Morderstwa W Somerset

Autor: Anthony Horowitz

Okładka wydania

Morderstwa W Somerset


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Książkolub

Miłośnicy kryminału z pewnością zgodzą się ze mną, że w ostatnim czasie ten typ literatury bardzo ewoluował. Początkowo ta odmiana powieści trzymała się tradycyjnych ram. Zbrodnia, ofiara, morderca, detektyw, dowody, motywy, dedukcja. Dziś kryminał, czy pokrewny mu thriller, wzbogacony jest o wątki poboczne, o nowoczesne metody śledcze, o dokładniejszy portret psychologiczny oprawcy. I niewątpliwie są to plusy, jednak warto czasem wrócić do klasycznej odsłony gatunku, o czym przekonałam się osobiście, sięgając po „Morderstwa w Somerset”, autorstwa Anthonego Horowitza. I choć książka treścią sięga do tradycji, to jej forma stanowi pewne novum.

 

Susan Ryeland pracuje jako redaktorka w jednym z londyńskich wydawnictw. Otrzymuje wydruk najnowszej powieści kryminalnej jednego z najbardziej poczytnych autorów, Alana Conwaya. Książka stanowi kolejną część bestsellerowego cyklu przygód prywatnego detektywa, AtticusaPünda. Susan szybko wciąga się w fascynującą fabułę, osadzoną w niewielkiej angielskiej wsiSaxby-on-Avon. Dotyczy ona zagadkowej śmierci starszej pani, Mary Elizabeth Blakiston, którą znaleziono martwą u podnóża schodów w rezydencji Pye Hall, w której była gosposią. Co ciekawe, ofiara była wówczas sama, a wszystkie drzwi do tego domostwa były zamknięte od wewnątrz. Wszystko wskazuje więc na nieszczęśliwy wypadek. Jednak niedługo po tym wydarzeniu, znów w niewyjaśnionych okolicznościach, ginie sir Magnus Pye, właściciel rezydencji. Na miejsce przyjeżdża wspomniany już Atticus Pünd, wraz ze swoim asystentem, by we współpracy z miejscową policją rozwiązać zagadkę tajemniczych zgonów. A choć to niewielka, przytulna, typowo angielska wieś, podejrzanych i ich motywacji nie brakuje. Tak zarysowuje się fabuła czytanej przez Susan powieści Alana Conwaya. Kolejno jednak następują pewne wydarzenia- o których nie będą pisać, aby nie zdradzić za wiele z najnowszej książki Horowitza- a które zmuszą panią redaktor do działania: do prywatnego śledztwa. Oto bowiem zaginione zakończenie powieści Conwaya, jak i cała jej treść, kryją rozwiązanie zbrodni, dokonanej w realnym świecie.

 

Jak już wyżej wspomniałam, „Morderstwa w Somerset” sięgają do tradycyjnej formy powieści kryminalnej, głównie tej na wzór królowej kryminału- Agathy Christie. Zarówno sam Horowitz, jak i jego bohater-pisarz Conway opierają swoją fabułę na filarach klasyki gatunku. Mamy Anglię, mamy niewielką wieś, prywatnego detektywa- starszego eleganckiego pana, który bystrością swojego umysłu zawsze wskaże winnego zbrodni. Mamy także swoiste zbieżności i podobieństwa do Christie, odnoszące się do pobocznych wątków, rozwiązań zagadek, miejsc wydarzeń czy choćby do posłużenia się dziecięcą wyliczanką. Odejściem od tradycji jest tu natomiast zastosowanie zabiegu powieści w powieści. Bo oto na kartach książki Horowitza mamy bohaterkę, która czyta książkę Conwaya. I my również ją czytamy. Inna czcionka, oddzielna numeracja stron, odmienny styl, osobne historie, odgrodzone przedziałem pięciu dekad. A jednak coś łączy te dwie opowieści. Nie jest to może zupełne novum w literaturze, zabieg powieści w powieści znany jest i z innych książek. Z pewnością jednak stanowi dość oryginalne posunięcie, swoistą zabawę formą.
Dla mnie niewątpliwym walorem tej książki jest także umiejscowienie akcji na angielskiej wsi. Jestem miłośniczką tamtych rejonów i każda historia, włożona w ramy tamtejszej scenerii zawsze potęguje u mnie chęć przeczytania danej lektury. Choć na kartach książki pada sformułowanie, że angielska wieś jest sielska na pozór, w małej społeczności każdy zna sekrety każdego i o zbrodnię łatwo. Coś w tym musi być, wnioskując chociażby właśnie po klasyce kryminału.

 

Lektura „Morderstw w Somerset” to moje pierwsze spotkanie z Anthonym Horowitzem i myślę, że kolejne nadejdą. Jestem mile zaskoczona opowieścią, która z jednej strony niesie powrót do klasyki gatunku, do tradycyjnej odsłony angielskiego kryminału. Z drugiej zaś oferuje pewnego rodzaju zabawę formą, sięgając po zabieg powieści w powieści.
A z mojej strony jak najbardziej polecam!

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!