Okładka wydania

Leon

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Leon | Autor: Mons KallentoftMarkus Lutteman

Wybierz opinię:

Zawodowa Czytelniczka

Sztokholm. Zima, mróz i pogoda, która sprawia, że nikt nie ma ochoty ruszać się poza próg własnegomieszkania. Tym bardziej, że stolica Szwecji nie jest bezpieczna. Na ulicach czai się bestia w dosłownym tego słowa znaczeniu. Seryjny morderca, a z takim właśnie według komisarzy policji w powieści mamy do czynienia, zachowuje się jak zwierzę. W scenerii, w której panuje mrok i górę na człowieczeństwem bierze instynkt, toczy się akcja kryminału Leon Monsa Kallentofta oraz Markusa Luttemana.

 

Zaczyna się niewinnie. Ktoś puszcza dron, obserwuje opuszczony teren fabryki. Zaciekawiony widokiem czarnych ptaków, które uporczywie krążą nad wysokim kominem, kieruje urządzenie właśnie w tamtą stronę. Widok jest makabryczny. Mężczyzna okiem kamery najpierw widzi zamarzniętą dziecięcą rączkę, a potem resztę ciała – oczy i głowę. Sprawę przejmuje inspektor policji Zack Herry. Postać, choć bardzo wyrazista i kontrowersyjna, doskonale już znana literaturze młodzieżowej lub romansom kryminalnym. Zack to tzw. bad boy, który z jednej strony ściga morderców i stoi po stronie prawa, a z drugiej, będąc na komisariacie policji, marzy o tym, by wreszcie „wciągnąć działkę”. Narkotyki, alkohol i seks bez zobowiązań – tym para się w wolnym czasie Herry. Uwodzenie kobiet i młodych dziewczyn to jego specjalność, coś, co robi od niechcenia i stanowi dobrą rozrywkę. Stałe związki nie dają mu przyjemności. W powieści pojawia się próba psychologizacji tej postaci. Zack, będący bohaterem oraz narratorem powieści (choć nie jedynym, zdarza się też, że głos zostaje oddany mordercy), często wraca do wydarzeń z przeszłości. Wspomina zastrzeloną na służbie matkę, uważa, że bycie policjantem ma we krwi, ale widok zmasakrowanych ciał nadal go porusza. Zack to mężczyzna, który nie liczy się ze swoim życiem i zdrowiem, chętnie wystawia je na próbę. Jest uparty i dotrzymuje słowa danego sobie. Ostatnią obietnicę złożył jednak komuś innemu – zamordowanemu chłopcu. Herry nie zazna spokoju, dopóki nie schwyta bestialskiego zabójcy.

 

Leon to powieść, która może pociągać nastolatków, którzy są jej głównymi adresatami, szybkimi zwrotami akcji, konstrukcją postaci głównego bohatera oraz aurą, jaką wokół siebie roztacza. Odnosimy wrażenie, że to postać niemalże nieśmiertelna, twardziel w każdej sytuacji, wielki indywidualista, który postępuje zawsze w zgodzie z własnymi przekonaniami. Te ostatnie często rozmijają się z normami przyjętymi przez większość społeczeństwa, szwedzkim prawem oraz regulaminem i procedurami postępowania policji. Ten typ bohatera, który zawsze cało wychodzi z opresji, doskonale jest nam znany z powieści sensacyjnych. Ciągłe balansowanie na granicy – zdrowego rozsądku, bezpieczeństwa, moralności – jest dla młodego czytelnika niezwykle atrakcyjne. W niektórych momentach autorzy jednak przesadzili. Zachowania Zacka stają się żenująco nieprawdopodobne. Od tego zaczyna się moja lista zastrzeżeń, jakie mam do powieści. Leon bynajmniej nie należy do literatury absurdu, chociaż miejscami prezentowane wydarzenia należałoby tak właśnie nazwać. Zaledwie na jednej stronie bohater potrafi przez przypadek znaleźć się w miejscu, w którym dochodzi do napadu z bronią w ręku, postrzelić napastnika, który jako zakładniczkę wziął kobietę z maleńkim dzieckiem oraz oddać go w ręce kolegów z policji. Akcja szybko wystrzela i równie szybko się wypala. Podobnie jest ze stylem narratora – wypowiada się krótkimi, często jednowyrazowymi, zdaniami, rzuca nam strzępki swojej oceny danej sytuacji, refleksji, wspomnień lub pragnień (wzięcia kolejnej działki, co po jakimś czasie staje się już nudne). Wszystko sprawia wrażenie chaosu, nieuporządkowania i bełkotu. Nie można odmówić autorom tego, że sylwetka głównego bohatera i sposób prowadzenia narracji są spójne. Ale czy to przykład dobrej literatury młodzieżowej? Nie sądzę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial