Złoto UPA

Autor: Adam Podhajecki

Okładka wydania

Złoto UPA


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Jarr74

„Opowieść o złocie, wojnie i miłości".

 

„Złoto UPA" to rozpisana na wiele głosów wojenna opowieść pióra Adama Podhajeckiego, przenosząca czytelnika w burzliwy i dramatyczny okres drugiej wojny światowej. Widać iż autor nadal bardzo dobrze czuje się w tematyce związanej z działalnością ukraińskiej partyzantki, spod znaku OUN-UPA, a dysponuje w tej materii naprawdę imponującą i wszechstronną wiedzą. Jego poprzednia książka (z która, jakiś czas temu, miałem okazje się zapoznać) zatytułowana „Pod skrzydłami III Rzeszy. OUN-UPA" to bez wątpienia najbardziej i najlepiej analitycznie przygotowana praca, polskiego autorstwa, omawiająca w sposób naprawdę szeroki i wielotorowy problematykę ukraińskiego nacjonalizmu. Obejmująca tematycznie zarówno płaszczyznę ideologiczną (Dmytro Doncow i jego doktryna „integralnego nacjonalizmu"), polityczną (różne nurty i postawy w samym łonie OUN), wywiadowczą (Abwehrą, SD ) jak i typowo militarną w okresie wojennym.

 

W tej odsłonie jego twórczości mamy jednak do czynienia z powieścią, której fabuła i akcja, jak możemy wywnioskować z tytułu, koncentrować się będzie wokół złota i kosztowności, zrabowanych przez ukraińskich nacjonalistów Polakom, Żydom, Ormianom, Węgrom i własnym rodakom, podczas lat krwawej i zbrodniczej działalności. Ogromnego bogactwa, które specjalnie wyselekcjonowany oddział banderowców ma (w obliczu zbliżającej się klęski nazistowskich Niemiec i ich własnych, politycznych, planów) wywieść na Zachód lub ukryć w okolicznych górach, aby w przyszłości stanowiły fundusze na dalszą działalność organizacyjną.

 

Oczywiście, transport tak wielkich środków nie może pozostać (i nie pozostaje) niezauważony a jak się, już wkrótce, przekonamy, amatorów jego przejęcia będzie naprawdę wielu. Tak zaczyna się śmiertelna, cyniczna i bezwzględna rozgrywka w której udział wezmą ukraińscy nacjonaliści, sowieckie służby specjalne, niemiecka Abwehra, polski podziemnie niepodległościowe, wywiad Wojska Polskiego i inni... choć, naturalnie, nie chcąc psuć czytelnikowi przyjemności obcowania z lekturą, szczegółów nie zdradzę.

 

W całość toczących się zdarzeń wpisane są dramatyczne losy wielu osób w różny sposób wplecionych w skomplikowana intrygę, barwną, rozbudowaną fabule oraz realia tego czasu. Lektura wciąga nas od pierwszej strony dynamiczną, wielopłaszczyznową akcją, ciekawie budowanym napięciem, kreacjami bohaterów, świetnie przedstawionymi scenami walk. Toczące się wydarzenia widzimy z wielu perspektyw, dzięki czemu czytelnik ma możliwość objęcia całości toczących się wątków. Autor obdziera je z historycznego patosu, propagandowych iluzji i szumnych haseł bezlitośnie odsłaniając mechanizmy ludzkich zachowań w ekstremalnych warunkach, również tych najgorszych, odrażających, zasługujących na nasze pełne potępienie. Uderza niesłychanym (czasami, wręcz przerażającym) realizmem, znajomością historii i konkretnych, ważnych z punktu widzenia powieści, zagadnień II wojny światowej. Napisana jest zrozumiałem choć mocnym i wyrazistym językiem, pełnym wulgaryzmów i żołnierskiego slangu.

 

W lekturze wielokrotnie powraca wątek polityczno –militarnej współpracy ukraińskich organizacji z hitlerowską III Rzeszą oraz potwornych zbrodni, których OUN-UPA (i przedstawiciele innych organizacji) dopuścili się Polakach i Żydach. Dotyczy to min. „Dni Petrury" (pogromy żydowskich mieszkańców Lwowa, latem 1941 roku) czy krwawej eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu (dokonanej w okresie od lutego 1943 do lutego 1944), których brutalność i bestialstwo nie mieści się w żadnych, znanych nam normach. Co jakiś czas, trafiają się również inne, bliższe lub dalsze historyczne wycieczki czy odniesienia, pokazuje nam szerszy, militarno- polityczny, kontekst.

 

„Złoto UPA" Adama Podhajeckiego to naprawdę dobrze i solidnie napisana historyczno -sensacyjna powieść, która opowiada o mało znanych akcentach i wydarzeniach II wojny światowej, z bliższego nam Polakom, ukraińskiego ujęcia. To książka dla ludzi o mocnych nerwach, którzy chcą przyjrzeć się koszmarowi wojny bez znieczulenia, doświadczając jej grozy i poznając jej krwawe, zbrodnicze oblicze.

Łasic

Linia dzieląca gatunki literackie zazwyczaj jest bardzo cienka. O ile łatwo odróżnić romansidło od horroru, to w przypadku powieści o tematyce wojennej powstaje pewien problem. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam tak drastyczne opisy, ale… i tak pięknie napisane. Paradoks. Czy można pięknie pisać o wojnie? Można.

 

Jeśli chodzi o styl, to klękajcie narody. Finezyjne opisy, dialogi bardzo zgrabne. Każda scena, bez względu na rodzaj, napisana z wyjątkowym wyczuciem i gracją. Czy dotyczy okropieństw, czy erotyki, zwykłych relacji międzyludzkich, to majstersztyk i nie ma się do czego przyczepić, tylko chłonąć łakomie.

 

Fabuła dotyczy II Wojny Światowej, czyli nic sympatycznego. Wątkiem przewodnim jest poszukiwanie skarbu, złota skradzionego ofiarom. Nie chodzi jedynie o cenę kruszcu. Wśród zrabowanych kosztowności znajduje się niezwykły przedmiot – Mała Złota Menora. Niezwykle ważny ze względów przede wszystkim religijnych. Ważny na tyle, że ludzie dla niego ryzykują życie, które i tak łatwo stracić w tak szalonych czasach. Trup się ścieli gęsto. Czasem nawet nie mamy szansy dobrze poznać bohatera, jakby pojawiał się tylko po to, żeby zginąć w paskudnych okolicznościach. No ale cóż, wojna to wojna i na pewno nie chodzi o grę w karty. Opisy są na tyle realistyczne, że momentami włosy na karku stają dęba, ale to dobrze. Tego tematu nie da się pokryć lukrem. Nawet by nie wypadało.

 

Bez wątpienia Autor ma szeroką wiedzą na temat historii, to nie podlega dyskusji. Wiedziałam sporo, ale dowiedziałam się jeszcze więcej. Podane daty i przypisy są bardzo pomocne dla laika.

 

Czy młodzież powinna to przeczytać? Tu mam dylemat. Z jednej strony – tak – oczywiście, zależnie od wieku. Osobiście uważam, że to jest jednak dla ludzi w wieku 18+. Nie chodzi o erotykę, bo w tym wieku to już nie trzeba wciskać bajek o dzieciach, które znajduje się w kapuście. Bardziej chodzi o drastyczne sceny. To nie są zmyślone, bezpieczne opowieści. Nie ma słodzenia. Jest naga prawda, którą dorosłej osobie ciężko zaakceptować, a co dopiero nie do końca dojrzałej (obawiam się, że właśnie zachęciłam małolatów do lektury).

 

Jedyne co mi przeszkadzało, to natłok bohaterów. Nie potrafię wyróżnić głównego, to dosłownie jak mrowisko. Zwłaszcza na początku. Przewracam stronę i poznaję kogoś nowego. Pomijam postacie historyczne, które każdy kojarzy. To jak tłum ludzi w autobusie i trzeba wiedzieć kto jest kim. Nie da się. Pojawiają się, znikają, Nie wszyscy, oczywiście, ale po drodze do finału poznaję mnóstwo postaci, które zdają się być tylko po to, żeby być.

 

Kolejna sprawa – liczne powtórzenia. Owszem, zdania zgrabne, ale ciągle te same w krótkich odstępach. Te same porównania, w kółko i w kółko. Jasne, że każdy ma swoje powiedzonka, coś zakodowanego w głowie, ale to jak z grzybami w barszczu. Ma być jeden, którego chce się wyłowić. Ja wiem kim jest ktoś z żółto-niebieską opaską na ramieniu, nie trzeba mi tego powtarzać. Może to celowy zabieg, ale nie całkiem trafiony.

 

Zakończenia, oczywiście, nie zdradzę. Zapewniam, że przez 366 stron przeżyjecie mnóstwo emocji. Od strachu po błogość i zachwyt nad stylem i wszystko co można tylko trafić po drodze. Drobne błędy popełnia każdy autor, ale efekt końcowy wszystko wynagradza. Powieść zdecydowanie zasługuje na najwyższą ocenę, więc śmiało – 6/6.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!