robotami. Dostojewski przebywał na katordze cztery lata, a jego przeżycia dostarczyły mu materiał na powieść, w której przedstawił obraz życia w syberyjskim więzieniu.

 

Główny bohater powieści to szlachcic, którego za zabójstwo żony skazano na dziesięć lat ciężkich robót. Dzięki niemu dowiadujemy się, jakie zwyczaje panują na katordze, jak wyglądają relacje między współwięźniami. Otrzymujemy pełny obraz niewoli. Możemy zobaczyć, jak wyglądały pobyty w szpitalu, handel wódką, święta, kary cielesne, zachowanie przełożonych i roboty. Poznajemy także samych więźniów. Nie wszyscy z nich byli na wskroś przesiąknięci złem. Są pośród nich ludzie dobrzy, wartościowi, z którymi nawiązuje przyjaźnie. Jednak większość katorżników to ludzie ponurzy, dumni, ambitni, zawistni, źli i złośliwi. Awantury, kradzieże i bójki są na porządku dziennym, atmosfera moralna panująca w barakach jest trudna do zniesienia. Większość skazańców pochodzi ze stanu chłopskiego, do byłego „pana” odnoszą się niekiedy z nienawiścią, Aleksandrowi Pietrowiczowi jako byłemu szlachcicowi jest na katordze wyjątkowo ciężko, wrogość większości współwięźniów i samotność – to uczucia szczególnie doskwierające mu podczas pierwszych miesięcy pobytu w więzieniu.

 

To nie było moje pierwsze podejście do tej powieści. Próbowałam się za nią zabrać jeszcze na studiach, ale wtedy książka mnie pokonała. Nie dorosłam jeszcze do niej. Po kilku latach postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i przekonać się, czy teraz zrozumiem to, co autor chciał mi przekazać.

 

Moim zdaniem jest to najtrudniejsza powieść Fiodora Dostojewskiego i trzeba do niej dorosnąć. Cieszę się, że nie wpadła mi w ręce, gdy chodziłam do szkoły średniej, tylko chciałam ją przeczytać już jako pełnoletnia czytelniczka, która ma wiedzę na temat tego, co działo się z więźniami skazanymi na katorgę. „Wspomnienia z martwego domu” to literatura z górnej półki. Widać, że autor przemyślał dokładnie to, co chciał przekazać. Tu nie ma przypadkowych dialogów czy opisów. Nieco obawiałam się tego, że Fiodor Dostojewski zaserwuje mi krwawą opowieść, przez którą niekoniecznie będę w stanie przebrnąć. Na szczęście autor koncentruje się na czymś innym. Pozwala zajrzeć w głąb duszy osób zesłanych na ciężkie roboty.

 

Nie sposób podejść do tej książki bez emocji. Do tej pory nie mieści mi się w głowie to, że można kogoś skazać na taki los. Kilka razy musiałam odkładać powieść na półkę, by ochłonąć i przemyśleć to, co właśnie przeczytałam. Ta historia jest na wskroś prawdziwa i zmusza do myślenia. Jestem kilka dni po lekturze, a nadal zdarza mi się analizować jej fragmenty.

 

Fiodor Dostojewski to klasa sama w sobie. Jego powieści nie trzeba specjalnie reklamować. One bronią się bez niczyjej pomocy i na zawsze zapisały się w historii światowej literatury. Po latach wiem, że do każdej z nich należy dorosnąć i sięgnąć po nią w odpowiednim momencie swojego życia. A kiedy on następuje? Na to pytanie już musicie odpowiedzieć sobie sami. Jeśli nie znacie tej powieści, a chcecie przekonać się, jak wyglądało życie skazańców, sięgnijcie po „Wspomnienia z martwego domu”. 

Michał Lipka

WIECZNIE ŻYWE WSPOMNIENIA O MARTWYM DOMU

 

„Wspomnienia z martwego domu” na pierwszy rzut oka mogą wydawać się w pewnym sensie wariacją na temat najsłynniejszego z dzieł Dostojewskiego, czyli „Zbrodni i kary”, ale w rzeczywistości mamy tu do czynienia z czymś zupełnie innym. Pierwowzorem? Nawet nie o to chodzi, chociaż rzeczywiście „Dom” był pierwszy. Niniejsza powieść, druga zresztą w karierze autora, to przede wszystkim osobisty zapis więziennego życia, nie do końca autobiograficzny, ale przejmujący prawdą i siłą wizji, a także, jak zwykle, psychologiczną głębią.

 

Zbrodnia i kara. Tego doświadcza Aleksander PietrowiczGorianczykow, który za zabójstwo żony zostaje skazany na dziesięć lat katorgi. Jak na szlachcica przystało, pozostaje dumny nawet w obecnej sytuacji i staje się obserwatorem więziennej codzienności. Ciężka praca, mróz, niedostatek, smród, niełatwe warunki, kary cielesne… Gorianczykow stara się odnaleźć w syberyjskiej codzienności, znajdując wspólny język z niektórymi więźniami i opisując wszystko, co wiąże się z doświadczeniami katorżniczej pracy…

 

Fiodor Dostojewski miał niespełna 30 lat, kiedy Komisja Sądu Wojskowego skazała go na karę śmierci. Wszystko za przynależność do tzw. Koła Pietraszewskiego, gdzie dyskutowano na tematy społeczne i filozoficzne, krytykując przy tym carską politykę. Ostatecznie wyrok zmieniono na cztery lata katorgi, można rzecz, że dosłownie w ostatniej chwili, a pisarz wraz z towarzyszami z Koła trafił do twierdzy w Omsku. I to właśnie wspomnienia z tego okresu stały się podstawą do napisania „Wspomnień z martwego domu”. Powieści bardziej rzekłbym rozliczeniowej, niźli autobiograficznej, choć podobieństw między głównym bohaterem, a Dostojewskim jest zdecydowanie więcej niż można by na pierwszy rzut oka sądzić.

 

A jak przedstawia się sama powieść? Równie znakomicie, jak pozostałe tego autora. Trudno tu mówić o wczesnym Dostojewskim, bo kiedy „Dom” powstawał, autor miał już na koncie kilka nowel, sporo opowiadań i „Biednych ludzi” – pisarzem natomiast był od dobrych kilkunastu lat. Stylistycznie książka jest więc dojrzała, dobrze poprowadzona, głęboka i treściwa. Nie jest wprawdzie tak obszerna, jak pozostałe utwory Dostojewskiego, jednak absolutnie niczego jej nie brakuje. To literatura z najwyższej półki, wysmakowana, ambitna i piękna. Bardziej analityczna, niż emocjonalna, a jednak emocjonująca. Nie epatująca przemocą ani kontrowersjami, po prostu prawdziwa w swej zwyczajności i skłaniająca do myślenia. Coś, czego absolutnie nie trzeba nikomu polecać, bo Dostojewski to klasa sama w sobie i już jego nazwisko jest najlepszą rekomendacją – niemniej i tak polecam, bo nic lepszego nie przychodzi mi do głowy w ramach podsumowania.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial