Żona Mimo Woli

Autor: Annika Sharma

Okładka wydania

Żona Mimo Woli


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Uleczkaa38

Indie kojarzą się nam głównie z orientem, cudowną i wyjątkową kulturą, pięknymi krajobrazami oraz muzycznymi filmami z Bollywood... Jednak Indie to także wspaniała, intrygująca i niezwykle barwna literatura współczesna, którą to możemy odkrywać i poznawać m.in. dzięki Wydawnictwu Kobiecemu. Oto bowiem jego nakładem ukazała się w naszym kraju niezwykle interesująca i przepełniona wielkimi emocjami powieść obyczajowa pt. "Żona mimo woli", autorstwa indyjskiej pisarski - Anniki Sharmy.

 

Fabuła książki przenosi nas swoją akcją do Stanów Zjednoczonych, a ściślej rzecz ujmując do środowiska hinduskich emigrantów osiadłych w tym kraju. W tych okolicznościach poznajemy główną bohaterkę tej opowieści - Nithyię, która to jest młodą, ambitną i marzącą o lekarskiej karierze studentką. Dziewczyna ta od dawna pogodzona jest już z rolą przykładnej córki, której to przypisane już zaaranżowane przez rodzinę małżeństwo, zgodnie z odwieczną indyjską tradycją... Ten uporządkowany świat i życie Nithyi ulegają oto jednak nagle całkowitej katastrofie, gdy pewnego wieczoru poznaje ona nieziemsko przystojnego i bogatego Jamesa, w którym to zakochuje się od pierwszego wejrzenia... Tym samym młoda dziewczyna staje przed najtrudniejszym wyborem w swoim życiu, czyli wyborem pomiędzy rodzinną powinnością i tradycją, a głosem swojego serca...

 

Powieść Anniki Sharmy oferuje nam sobą przede wszystkim niezwykle intrygującą i fascynującą historię miłosną, opartą na doskonale sprawdzonym i wielokrotnie wykorzystanym w literaturze wątku zakazanego związku dwojga zakochanych w sobie osób... Tym samym nie zabraknie tu gorących porywów serca, chwil przepełnionych namiętnością oraz dramatu wyboru pomiędzy tym, co podpowiada serce, a tym co dyktuje rozum... Jednocześnie jednak lektura tej książki porusza trudny, ale i zarazem niezwykle fascynujący temat aranżowanych małżeństw w indyjskiej kulturze, co dla nas wydaje się czymś absolutnie niewyobrażalnym, zaś dla Hindusów jest jak najbardziej zwyczajnym, normalnym, naturalnym procesem... Dzięki temu spotkanie z tą książką dostarcza nam nie tylko pokaźnej dawki ciekawej lektury, ale także i szansę na dogłębniejsze poznanie kultury społecznej Indii i ich obywateli...

 

Sercem fabuły tej historii jest romans, rodzące się uczucie pomiędzy dwojgiem młodych ludzi, wzajemna fascynacja oraz wszelkie problemy, jakie w tej oto sytuacji mogą się pojawić... W tym przypadku jest to oczywiście indyjskie pochodzenie Nithyi, rodzinna tradycja i niemożność pogodzenia ze sobą świata miłości, ze światem powinności. Te relacje pomiędzy zakochanymi w sobie młodzieńcami, jak i też między rodzicami dziewczyny a nią samą, zostały ukazane tu w niezwykle ciekawy i barwny sposób, zaś poznawanie ich dostarcza czytelnikowi mnóstwa wrażeń i emocji. Tym samym dzieje się tu bardzie wiele, niezwykle barwnie i intrygująco, a przy tym ze wszech miar realistycznie i autentycznie, co zawsze należy docenić i pochwalić. Lektura tej książki porywa nas sobą od pierwszej do ostatniej strony, oferując przy tym wielką i wyjątkową czytelniczą rozrywkę na bardzo wysokim poziomie!

 

Wielką siłą tej opowieści są jej bohaterowie, oczywiście z zakochaną parą na pierwszym planie. Otóż Nithyia i James to bardzo ciekawe, intrygujące i barwne postacie, których to poznawanie dostarcza nam wielu emocji i wrażeń. Ona jest bardzo inteligentną, sympatyczną, wierną rodzinnej tradycji dziewczyną, która z jednej strony stara się korzystać ze swej młodości i amerykańskiego stylu życia, z drugiej zaś nie chce przekraczać pewnej granicy związanej ze swym pochodzeniem i hinduską tradycją... On jest z kolei przykładem wolnego, cieszącego się pełnią życia, szczęśliwego Amerykanina, oczywiście przy okazji nieziemsko przystojnego i bogatego...:) I owszem, można powiedzieć iż są to postacie tak idealne, iż niemalże rodem z bajki..., ale czyż właśnie o takich bohaterach nie chcemy czytać w książkach:)?

 

Bardzo intrygująco prezentuje się ukazany w tej opowieści kontrast pomiędzy amerykańskim, a indyjskim stylem życia. Kontrast odnoszący się nie tylko do kwestii postrzegania, rozumienia i wierzenia w miłość, ale także i samego sposobu codziennego życia, jakże odmiennego i różnego od siebie. Z jednej strony mamy tu bowiem do czynienia z amerykańską pełnią wolności, niczym nie skrępowaną swobodą i dążeniem do tego, co dla nas najlepsze i najprzyjemniejsze... Z drugiej zaś z dość konserwatywnym indyjskim system wartości, zachowań społecznych, przywiązania do tradycji i kultury... I tak gdzieś mniej więcej po środku tych dwóch światów staje nasze główna bohaterka, która musi dokonać piekielnie trudnego wyboru, a przy tym nikogo nie skrzywdzić...

 

Opowieść Anniki Sharmy niesie sobą również bardzo ważne przesłanie, odnoszące się do roli szczęścia w życiu człowieka. Otóż autorka za sprawą ukazanej na kartach tej książki historii uświadamia nam tę oto prawdę, iż szczęście nie zapuka do drzwi naszego życia, jeśli my sami najpierw nie zaprosimy go do niego. Zaprosimy za sprawą chęci, wiary i zdecydowanego działania ku temu, by spełnić swoje marzenia, pragnienia i sny o tym, by być szczęśliwym..., choćby właśnie za sprawą miłości. Myślę, że to rzadko spotykany w dzisiejszej literaturze morał, którego to przekaz, mądrość i siła są nie do przecenienia. Kto wie, być może właśnie dzięki lekturze tej książki jakaś młoda dziewczyna zrozumie to, iż nikt nie ma prawa decydować za nią o tym, kogo pokocha i z kim zwiąże się na resztę swoich dni...

 

Powieść "Żona mimo woli" ma w sobie coś ze współczesnej, literackiej bajki dla dorosłych, która to oferuje nam sobą moc wielkich wrażeń i emocji, zaś na koniec pozostawia nas z mądrym i ważnym przesłaniem... Bajki, która zachwyci zarówno miłośników obyczajowego romansu, jak i też sympatyków Indii i kultury tego niezwykłego kraju. Przede wszystkim jednak lektura tej książki niesie wspaniałą czytelniczą rozrywkę, a to w literaturze jest przecież najważniejsze:) Polecam!

Pani M

Nithya, główna bohaterka powieści, jest ambitną studentką, która już wie, jak będzie wyglądało jej życie. Zawsze była poukładaną córką i liczyło się dla niej zdanie jej pochodzących z Indii rodziców. W przyszłości dziewczyna ma zostać lekarką. Przyszły mąż? Nie będzie z tym żadnego problemu. Potencjalnego małżonka wybiorą dla niej rodzice. Nithya nie ma nic przeciwko temu. Dobrze wie, że tego wymaga od niej konserwatywna rodzina. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Jamesa St. Claira, intrygującego i przystojnego Amerykanina. Wbrew rozsądkowi dziewczyna zakochuje się bez pamięci. I tu zaczynają się schody. Dziewczyna jest rozerwana. Nie wie, czy ma iść za głosem serca, czy rozsądku. Na co się zdecyduje?

 

Żona mimo woli to powieść, która przybliża czytelnikowi kulturę hinduską. Chyba po raz pierwszy mogłam przekonać się, jak wygląda hinduskie wesele. Nasze mogą się przy nim schować, jeśli chodzi o czas trwania. Wielu przyszłych małżonków poznaje się dopiero w dniu ślubu. Ich małżeństwa są aranżowane przez rodziców. Tak też miało być w przypadku Nithyi. Ten fakt uderzył w nią z całą mocą w dniu ślubu jej kuzynki. Dziewczyna nie chciała rozczarować swoich rodziców. Wiedziała że ci nie zaakceptują pochodzącego z innej kultury zięcia. Dopóki nie zbliżyła się do Jamesa, była pogodzona z tą myślą. Później przejście z tym do porządku dziennego nie było już takie łatwe. Serce nie sługa, krew nie woda. Nithya wiedziała, że nie może żyć w zawieszeniu i musi się na coś zdecydować.

 

Główna bohaterka powieści momentami nieziemsko mnie irytowała. Nie zawsze nadążałam za jej tokiem myślenia. Trochę przerażały mnie jej ambicje i ta chęć bycia doskonałą córką, która nigdy nie zrobi czegoś, czego nie akceptowaliby jej rodzice. Za to od razu polubiłam Jamesa. To był taki swojski chłopak, któremu życie nieźle dało w kość. W sumie nie dziwię się, że Nithya poczuła do niego coś więcej niż tylko przyjaźń.

 

O tej powieści mówi się jak o romansie, ale wiecie co, ja mam z tym pewien problem. Nie to, że płaczę z tego powodu, bo średnio przepadam za łzawymi miłosnymi historiami, ale tutaj było dla mnie za Mao romansu. Miałam wrażenie, że wszystko kręci się wokół głównej bohaterki, a jej amerykański ukochany został nieco zepchnięty na drugi plan. Średnio czułam chemię między nimi, zwłaszcza ze strony dziewczyny, James bardziej się w to wszystko angażował, a przynajmniej takie odniosłam wrażenie.

 

Nie powiem, że książka jest zła, bo wcale tak nie jest. Czyta się ją szybko. Jej największą zaletą jest to, że wprowadza czytelnika w świat kultury indyjskiej. Byłam oczarowana, gdy czytałam o tym, jak wyglądał wspomniany już przeze mnie ślub kuzynki Nithyi. To było coś magicznego. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Autorka nie owija w bawełnę, i mówiąc o aranżowanych małżeństwach, pokazuje ich plusy i minusy. Co dokładnie powiedziała na ich temat? Tego już musicie dowiedzieć się sami z lektury powieści.

 

Jeśli lubicie książki, w których pojawiają się inne kultury, możecie śmiało sięgnąć po Żonę mimo woli. Myślę, że sporo dowiecie się na temat kultury indyjskiej. Nie powinniście raczej być rozczarowani tą powieścią. Annika Sharma ma lekkie pióro i potrafi wciągnąć w opowiadaną przez siebie historię.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!