Okładka wydania

Marek Bachański, Doktor Od Spraw Niemożliwych Cała Prawda O Leczeniu Medyczną Marihuaną

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 3 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Marek Bachański, Doktor Od Spraw Niemożliwych Cała Prawda O Leczeniu Medyczną Marihuaną | Autor: Marek BachańskiDorota Mirska Królikowska

Wybierz opinię:

Kadewu

Autorka książki podczas kolegium redakcyjnego czasopisma, w którym pracuje otrzymuje od naczelnej zadanie: zająć się tematem leczniczej marihuany. Gdy pisząc artykuł postanawia zasięgnąć opinii u dr. Bachańskiego, który jako jedyny w Polsce leczy chorych ta rośliną, okazuje się, że ten ma zakaz wypowiadania się dla mediów. Autorka powoli zaczyna samodzielnie zgłębiać temat, docierać do ludzi, którym wyklęta w Polsce roślina i stosujący ją doktor pomógł. Gdy wreszcie udaje jej się porozmawiać z doktorem bezpośrednio, ten został już zwolniony z kliniki; po drodze stanął przed rzecznikiem odpowiedzialności zawodowej, postawiono mu zarzuty prokuratorskie i musiał walczyć w sądzie o przywrócenie do pracy. Tak powstaje ta książka.

 

Jaki jest doktor Bachański, jedyny, który leczy w Polsce marihuaną? Obraz, jaki wyłania się z rozmów z rodzicami jego małych pacjentów przedstawia niezwykłego lekarza, pediatrę i neurologa, rzadki przykład człowieka oddanego swojemu zawodowi i pacjentom. Nieustannie się dokształcający, o wielkich pokładach cierpliwości, zawsze pod telefonem. Przekonany, że jeśli lekarz może w jakiś sposób pomóc pacjentowi powinien to zrobić.

 

Właśnie to przekonanie spowodowało, że dr Bachański – próbując leczyć pacjentów z epilepsją lekooporną – postanowił wypróbować u nich najpierw dietę ketogenną, a następnie marihuanę (kannabis, konopie). W obu wypadkach uzyskał nieraz spektakularne efekty, z całkowitą eliminację ataków padaczkowych włącznie.

 

Książka Doroty Mirskiej-Królikowskiej zawiera świadectwa rodziców, którym dr Bachański przywrócił nadzieję, gdy ich dzieci były już - wydawałoby się – w stanie beznadziejnym, udręczone nawet setkami ataków epilepsji dziennie, co uniemożliwiało nie tylko ich prawidłowy rozwój, ale i normalne życie. Dieta ketogenna, ale i susz czy olej z marihuany po prostu przywróciły je do życia. „To doktorowi Bachańskiemu zawdzięczamy, że Robert wraca do zdrowia, i nigdy nie zapomimy mu tej walki, jaką toczy w naszej sprawie”, mówią rodzice jednego z chłopców. Bo to prawdziwa walka, pełna nie tylko wygranych, ale i przegranych bitew. Przegranych – bo rodzice na wniosek doktora walczyć muszą a biurokracją o import docelowy leczniczej rośliny. Walczą o środki na zakup leku; wreszcie walczą z czasem. I niestety w książce tej przeczytamy także o ofiarach zarówno walki z oporem urzędników, jak wyścigu z czasem upływającym między jedną a druga dostawą leku.

 

Można by zapytać, wobec tak spektakularnych efektów, skąd bierze się niechęć - decydentów, ale także i lekarzy – do powszechnego stosowania, w medycznie uzasadnionych przypadkach marihuany, która – jak tłumaczy dr Bachański, nie wywołuje stanów euforycznych ani uzależnień? W grę wchodzi źle rozumiana lojalność środowiska lekarskiego , odwracającego się od dr Bachańskiego, gdy ten zostaje zwolniony z pracy; czyżby powodem była tu zwykła ludzka zawiść wobec kogoś, kto miał odwagę postąpić niestereotypowo i odniósł sukces? Ponadto autorka wskazuje na brak rzetelnej informacji i uprzedzenia (marihuana = narkomania), co składa się w sumie na klimat powszechnej niechęci wobec marihuany, rośliny niegdyś powszechnie stosowanej w medycynie, o wszechstronnych, nie do końca poznanych właściwościach leczniczych, dziś traktowanej przez medycynę akademicką co najmniej podejrzliwie.

 

Książkę kończy posłowie nieżyjącego już profesora Vetulaniego, zwolennika legalizacji miękkich narkotyków, a tym konkretnym przypadku – adwokata depenalizacji marihuany. Zauważa on, że dr Bachański stał się niejako bohaterem wbrew swej woli: gdyby marihuana była legalna, bohaterska postawa doktora nie byłaby potrzebna.

 

Na koniec pragnę zacytować słowa dr Bachańskiego, które mogą pomóc rozstrzygnąć moralne rozterki towarzyszące korzystaniu z leczniczej marihuany: „uważam, że nie powinniśmy nikomu bronić dostępu do zdrowia”.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto