Hiszpańska Legia Cudzoziemska

Autor: Józef Białoskórski

Okładka wydania

Hiszpańska Legia Cudzoziemska


Dodatkowe informacje

  • Autor: Józef Białoskórski
  • Tytuł Oryginału: Hiszpańska Legia Cudzoziemska
  • Gatunek: Powieści I OpowiadaniaHistoria
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 152
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145 x 205 mm
  • ISBN: 9788373997226
  • Wydawca: Rytm
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6

    3/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Józef Białoskórski, autor Hiszpańskiej Legii Cudzoziemskiej, podczas III powstania śląskiego dostał się do niewoli niemieckiej. Został uznany za szpiega i trafił przed sąd. Udało mu się uciec. Dotarł do Francji, gdzie obiecano mu pracę. Kazano mu podpisać dokumenty. Jak się okazało – podpisał kontrakt na 10-letnią służbę w Legii Cudzoziemskiej. O piekle, jakie tam przeżył, opowiada Hiszpańska Legia Cudzoziemska.

 

Ta formacja nie cieszyła się zbyt dobrą sławą. Trudno się w sumie temu dziwić, skoro w jej skład wchodzili ludzie, którzy nie cieszyli się zbyt dobrą sławą. Jak czytamy na okładce „W Legii można ujrzeć wiele niezwykłych rzeczy, których nie wymyśli wyobraźnia pisarza o najbujniejszej nawet fantazji. Wypadki toczą się tam tak jak w filmie, ale żołnierze Legii nie zwracają na to wiele uwagi, przede wszystkim dlatego, że są do tego przyzwyczajeni, a poza tym i z tego względu, że obie Legie, tak francuska jak i hiszpańska, składają się w większej części z szumowin, ludzi niewrażliwych, którzy do pijaństwa, rozpusty, grabieży i wyrzynania ludzi przyzwyczajeni są od lat, którzy mogą w Legii dać upust swym zboczonym, przestępczym instynktom, za które w swoich krajach ojczystych byliby karani”.

 

Książka jest krótka, liczy sobie niecałe 150 stron, ale to, co w niej przeczytałam, porządnie mną wstrząsnęło. To nie jest tak, że nie wiedziałam nic o Legii. Słyszałam o niej, ale nie miałam na jej temat specjalnie obszernej wiedzy. Nie miałam wcześniej okazji, by przekonać się, co właściwie działo się w jej szeregach. To była jedyna relacja z pierwszej ręki, z jaką miałam okazję się zetknąć.

 

Autor służył na terenie Afryki Północnej i przeszedł tam piekło na ziemi. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie dostał się w szeregi Legii z własnej woli. Wpadł z deszczu pod rynnę. Ucieczka z niemieckiej niewoli doprowadziła go do walk z Arabami u boku szemranego towarzystwa. W powieści znajdziecie także sylwetki innych Polaków, którzy zostali wcieleni do Legii. Niektórzy z nich, podobnie jak Józef Białoskórski, nie dostali się tam z własnej woli.

 

W książce znajduje się różnic pomiędzy francuską i hiszpańską Legią. Zupełnie inaczej szkolono żołnierzy, mieli inne podejście do moralności i dyscypliny. Obie Legie budziły postrach i nie chciałabym mieć do czynienia z członkiem którejkolwiek z nich.

 

Józef Białoskórski dość plastycznie przedstawił realia, w jakich przyszło mu żyć. Chociaż nie przepadam za opisami walk, tu zostały przedstawione w ciekawy sposób i nie nudziłam się w trakcie lektury. Nie wiedziałam, czego spodziewać się po tej książce. Przyznam szczerze, że nawet spodziewałam się bardziej publikacji naukowej, a nie fabularyzowanych wspomnień, ale nie czuję się rozczarowana tą opowieścią. Wstrząsnęła mną, przybliżyła nieco wizerunek Hiszpańskiej Legii Cudzoziemskiej i na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci.

 

Myślę, że ta książka przypadnie do gustu najbardziej wszystkim tym czytelnikom, którzy interesują się Legią Cudzoziemską, chociaż nie mam zamiaru nikomu odradzać sięgania po lekturę. Jeżeli chcecie przekonać się, przez co musiał przejść Józef Białoskórski, śmiało możecie przeczytać Hiszpańską Legię Cudzoziemską. Raczej nie powinniście być rozczarowani. Wiem, że tematyka nie każdego zainteresuje, dlatego sami odpowiedzcie sobie na pytanie, czy chcecie zapoznać się z tą książką czy nie.

MB

O Legii Cudzoziemskiej słyszało wielu z nas, ale jestem gotowa zaryzykować stwierdzenie, że znamy ją li tylko/głównie z francuskiego podwórka. Natomiast kto wiedział o istnieniu jej hiszpańskiej siostry? Przyznam się, że osobiście nie miałam o niej pojęcia. Toteż chętnie sięgnęłam po recenzowaną aktualnie pozycję, licząc na to, że dowiem się więcej. Tudzież, że dowiem się cokolwiek. A przynajmniej cokolwiek ważnego.

 

Jakież było moje rozczarowanie, gdy już na pierwszej stronie okazało się, że narracja jest oparta na wydarzeniach z lat 1925-196, kiedy to Autor, jak sam pisze "miał okazję się zetknąć podczas powstania Rifenów, gdy Hiszpanie dostali w skórę od zbuntowanych Arabów i gdy my, francuska Legia Cudzoziemska, przychodziliśmy im z pomocą". Jak widać, robi się ciekawie - cofamy się o niespełna sto lat, a na dodatek o hiszpańskiej legii będzie mi opowiadał legionista, jednakowoż francuski. Państwo wybaczą, ale to dla mnie jakieś nieporozumienie. Relacja ta w tym samym momencie przestaje dla mnie być obiektywna. Nie daję wiary słowom "legionistom hiszpańskim jest obojętne, z kim walczą i dla jakiej sprawy. Najważniejsze dla nich to bić się. Są do tego przyzwyczajeni z cywila i lubą patrzeć na krew". Rozumiem, że ktoś, kto pisałby książkę o mnie (szczerze odradzam), wiedziałby lepiej czy i co lubię robić, a także patrzenie na co sprawia mi przyjemność? Oczywiście nie mówię, że Autor nie pisał prawdy... mówię jedynie, że nie wiem czy pisał prawdę. A zasadniczy problem tkwi w tym, że tytuł książki wprowadza czytelnika w błąd. Przydałoby się wobec powyższego dopisać podtytuł, który stawiałby sprawę uczciwie.
Idąc dalej...

 

Ponieważ narratorem jest obserwator, a nie osoba doświadczalna (czytaj: żołnierz hiszpańskiej LC), przeprogramowuję się na odbiór książki, jakby była klasyczną pozycją beletrystyczną bez wątków historycznych, zatem nie mająca niewiele wspólnego z faktografią.

 

Przy tak obranej optyce książka jest ciekawa. Momentami lekko zabawna. Na pewno nudy nie ma. Fabuła opiewa w wątki przewidywalne - bójki, picia, nietuzinkowe akcje. Bądź co bądź cokolwiek o legii większość/część z nas słyszała. I tylko irytuje momentami fakt, iż Autor postanawia osadzić siebie w centrum wydarzeń. W ten sposób książka przestaje być o legii hiszpańskiej. I w tym samym miejscu ma ona coś wspólnego z inną publikacją, pt.: "Tu byłem. Toni Halik" autorstwa Marcina Wlekłego. I tam, i tu Autor na siłę próbuje przebić się ze swoim "ja" zamiast skupić się na tym, co tytułem książki obiecał Czytelnikom. Czyli opowieść o Legii Cudzoziemskiej, a nie szaradę, z której trzeba wyłapywać elementy i układać w całość celem uzyskania tematycznej treści.
Podsumuję: mamy książkę nie do końca o legii, a na pewno nie o legii hiszpańskiej, chociaż całość jest o legii i legioniście.

 

Jeżeli Czytelniku jesteś mało związany z tytułem książki i de facto masz dużą tolerancję na to co Autor obiecuje, a co naprawdę otrzymujesz - nie zawiedziesz się. Pozazdrościć elastyczności. Być może to moje zboczenie zawodowe, ale jednak tytuł jest dla mnie pewnego rodzaju deklaracją, z której wywiązać się najnormalniej w świecie wypada.

 

Autor pisze również coś, co przebija się z tej książki w różnych jej fragmentach, a co znane jest niczym stara polska legenda: "Rozmaici ludzie o rozmaitych charakterach i różnej przeszłości służą w Legii. Jednych ciągnie do Legii wielka przygoda, drugich żyłka wojenna, innych zapędza tam rozpacz, a dla większości Legia jest ucieczką przed sprawiedliwością". 

Tak we francuskiej, jak i w hiszpańskiej, którą w recenzowanej książce zgubiono gdzieś po drodze...

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!