Indochiny. Książka O Pięknej Podróży

Autor: Danuta Gryka

Okładka wydania

Indochiny. Książka O Pięknej Podróży


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Indochiny. Książka o pięknej podróży jest to opowieść o pierwszej wielkiej wyprawie Danuty i Tomasza. Wyjechali na dziewięć miesięcy, w ciągu których przemierzyli: Litwę, Rosję, Mongolię, Chiny z Tybetem, Nepal, Indie, Tajlandię, Kambodżę, Malezję i Singapur. Podróżowali chyba wszystkimi możliwymi środkami transportu. Koleją, autobusem, samolotem, autostopem, motorem, rowerem, łódką, rikszą, tuk-tukiem, na koniu, na wielbłądzie i piechotą. Zabłądzili w syberyjskiej tajdze, zamieć śnieżna uwięziła ich nad tybetańskim jeziorem Namtso, po Himalajach gonili skradzione okulary, w Indiach walczyli z chorobami, a w malezyjskiej dżungli z pijawkami. Byłam bardzo głodna ich wrażeń po wyprawie i muszę przyznać, że jestem rozczarowana tą książką.

 

Po pierwsze, nie potrafiłam wczuć się w rytm opowieści Danuty Gryki. Przyłapywałam się na tym, że ciągle gdzieś uciekam myślami i nie skupiam się na tym, co czytam. Możecie się ze mną nie zgodzić, ale mam wrażenie, że ta opowieść jest utkana z krótkich historyjek, które czasem urywały się w trakcie. Przynajmniej ja takie odniosłam wrażenie. Wydawało mi się też, że nie wszystkie coś do tej historii wnoszą. Liczyłam na to, że znajdę tu trochę zabawnych anegdot, a nie uśmiechnęłam się ani razu. Nie powiem, że autorka używa trudnego języka i nie rozumiałam tego, co do mnie mówi, ale nie kupiłam tej opowieści. Moim największym zawodem było to, w jaki sposób została opisana terakotowa armia. Odniosłam wrażenie, że to jest takie nic, a marzy mi się, żeby kiedyś zobaczyć tych wojowników na własne oczy. Danuta Gryka poświęciła im tymczasem parę linijek. Aż zazgrzytałam zębami, kiedy to czytałam. Nie wymagam od niej rozwodzenia się nad terakotową armią, ale liczyłam na jakąś legendę, jakiś smaczek, który podsyci moją ciekawość. Nic z tego.

 

Po drugie sporym problemem były dla mnie zdjęcia w tej książce. Są przepiękne, co do ich jakości nie mam żadnych zastrzeżeń, jednak to, jak je rozlokowano, już przyprawiało mnie nieco o zawał. To, co widzimy na fotografiach, nie współgra z tekstem. Chociażby wspomniana przeze mnie terakotowa armia jest pokazana ładnych parę stron dalej. I zapomnijcie o podpisach. Czasem nie wiedziałam, na co właściwie patrzę. Może się czepiam, ale brakowało mi opisów zdjęć.

 

Tę książkę czytało mi się bardzo ciężko. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, ile razy odłożyłam ją na półkę i starałam się o niej zapomnieć. Styl Danuty Gryki mnie nie przekonał. To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i raczej nie zdecyduję się na kolejne. Nie chcę jednak nikomu odradzić lektury. To, że mnie te krótkie rozdziały nie przypadły do gustu, nie znaczy, że dla kogoś innego nie będą zaletą. Może uznacie, że dzięki nim opowieść nabrała tempa, a nie wlekła się (takie jest moje zdanie). Nie powiem, można tu znaleźć parę ciekawostek, które przydadzą się, jeśli macie zamiar wybrać się w odwiedzone przez autorkę rejony. Może uda się wam wtedy uniknąć paru wpadek, które zaliczyła Danuta Gryka.

 

Sami zadecydujcie, czy chcecie przeczytać tę książkę. Jeżeli macie za sobą wiele tego typu publikacji, trochę obawiam się tego, że możecie czuć niedosyt i możecie być nieco rozczarowani. Myślę, że to propozycja dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z literaturą podróżniczą.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!