Okładka wydania

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Tom Hanks
  • Tytuł Oryginału: Uncommon Type: Some Stories
  • Gatunek: Literatura Piękna
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Patryk Gołębiowski
  • Liczba Stron: 400
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 135x205 mm
  • ISBN: 9788380321960
  • Wydawca: Wielka Litera
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    4/6

    4.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Kolekcja Nietypowych Zdarzeń | Autor: Tom Hanks

Wybierz opinię:

Michał Lipka

Z MASZYNĄ DO PISANIA PRZEZ ŻYCIA

 

Żyć we współczesnym świecie i nie znać Toma Hanksa po prostu się nie da. Aktor kultowy, odtwórca ról, które przeszły do historii kina, drugi w historii zdobywca dwóch Oskarów z rzędu, na cześć którego nazwano nawet asteroidę… Wymieniać można by długo. To on dał nam Forresta Gumpa, Chucka Nolanda – niezapomnianego pracownika FedExu, który na bezludnej wyspie zaprzyjaźnia się z… piłką – swoją interpretację Langdona w ekranizacjach powieści Dana Browna, Paula Edgecombe’a w „Zielonej mili” czy kapitana Millera w „Szeregowcu Ryanie”. Był twarzą wielu kultowych komedii romantycznych, gdzie niejednokrotnie grywał u boku Meg Ryan, a w ostatnim czasie został posiadaczem Fiata 126p. Teraz pokazuje nam się jako pisarz, autor zbioru opowiadań – całkiem udanego zresztą, choć nie wybijającego się szczególnie na tle podobnych dzieł – w których pobrzmiewają echa nie tyle jego życia, co filmów, w których zagrał.

 

Wiele ludzi. Wiele różnych żyć i czasów. Jedna rzecz wspólna – maszyny do pisania. To one łączą potomka europejskiego uchodźcy, który poszukuje dobrego prezentu dla człowieka zaczynającego życie, jako neutralizowany Amerykanin z Hankiem Fisetem piszącym felietony miejskie. Współlokatorki z niespełniającymi się aktorskimi ambicjami i dziesięcioletniego chłopca, który z okazji urodzin ma przelecieć się po raz pierwszy awionetką. Hanks zabiera nas w wyprawę przez ludzkie życia. Cofa się do roku 1953, gdzie trafiamy na Wigilię do pewnej rodziny i obserwujemy, jak chłopiec podtrzymuje wiarę siostry w Mikołaja, podczas gdy ich ojciec odbywa tradycyjną już rozmowę telefoniczna z przyjacielem, która budzi niechciane wspomnienia. Ukazuje nam losy mężczyzny zaangażowanego w dość luźny związek z maniaczką fizycznych treningów. Przedstawia nam też emigranta, muszącego poradzić sobie w Nowym Jorku bez znajomości języka. I wielu, wielu innych, których cechą wspólną są wspomniane już maszyny do pisania.

 

Ale dlaczego właśnie one? Każdy, kto choć trochę bliżej przyjrzał się samemu Tomowi Hanksowi na pewno zna już odpowiedź, ale dla niewtajemniczonych powiem, że jest kolekcjonerem tego właśnie sprzętu. Na maszynach stara się pisać niemal codziennie, ba, udostępnił także aplikację Hanx Writer – symulator pisania na takiej klasycznej maszynie właśnie. I, jak nie trudno się domyślić, to właśnie z inspiracji swoją kolekcją stworzył zebrane tu opowiadania.

 

A jak prezentują się one same? Całkiem nieźle. Przed lekturą zastanawiałem się czy Hanks rzeczywiście będzie autorem zbioru czy też może jest to twór jakiegoś ghost writera, który miał się dobrze sprzedać z nazwiskiem autora na okładce – zawsze mam takie wątpliwości sięgając po literackie dokonania sławnych ludzi – ale w tym wypadku było to zbędne. Aktor szczególnie nie zachwyca. Ma trochę problemów z zakańczaniem swoich tekstów, stylistycznie też nie wybija się ponad przeciętność. To, co pisze jest lekkie, proste i gdyby nie padające tu i tam wulgaryzmy, sceny seksu czy śmierci, mógłbym polecić całość nawet młodzieży. Ma to swój klimat, urok także, a przy okazji fascynuje, ale nie wynika to z talentu Hanksa na tym polu.

 

Z czego zatem? Z faktu, że autor stworzył zbiór, który oferuje nam pewną wciągającą zabawę – wyłapywanie smaczków. Każdy pisarz, nieważne jakby temu zaprzeczał (a już ci zaprzeczający w szczególności, spójrzcie tylko na Johna Irvinga), zawsze opisuje jakieś wątki autobiograficzne. Czytelnik zaznajomiony z jego losami będzie czerpał dodatkową przyjemność z odnajdywania ich, kojarzenia z konkretnymi historiami i wyciągania własnych dalszych wniosków. Podobnie jest w przypadku „Kolekcji nietypowych zdarzeń”, z tym że Hanks, zupełnie jakby poza kinem prawie nie miał życia, opisuje tu głównie nie wspomnienia prywatne, a filmowe. To oczywiście ułatwia sprawę – grupą docelową tej książki są miłośnicy aktora, a ci doskonale znają obrazy, w których zagrał i wyłapią analogie. Te zresztą są czasem aż nazbyt widoczne – losy emigranta („Terminal”), wspomnienia z linii frontu z walk w Normandii („Szeregowiec Ryan”) czy związki niczym wzięte z komedii romantycznych, które stały się jego przepustką do sławy.

 

I dla tych właśnie rzeczy absolutnie warto jest niniejszy zbiór poznać. Oczywiście poszczególne opowiadania sympatycznie czyta się i bez tego, Hanks nie pisze w końcu źle – po prostu zwyczajnie, choć nie bez talentu (eksperymentuje przy okazji, tworząc choćby scenariusz zamiast prozy). Całość też bardzo ładnie prezentuje się od strony edytorskiej, bo mamy tu i grafiki najróżniejszych maszyn do pisania, i przyjemną stylizację niektórych elementów. Jeśli lubicie kinowe dokonania aktora, polecam „Kolekcję nietypowych zdarzeń” Waszej uwadze, będziecie zadowoleni.

Morrigan

Nawet komuś, kto nie spędza wiele czasu w kinie czy przed telewizorem, sympatyczna twarz Toma Hanksa musi wydawać się znajoma. Lista jego filmowych wcieleń jest imponująca i niełatwo znaleźć dla nich wszystkich wspólny mianownik. Homoseksualista chory na AIDS, strażnik więzienny, który doświadcza cudów, lekko upośledzony mężczyzna, dzięki któremu John Lennon wpadł na pomysł napisania Imagine, detektyw, który bez końca ściga nader sprytnego fałszerza, samotny ojciec poszukujący miłości, kapitan stawiający czoła pirackiej napaści. Jako aktor Hanks osiągnął bardzo wiele - dwa Oscary, cztery Złote Globy, Srebrny Niedzwiedź, miliony fanów na całym świecie. Teraz postanowił sprawdzić się w zupełnie innej roli i zaserowował nam swoją książkę. Brzmi dosyć groźnie. Ale na szczęście pozory mylą.

 

Kolekcja nietypowych zdarzeń to zbiór siedemnastu tekstów, połączonych motywem maszyny do pisania, na co zresztą nietrudno wpaść, bowiem każde opowiadanie wzbogacone jest czarno-białym zdjęciem przedstawiającym jakiś egzemplarz tego urządzenia. Bohaterami opowieści są ludzie o różnych charakterach, doświadczeniach, ambicjach, w różnym wieku. Podczas czytania spotkamy się między innymi z mężczyzną, który dosłownie wylewa siódme poty, by stać się godnym partnerem dla nieco nadpobudliwej kobiety. Poznamy też weterana II wojny światowej, który w wigilijny wieczór jest zmuszony powrócić myślami do traumatycznych przeżyć z frontu. Zobaczymy, jak pewien chłopak na zawsze żegna się z dzieciństwem, przekonawszy się, że złudzenia mogą prysnąć w najmniej oczekiwanym momencie.

 

Będziemy towarzyszyć bułgarskiemu imigrantowi o imieniu Assan, który, podobnie jak bohater grany przez Hanksa w filmie Terminal, próbuje przetrwać w Ameryce mimo nieznajomości angielskiego.
Każdy, kto widział, jak Tom Hanks zareagował na polski podarunek na kółkach, musiał zauważyć, że aktor ma poczucie humoru, spory dystans do siebie i wiele sympatii dla innych ludzi. Tę sympatię można wyczuć w jego opowiadaniach. Autor pochyla się nad swoimi bohaterami z wyrozumiałym uśmiechem, traktuje ich niemal jak swoich przyjaciół, nie ocenia.

 

Zdarzenia opisane w książce wcale nie są nietypowe, ale czyta się o nich z przyjemnością i, co najważniejsze, bez śladu znudzenia. Trzeba przyznać, że hollywodzki aktor całkiem nieźle radzi sobie jako pisarz, zręcznie żongluje słowem. I choć można mieć zastrzeżenia do niektórych elementów jego opowiadań - trudno nie zauważyć, że nie wszystkie teksty stoją na równie wysokim poziomie - całość wyszła naprawdę zgrabnie. Wprawdzie mało prawdopodobne, by książka Hanksa zasłużyła na Nagrodę Nobla, ale czasu spędzonego na jej czytaniu nie sposób nazwać straconym. Autor zaprezentował nam całkiem interesujący kolaż, ułożony z różnobarwnych historii - zabawnych anegdot i małych dramatów, pełen emocji, skłaniający do refleksji, a czasem do uśmiechu. Ciekawe są zastosowane przez pisarza eksperymenty z formą - oprócz klasycznych opowiadań w zbiorze znajdziemy felietony prasowe i scenariusz. Hanks wyraźnie bawi się swoimi historiami, nawet o niełatwych sprawach pisze z lekkością. Może to dzięki temu jego teksty wywołują pozytywne uczucia, są znakomitym źródłem endorfin - w sam raz na listopadową chandrę.

 

Mam nadzieję, że odtwórca roli Roberta Langdona nie zrezygnuje z aktorstwa na rzecz literackiej kariery, ale jeśli od czasu do czasu będzie pisał książki równie dobre jak Kolekcja nietypowych zdarzeń, chętnie po nie sięgnę. Póki co zachęcam wszystkich, którzy lubią subtelne, przyzwoicie skonstruowane historie, by zapoznali się z tym całkiem udanym debiutem.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto