Zwariowana Czwórka Na Tropie Romeo Z Rupieciarni

Autor: Bjorn Van Den Eynde

Okładka wydania

Zwariowana Czwórka Na Tropie Romeo Z Rupieciarni


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Michał Lipka

FANTASY, SUPERHERO I INNE TAKIE

 

Chociaż gatunek opowieści superbohaterskich istnieje już od niemal 80 lat (zaczął się w roku 1938 wraz z wydaniem pierwszej historii graficznej tego typu, „Action Comics” z debiutancką przygodą Supermana, zapoczątkowując tym samym Złotą Erę Komiksu), podbił kina, a także znalazł swoją niszę w świecie książek i gier, nadal pozostaje bardzo hermetyczny. Co to tak naprawdę oznacza? Zadajcie sobie jedno proste pytanie: ile znacie filmów czy książek tego typu, które nie zostały oparte na wcześniejszych pomysłach znanych z komiksów? Można je policzyć na palcach jednej ręki, ale przecież czasem jakieś się pojawiają. Czemu o tym wspominam przy książce traktującej o czwórce nastolatków i ich przygodzie z dżinem? Bo w taki target wydawała się właśnie celować, jednak lektura całości pokazała, jak mylne było to wrażenie. Jakie wrażenie pozostawia jednak po sobie sama książka?

 

Bohaterami „Romea z Rupieciarni” są Kacper, Baśka, Rafael i Karolina. Ten pierwszy marzy by być superbohaterem, posiada moce, ale nieco bezsensowne: kiedy kicha tworzy hałdę ziemi. Baśka jest mistrzynią we wciśnięciu każdemu byle badziewia i jeszcze nieźle na tym zarabia. Poza tym płacze jak nikt inny, wylewając z siebie prawdziwe morze łez. Rafael natomiast ciągle coś wymyśla, ale wynalazki, jakie wychodzą spod jego ręki są… hmm… nieszczególnie użyteczne. Co się zaś tyczy jego mocy to są nią… gazy. Tak, tak. Gazy, by nie rzec bąki – i to iście imponujące. Karolina natomiast to marzycielka z romantycznym zacięciem. W głowie ma księcia na białym koniu, a w sobie żar, który potrafi przemienić się w jak najbardziej realny ogień. Kiedy ich poznajemy, za sprawą Basi zaangażowali się w handel różnymi przedmiotami. Niestety, chociaż dziewczyna potrafi bez trudu sprzedać krzesło z trzema nogami, nie jest cudotwórczynią – pewnie wcisnęłaby komuś rozpadającego się miśka, krzywy pręt czy cokolwiek z rzeczy, które zalegają wokoło (swoją drogą śmiecie te, znaczy produkty, dostali od ludzi za darmo), ale musiałby się znaleźć jakiś klient, a tych akurat brakuje. Nie brakuje natomiast zaskoczeń, bo oto nagle wśród rupieci znajdują pakunek opisany „Nie otwierać”, a w środku (bo kto by go nie otworzył) starą lampę. I to taką zamieszkaną przez ducha! Kiedy w wyniku manipulacjami przedmiotem znika Baśka, a tropy prowadzą jej przyjaciół do Werony, zaczyna się niezwykła przygoda, która ma coś wspólnego z Romeem i Julią. Ale co takiego? I czego od nastolatków chcą pewni tajemniczy ludzie?

 

„Romeo z rupieciarni” to opowieść dla dzieci łącząca tekst z komiksowymi wstawkami. Taka forma prezentacji historii jest modny w ostatnich latach, ale w tym przypadku mamy jej przerost nad treścią. Wszystko bowiem wygląda bardzo ładnie, mile się prezentuje, ale wstawki komiksowe czyta się lepiej, niż literacką część książeczki, a tak nie powinno być. Całość wydaje się zbyt prosta, zbyt infantylna i zbyt ogólnikowa, jak na to o czym traktuje – nawet jeśli uznać by to za pozycję dla małych dzieci, a taką przecież nie jest. Wymiar edukacyjny natomiast przyćmiony został nieco przez rozrywkową stronę „Romea”.

 

Oczywiście całość ma też swoje plusy. Po pierwsze czyta się bardzo szybko, po drugie szata graficzna prezentuje się mile dla oka, a po trzecie samo wydanie w twardej oprawie przyciąga uwagę czytelnika. Nie jest to zła książka, bo jako pozycja dla rozpoczynających swoją przygodę z literaturą odbiorców nadaje się całkiem nieźle, ale czegoś w niej zabrakło.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!