Czar Kąkoli Wybór Fraszek

Autor: Janusz Sipkowski

Okładka wydania

Czar Kąkoli Wybór Fraszek


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 5 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 4 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 3 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 3 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Bacha85

W czasach internetowych memów i portali społecznościowych umożliwiających publikację własnych przemyśleń bardzo szerokiemu gronu odbiorców, wydawanie aforyzmów czy fraszek wydają się być anachronizmem. Tym bardziej zdumiał mnie fakt wydania tomiku, zawierający tylko takie krótkie formy, nieznanego mi wcześniej autora – Janusza Sipkowskiego. Jestem wielką miłośniczką Jana Sztaudyngera i lubię fraszki, więc do „Czaru kąkoli” podeszłam ze sporym zaufaniem, ale i dość dużymi oczekiwaniami.

 

Zgodnie z definicją fraszka jest krótkim utworem lirycznym, o różnorodnej tematyce, często humorystycznym i z wyraźną puentą. W praktyce oznacza to, że fraszka powinna być trafnym komentarzem otaczającej nas rzeczywistości, ujętym w niewielkiej ilości słów. Dają też ogromne pole do popisu i zabawy wieloznacznością wyrazów, nadając utworom przewrotnego i nieco frywolnego charakteru. Często są świetną okazją by przez gorzki śmiech zobrazować szarą codzienność. Krótka forma sprawia, że nawet w niewielkim tomiku umieścić można ogromną ilość fraszek.

 

Janusz Sipkowski odnalazł się w tym gatunku bardzo dobrze. Jego fraszki w większości są zabawne i trafnie przedstawiają otaczające nas realia ujęte w krzywym zwierciadle. Ich humorystyczny aspekt często jest bardzo subtelny i w znacznej mierze opiera się na trafności spostrzeżeń autora. Obszerność poruszonej tematyki i mnogość utworów sprawiają, że „Czar kąkoli” nie jest lekturą jednorazową. Książkę czyta się po kawałkach i z przyjemnością do niej wraca. Utworów wyraźnie odstających od reszty, czy po prostu nijakich prawie tu nie znajdziemy.

 

Utwory zostały podzielone na dziewięć kategorii tematycznych, wszystkie dotyczą życia we współczesnym świecie, w którym znajomości i własne starania oraz ambicje są odpowiedzialne za powodzenie w życiu. Z fraszek wyłania się obraz społeczeństwa, w którym życiowe cwaniactwo i upór są podwalinami sukcesu. Artyści, politycy, czy zwykli karierowicze to najczęstsze postacie fraszek

 

Nie znajdziemy tu pochwał dla przymiotów osobowości, fraszki są nastawione na wykpienie wad i słabości ludzkiego charakteru. Myślą przewodnią wielu zawartych w tomiku fraszek jest zabieganie o własną pozycję w społeczeństwie i skupienie na sobie uwagi. Przyjemności jawią się jako coś należnego i o co nie powinniśmy się nadmiernie starać, a jeśli już to raczej kombinować, by je osiągnąć, niż cierpliwie na nie poczekać, czy zapracować.

 

Janusz Sipkowski używa potocznego, współczesnego języka, co dodaje fraszkom aktualności. Nie znajdziemy tu anachronizmów, ani bardzo wyrafinowanych metafor, dzięki czemu utwory są bardzo przystępne i łatwe do zrozumienia w szerokim gronie odbiorców. Nie są ani przeintelektualizowane, ani skupione na hermetycznych społecznościach, przez co mogły by być trudne do zrozumienia. Zabrakło mi tu nieco zabawy słowami i ich wieloznacznością, których oczekiwałam, gdyż fraszki są formą, w której przynosi to bardzo dobre efekty, podnosząc walory artystyczne utworów.

 

„Czar kąkoli” mnie nie rozczarował i choć utworom Janusza Sipkowskiego daleko do tych pisanych przez Jana Sztaudyngera, czy choćby przewrotnego charakteru fraszek Andrzeja Urbańczyka, to jednak czyta się je z ogromną przyjemnością i z uśmiechem na twarzy. Do fraszek zagląda się i wraca z wielką chęcią,co rusz trafiając na trafny i zabawny komentarz do otaczającego nas świata. „Czar kąkoli” udowadnia, że nawet w dzisiejszych czasach warto pisać i wydawać fraszki, gdyż bez problemu znajdą grono odbiorców. A znacznie łatwiej ponownie sięgnąć po książkę, niż przeszukać i internet w poszukiwaniu wersów, które wydały nam się wyjątkowo trafne.

Książkolub

Fraszka. Z języka włoskiego gałązka, drobiazg, bagatelka, błahostka. Krótki utwór liryczny, rymowany lub wierszowany. Przeważnie humorystyczny, z elementami satyry, ironii, z wyraźną puentą. Tematyka fraszek może być różnorodna i dotyczyć zjawisk obyczajowych, politycznych, filozoficznych itp. Ponadto fraszka może też bawić się wyrazem, proponować gry słowne, dające szersze możliwości interpretacyjne.

 

Z pewnością każdy choć raz zetknął się z tym gatunkiem, chociażby w szkolnej ławie. Każdy słyszał o fraszkach Jana Kochanowskiego, Juliana Tuwima czy Jana Sztaudyngera. Czy dziś ktoś poza obrębem sali od języka polskiego czytuje jeszcze fraszki? Czy to zapomniany gatunek, kojarzący się z archaizmami językowymi, z typem literatury dawno przebrzmiałej? Okazuje się, że nie. Nawet jeśli nagminnie nie sięgamy po fraszki, to w pewien sposób znają one klucz, dzięki któremu mogąprzeniknąć do pewnej liczby czytelników. Jaki? Żyjemy dziś w dobie internetu, ukształtowanego w Sieci języka, neologizmów, skrótowców – ogólnie- szybkich i łatwych informacji. A fraszka, wbrew pierwszemu wrażeniuzamierzchłego charakteru- taka właśnie jest. Krótka, zwięzła, w punkt i zawsze z pewną informacją, z wyraźną puentą i wymową!

 

Z takimi właśnie utworami przychodzi do nas Janusz Sipkowski. Jego „Czar kąkoli” to zbiór fraszek, podzielonych na dziewięć rozdziałów. Już ich tytuły sugerują satyryczny wydźwięk i zabawę słowem. Mamy tu bowiem do czynienia z takimi kompozycjami wyrazów, jak Interesy wokół kiesy, Kałuże w kulturze, Ości z osobowości czy też Trochę sadzy koło władzy. I choć na pozór jest to podział tematyczny i każdy rozdział dotyczy innych zjawisk, to jednak bez względu na to, o czym Autor pisze i jak zatytułuje swój utwór, zawsze obnaża ludzkie przywary. Przeczytamy na przykład o karierowiczach w każdej dziedzinie zawodowej, o niewolnikach pieniądza, politykach z całym wachlarzem negatywnych cech. Wydaje się, że Autor chciał przede wszystkim obnażyć takie wady, jak hipokryzja, pogoń za pieniądzem, stawianie wartości materialnych ponad innymi. Oto przykład:

 

Pejzaż
W kraju rolniczym nie rażą wcale
Widoki snopów na piedestale

 

Te przywary wystepują dziś, występowały i dawniej. Stąd mój wniosek, iż fraszki Sipkowskiego są uniwersalne i ponadczasowe. Niestety, we współczesnym świecie są bardzo aktualne i zdaje się, że występują nagminnie. Przesłaniają inne ważne wartości, przesłaniają człowiekowi drugiego człowieka.

 

Prosty język, współczesny, pozbawiony archaizmów.Krótka, przejrzysta forma, puenta wymowna, w punkt- taka forma sprawia, że fraszki Janusza Sipkowskiego mogą trafiać do współczesnego czytelnika, takiego, który dawno opuścił szkolne mury i który z własnej woli i dla przyjemności sięgnąć może po ten tomik.Do tego dobry zmysł obserwacji iodnotowywania ludzkich przywar, celnespojrzenie na współczesny zaganiany, materialny i egoistyczny świat tworzą z „Czaru kąkoli” aktualny obraz społeczeństwa. Ponadto stanowią prztyczek w nos dla pewnego typu ludzi. Satyra na wady, humorystyczna i ironiczna, a jednak znutą powagi, bo jednak o człowieku. Trafny tomik, do czytania fragmentami, nie jednorazowo, do którego przysiadać można, ilekroć ma się wolną chwilę i nastrój na lekturę, będącą świadectwem pewnej części społeczeństwa. Nawet jeśli lektura nie dla każdego, to z pewnością dla wielu.

Sonrisa

Fraszki to gatunek, który kojarzy się zazwyczaj z Janem Kochanowskim. To tego poetę, autora mnóstwa krótkich, zabawnych utworów rymowanych najczęściej się pamięta. Rzadziej wspomina się współczesnego fraszkopisarza Jana Sztaudyngera, a szkoda, bo przecież to właśnie jego utwory dużo trafniej opisują współczesną rzeczywistość.

 

Fraszki mają to do siebie, że są krótkimi rymowanymi formami, których zadaniem jest nie tylko bawić odbiorcę, ale także zwrócić uwagę na pewne społeczne problemy, zmusić do zastanowienia się nad kwestiami dużo poważniejszymi, niż sugerować by to mogła lekka forma fraszki. Jan Sztaudynger jest moim zdaniem mistrzem tego gatunku. Bawi i uczy jednocześnie. Rozśmiesza, a przy tym budzi wyrzuty sumienia. Wywołuje uśmiech i w tym samym czasie zmusza do zadania sobie pytania, czy przypadkiem tym konkretnym, przeczytanym przed chwilą utworem nie wytyka mi moich własnych wad.
Ileż jednak sięgać można po wciąż te same utwory, wciąż te same tomiki, tego samego, znanego już dobrze autora? Czasami mam ochotę na coś świeżego, nowego – na nowe spojrzenie, być może nieco inne zdanie, inny styl. Kiedy więc nadarzyła się okazja, by sięgnąć po niewielkich rozmiarów tomik fraszek Janusza Sipkowskiego z chęcią z tej możliwości korzystałam.

 

Czytanie fraszek to sposób na chwilowe oderwanie się od rzeczywistości, na taki szybki relaks – w drodze do pracy, czy na uczelnię. Albo gdy jest się już zbyt zmęczonym, by wgryzać się w zawiłe losy powieściowych bohaterów. To także idealny sposób na spędzenie długiego, zimnego wieczoru, gdy już nic się nie chce, gdy wszystkiego ma się dosyć. Zazwyczaj otwieram taki tomik na losowej stronie i czytam jedną fraszkę, dwie, trzy. Tak było i tym razem. Czy to zdało egzamin? I czy po utwory Janusza Sipkowskiego warto sięgnąć?

 

Przyznam, że mnie lektura najzwyczajniej w świecie bawiła. Fraszki są krótkie, w większości dwuwersowe, co świadczy tylko o niezwykłej umiejętności autora, który w kilku dosłownie słowach wyłapuje istotę danej sytuacji. Poza tym niewielki rozmiar, rymy i rytm sprawiają, że już po pierwszym przeczytaniu niektóre z fraszek pozostają w pamięci. I dobrze, bo część z nich idealnie nadaje się do zacytowania w dyskusji toczącej się na bardzo poważne (i ważne!) tematy. Fraszki Sipkowskiego to bowiem nie tylko utwory, które mają bawić, ale także takie, które zwracają uwagę na problemy współczesnego świata. Wśród tych problemów są i niewielkie bolączki i sprawy poważniejsze. Autor dokonuje trafnych obserwacji i komentuje współczesną rzeczywistość, która, choć przedstawiona w sposób zabawny i często powodujący uśmiech na twarzy, tak naprawdę nie jest wesoła. Wystarczy choćby sięgnąć do części, w której znalazły się utwory poświęcone kwestiom finansowym. Fraszki tu zgromadzone są naprawdę zabawne, choćby ta o wdzięcznym tytule „Z ortopedii”, a jednak stanowią też trafną i niestety już nie tak wesołą diagnozę współczesnych czasów. To samo dotyczy też fraszek z części poświęconej awansom (z moim ulubionym utworem „Hydrostatyka”) i innych rozdziałów.

 

Moim zdaniem warto sięgnąć po fraszki Sipkowskiego. I po to, by podarować sobie chwilę relaksu i lekturę naprawdę zabawnych i krótkich utworów, i po to, by głębiej zastanowić się nad otaczającą nas rzeczywistością. Autor jest wspaniałym i spostrzegawczym obserwatorem. Posiada też niewątpliwie ogromną wiedzę nie tylko z zakresu kultury, literatury czy relacji społecznych, ale też fizyki i innych nauk przyrodniczych, do których znajdziemy odwołania w wielu fraszkach. To sprawia, że poznawanie kolejnych utworów i odkrywanie w nim tak różnorodnych inspiracji i tropów jest jeszcze bardziej ciekawe.
„Czar kąkoli” to lektura zabawna i przygnębiająca jednocześnie. Każdy zawarty w tomiku utwór to przykład genialnej wręcz zabawy słowem. Ale to także zwrócenie uwagi na kolejną rzecz, która we współczesnym świecie nie działa tak, jak powinna. Czasem to są błahostki, czasem sprawy wagi niemal państwowej. Tak bardzo aktualne i tak świetnie ujęte, że trudno przestać o nich myśleć.
Do tomiku Janusza Sipkowskiego wraca się często, z przyjemnością, za każdym razem odkrywając coś nowego – nową fraszkę, nowy problem, nowe znaczenia. Dlatego polecam lekturę wszystkim.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!