Okładka wydania

Malujemy Palcami Wesołe Zabawy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Pod Redakcją: Ewa Kleszcz
  • Gatunek: Literatura DziecięcaMalowankiKolorowanki
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 48
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 155x280mm
  • ISBN: 9788328043480
  • Wydawca: Wilga
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6

    5/6

  • Ilustracje: Fhiona Galloway

Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Malujemy Palcami Wesołe Zabawy | Autor:

Wybierz opinię:

Et1978

„Wesołe zabawy – Malujemy palcami” to doskonała książeczka skierowana już nawet do najmłodszych dzieci. Pozwala ona na rozwijanie kreatywności dzieci i gwarantuje przy tym świetną zabawę. Do książki dołączony jest zestaw farb, które w połączeniu z zanurzonymi w wodzie palcami, pozwalają na wykonywanie książkowych zabaw z użyciem nie tradycyjnego pędzla, ale właśnie rączek i palców dziecka.

 

Na wstępie znajdziemy instrukcje, jak posługiwać się farbami, aby nie mieszać kolorów. A także, w jaki sposób wykonywać ruchy palcami, by powstawały palcowe kółka i duże koła, a także całe palcowe rysunki.

 

Każda strona książki stawia przed dzieckiem plastyczne wyzwanie. W lesie tropikalnym musi ono dokończyć malowanie zwierząt. W indiańskiej wiosce trzeba ozdobić odciskami palców indiańskie namioty. Według wskazań dziecięcej wyobraźni można stworzyć kosmitów, którzy dokonali inwazji na naszą planetę. W bajkowych ogrodach można wyczarować piękne kwiaty i motyle. Małe dziewczynki mogą stworzyć piękne stroje księżniczek. Chłopcy mogą tworzyć palcowe roboty. Dzieci wyruszą dzięki tej książeczce na spotkanie z jaskiniowcami. Będzie można pobawić się na plaży, malując farbami statki, muszle i plażowe zabawki. Wybiorą się do dżungli na spotkanie z żyrafami i z lwami. Urządzą kolorowe przyjęcie z masą prezentów, balonów, cukierków i oczywiście z tortem. Spotkają piratów i odkryją z nimi skarb. A także pospacerują po leśnych ścieżkach tworząc niedźwiadki i jeżyki. Poczują w środku lata odrobinę zimy i palcami będą malowały bałwany i świąteczne choinki.

 

Książeczka ta to masa doskonałej zabawy dla dzieci oferująca zróżnicowaną tematykę, która pozwoli na poszerzenie wiedzy dzieci. Na każdej stronie dziecko wyruszy w nową przygodę i pozna elementy charakterystyczne dla danej scenerii np.: dla lasu, dla plaży itp.

 

Atutem książki jest niezwykła jej kolorystyka i grube strony, które powodują, że nawet przy mocnym odciskaniu paluszków ślady nie przemiękną na kolejną stronę. Zadania sformułowane w postaci prostych poleceń powodują, że zrozumieją, co mają robić nawet najmłodsze dzieci.

 

Z punktu widzenia praktycznej mamy dodam, że farby łatwo usuwają się z ubrudzonych rączek i doskonale spierają się z ubranek. Także doskonała zabawa dla dziecka z pewnością nie spowoduje utrapienia dla mamy.

 

W związku z tym, że wyobraźnia i pomysłowość dzieci nie zna granic, okazuje się, że kiedy znudzi się odciskanie śladów palcami, farby wyśmienicie sprawdzają się również do malowania nimi pędzelkiem. Moja trzyletnie córka najpierw odciskała ślady paluszkami, potem pobiegła po pędzelek i kończyła książkowe zadania z jego użyciem. Dziecko doskonale sobie radziło z zabawą z tą książeczką a przeczytane przeze mnie zadania do wykonania rozumiało i po krótkim wytłumaczeniu wykonywało zgodnie z założeniami autorów. Także z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to ciekawa i nowatorska książeczka, którą można już dać do zabawy nawet młodszym dzieciom. Przedszkolak z książką z pewnością poradzi sobie lepiej, ale malucha porwie ona również w wir malowanej palcami zabawy.

 

Warto zadbać o to, co podkreślam łatwym nie jest, żeby przed odciskaniem śladów na kolejnych stronach zapewnić wyschnięcie tych już namalowanych. Mało wykonalne, ponieważ dziecko pełne jest ciekawości, co spotka na kolejnych stronach książeczki. Niestety dobrze niewyschnięte strony sklejają się i niekiedy trudno je oddzielić.

 

Uważam, że ciekawym aspektem książki jest dużo wolnego miejsca na stronach, które dziecko po wykonaniu zadań palcami może pomalować już według własnego pomysłu farbami, bądź to z wykorzystaniem rączek jak i pędzelka, a może i kredek i mazaków wyczarowując piękne ilustracje.

 

Zdecydowanie polecam tą pozycję dla dzieci młodszych i starszych, jako formę ciekawej, wciągającej na długi czas, rozwijającej i kreatywnej zabawy.

 

Pomysłodawcom i wydawcy książki warto podziękować za całokształt jej prezentacji, która jest przejawem ogromnego zaangażowania w chęć rozwijania umiejętności i kreatywności dzieci, świadomości warsztatu plastycznego i jednocześnie ukłonem w stronę rozwijania talentu przyszłych artystów.

Lew Kanapowy

Podobno deszczową jesienią dzieci się nudzą. Całe szczęście, że wynaleziono całą masę kolorowanek, wycinanek, wyklejanek i malowanek, które uatrakcyjnią szare dni i pomogą kreatywnie spędzić czas z maluchem.

 

Przyznaję, że od dawna nie mogę już doczekać się momentu, kiedy moje dziecko podrośnie na tyle, by wykazać zainteresowanie całą masą fantastycznych zabaw plastycznych, które chciałabym z nim przeprowadzić. Dlatego już od maluszka mażemy kredkami, wyklejamy i malujemy – nawet jeśli małe rączki mojego bobasa nie są jeszcze na tyle sprawne, żeby robić to bez wysiłku, ani móżdżek na tyle skupiony, by starać się nie naklejać naklejek do góry nogami, albo jedna na drugą. Bo przecież liczy się dobra zabawa, a każda zabawa angażująca manualnie to świetny trening. Jednak jak wiadomo – wszystko z czasem się nudzi. Moja córa nie raz już malowała pędzelkiem i paciała się rękami w farbie, zarówno na czystych i kolorowych kartkach, jak i w kolorowankach. I choć farby uwielbia, nie jest to już tak samo zajmująca aktywność jak na początku i praktykujemy ją raczej raz w tygodniu, niż każdego dnia. A leje dzień za dniem. Zatem każde inspirujące urozmaicenie jest na wagę złota.

 

Jedną z malowanek, które bardzo doceniam za niebanalny pomysł jest książeczka „Malujemy palcami. Wesołe zwierzaki” od Wydawnictwa Wilga. Ta z pozoru klasyczna malowanka wymaga od dziecka wypełnienia pól odciskami palców. Obrazki są kompletne do połowy – mamy na przykład głowę, nóżki i ogon zwierzątka, a jego pusty brzuszek należy pokolorować stawiając stempelki umaczanymi w farbie opuszkami paluszków. W zrozumieniu zadania pomaga umieszczona na pierwszej stronie instrukcja, która podpowiada, że większe koła można robić kciukiem, a duże pola wystarczy wypełnić większą ilością odcisków. Do książeczki dołączono paletkę z sześcioma farbami w żywych kolorach. Super, że strony są na tyle grube, że farba nie przebija, nawet jeśli jest jej trochę zbyt dużo albo rozprowadzana jest ze zbyt dużym entuzjazmem.

 

Bardzo podoba mi się duża różnorodność przedstawionych tematów, bo choć z założenia jest to pozycja o zwierzętach, to każda strona zabiera maluszka w nowe miejsce. I w ten sposób odwiedzić można zarówno las, dżunglę, ogród, czy staw, jak i Biegun Północny Świętego Mikołaja, słoneczny Meksyk, laboratorium chemika, świat wróżek, zamieszkałe przez syreny morskie głębiny, czy cukiernię pełną apetycznych babeczek. Małe paluszki pomalują dobrze znane sylwetki kotków, myszek, sówek i ptaszków, a także wielkie dinozaury, ziejące ogniem smoki, dumne pawie i egipskie mumie. Prosta malowanka jest jednocześnie wyprawą w świat fantazji, dzięki której dziecko może wziąć udział w oblężeniu zamku, rockowym koncercie i rodeo na Dzikim Zachodzie.

 

Wydaje mi się, że trochę lepszym pomysłem byłoby wykorzystanie do tego zadania gęstych farb, które nie wymagają używania wody. Żeby uzyskać intensywny kolor należy bowiem umoczyć palec w wodzie i dość długo „masować” farbę aż do jej częściowego rozpuszczenia – a moja Majka nie ma ani umiaru w używaniu wody, ani dość cierpliwości w rozpuszczeniu farby (co nadrabia entuzjazmem), choć może to wynikać z jej wieku – przedszkolak zapewne poradziłby sobie lepiej.

 

Fajny pomysł, duże urozmaicenie tematów, porządne wykonanie i wiele godzin zabawy. Rozwija cierpliwość i dokładność, inspiruje do poznawania nowych rzeczy, wzbogaca słownictwo, angażuje różne zmysły (Bobasa zaangażowała nawet zmysł smaku, kiedy odwróciłam się dosłownie na sekundę!) i trenuje motorykę małą. Polecam na długie jesienne popołudnia, malujemy od kilku dni, a jeszcze wiele fascynujących przygód przed nami!

 

Uwaga! Książeczka jest przeznaczona dla dzieci powyżej trzeciego roku życia i wyłącznie pod nadzorem osoby dorosłej. Ja podsunęłam ją swojej o połowę młodszej córce, ale poświęciłam jej przy tym całą swoją uwagę.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto