Okładka wydania

Rubinowe Oczy Kremla Tajemnice Podziemnej Moskwy

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:


Podziel się!

Rubinowe Oczy Kremla Tajemnice Podziemnej Moskwy | Autor: Maciej Jastrzębski

Wybierz opinię:

Zawodowa Czytelniczka

Maciej Jastrzębski w swojej książce Rubinowe oczy Kremla. Tajemnice podziemnej Moskwy oddaje głos jej dzisiejszym mieszkańcom po to, by na przykładzie jednego rejonu sportretować całą Rosję – wciąż bardzo tajemniczą, mającą swoje sekrety i nierozwikłane zagadki, które znają jedynie niektórzy. Książka Jastrzębskiego udowadnia, jak bardzo w rosyjskim świecie teraźniejszość spleciona jest z przeszłością. Nie da się zrozumieć mentalności Rosjan, sposobów ich zachowania oraz poglądów bez znajomości historii ich kraju. Sami mieszkańcy Moskwy tę zależność bardzo często podkreślają i cierpliwie tłumaczą przybyszowi z Polski rozmaite zależności. Maciej Jarzębski cierpliwie słucha, dopytuje, a z fragmentów rozmów tworzy książkę. Rubinowe oczy Kremla… to nie pierwszy tytuł w jego karierze pisarskiej. Spod jego pióra wyszły już m.in. Matrioszka Rosja i Jastrząb, Klątwa gruzińskiego tortu, Krym: miłość i nienawiść, Patrząc na Wschód. Przestrzeń. Człowiek. Mistycyzm (razem z Andrzejem Stasiukiem, Mariuszem Wilkiem, Włodzimierzem Pawluczukiem i innymi).

 

Maciej Jarzębski swoją uwagę poświęca opowieściom prostych, przypadkowo napotkanych ludzi, ale także legendom, w których jak twierdzi, zawsze kryje się ziarno prawdy, wierzeniom, gusłom lub plotkom, których raczej nie wypowiada się głośno. Wszystko to stanowi niesamowitą, mistyczną mieszankę oraz kwintesencję tego, czym żyli dawni i czym żyją współcześni Rosjanie. Dlaczego opowieści, których nie da się potwierdzić twardymi dowodami (często celowo skrywanymi przez państwo), są tak bardzo popularne w rosyjskim świecie? Po pierwsze dlatego, że stanowią białe plamy na mapie historii Rosji oraz nigdy nie zostały wyjaśnione. Po drugie wiążą się z fascynacją Rosjan zjawiskami paranormalnymi oraz niezwykłym upodobanie do wizyt u wróżbitów, osób przepowiadających przyszłość lub wszystkich tych, którzy parają się magią. Legendy doskonale wpisują się w tę retorykę, czynią świat bardziej osobliwym i niezwykłym. Jednak jak próbuje udowodnić Jarzębski, niektóre z baśniowych historii wydarzyły się naprawdę. Zaginiona biblioteka Iwana IV Groźnego, tajna linia moskiewskiego metra lub podziemne osiedla to tylko niektóre z poruszanych tematów.

 

Poza powyższymi i niezwykle kuszącymi historiami, Maciej Jarzębski porusza jeszcze kilka innych, bardziej „przyziemnych”, choć równie ciekawych kwestii. Autor portretuje zwyczajne, codzienne, moskiewskie życie, które pełne jest podobnych do europejskich problemów. Rosjanie, podobnie jak Europejczycy, zmagają się z terroryzmem, robią wszystko, by udaremnić ataki, które zostały zainicjowane przez Państwo Islamskie. Jednak najbardziej poruszający wydał mi się rozdział zatytułowany jako Drzwi do innego świata. Dotyczy on życia rosyjskich kobiet, młodych dziewcząt, które przyjeżdżają ze wsi do wielkich miast oraz „muszą sobie jakoś radzić”. Tzw. polowania na oligarchów, czyli rozpaczliwe próby uwodzenia bogatych mężczyzn przez młodziutkie dziewczyny, nie są jedynie fikcją, ale czymś na porządku dziennym. Łada – piękne kobieta, poznana przypadkowo w metrze – zdecydowała się opowiedzieć Jastrzębskiemu o swoim dostatnim życiu, ale także o historiach jej koleżanek, które skończyły dużo gorzej. Opowieść Łady przeradza się w dziwny rachunek sumienia oraz próbę udowodnienia samej sobie, że świadczenie nieseksualnych usług towarzyskich nie jest formą prostytucji.

 

Książkę Macieja Jarzębskiego można określić jako anegdotyczną, gawędową relację z pobytu we współczesnej Rosji. Osią kompozycyjną stają się rozmowy z moskwiczanami, czasami przeradzające się w monolog mieszkańców. Rubinowe oczy Kremla…nie są jednak książką historyczną – napisane zostały raczej z perspektywy kogoś, kto o Rosji wie całkiem sporo, ale posiadana przez niego wiedza pochodzi raczej z własnego doświadczenia i żywych opowieści niż z archiwów lub opasłych ksiąg. Z tego też powodu lektura będzie najbardziej odpowiednia dla tych, których interesuje Rosja współczesna, zagadkowa i niejednokrotnie mroczna.

Pani M

O Rosjanach słyszałam już wiele, ale nie miałam pojęcia o tym, że są oni aż tak przesądni. Co roku wydają grubą kasę, by skorzystać z usług znachorów, wróżek czy okultystów. Wierzą w międzynarodowe spiski i duchy. Od wieków moskiewscy magowie w podziemnych laboratoriach poszukują kamienia filozoficznego. Uważają, że uda im się odnaleźć wspominane w legendach artefakty. Jeśli chodzi o samą stolicę, ludzie mówią, że jest przeklęta od XII wieku, kiedy został zamordowany ostatni kapłan pogańskiego boga Jariły. Miał on rzucić klątwę na tych, którzy będą wyznawać inne religie. Od tego czasu Moskwa ma się niezbyt dobrze. W podróż do tego miasta wyrusza Maciej Jastrzębski. Dokąd nas zabiera? Do podziemia. I odkrywa przed nami wiele tajemnic. Nie tylko tych starszych, ale i tych nowych.

 

Tę publikację połyka się jednym tchem. Autor wciąga w swoją opowieść i nawet nie zauważyłam, kiedy dotarłam do końca. Nie należę do wielbicieli Rosji i szczerze powiedziawszy, niewiele o niej wiem. Po tę książkę sięgnęłam z ciekawości, żeby przekonać się, jak miejskie legendy wpływają na życie współczesnych Rosjan.

 

W Rubinowych oczach Kremla mieszają się ze sobą wymyślone i prawdziwe historie dotyczące Moskwy. Całość jest fabularyzowana, sporo tu dialogów. Dzięki temu całość nabiera tempa. Momentami czułam na ciele gęsią skórkę, nie wiedziałam, że to miasto skrywa w sobie tyle tajemnic. Na pewno jeszcze kiedyś przeczytam tę publikację raz jeszcze. Całość uzupełniają zdjęcia. Może i nie ma ich zbyt dużo, ale mają swój klimat. Zwłaszcza znajdujący się na 142 stronie tajny tunel obiektu D-6 w Moskwie. Przeraził mnie widok fontanny na stacji metra Rimskaja. Chyba nie chciałabym mieć przy niej pamiątkowej fotki.

 

Spodobało mi się to, w jaki sposób autor przybliżył mi mentalność Rosjan. Zbadał ich fobie i nie podszedł do nich prześmiewczo, choć podejrzewam, że wiele osób tak by właśnie zrobiło. Patrząc na analizę ich zachowania, zaczęłam rozumieć dlaczego oni wydają taką fortunę na wróżki. Będąc na ich miejscu, pewnie sama bym tak zrobiła.

 

Czytając książkę, czułam tajemniczy klimat Moskwy. Nie wiem, czy się ze mną zgodzicie, ale moim zdaniem to miasto kontrastów z jednej strony intryguje i sprawia, że chciałoby się tam jechać, lecz z drugiej przeraża i każe się trzymać od tego miejsca z daleka. To moje pierwsze spotkanie z tym autorem. Trochę żałuję, że nie sięgnęłam wcześniej po jego Matrioszkę Rosję i Jastrzębia, ale postaram się nadrobić zaległości w najbliższym czasie.

 

To, co opisał autor, stanowi zapis rozmów, które kiedyś przeprowadził. Dzięki temu cała historia jest bardziej wiarygodna, choć część rzeczy może się nie mieścić w głowie. Troszkę bałam się tego, że informacje zawarte w publikacji zostaną mi przekazane w suchy, naukowy sposób. Na szczęście tak się nie stało. Może i nie jest to powieść sensacyjna, ale książkę czytało się bardzo dobrze. Czy trzeba wiedzieć dużo o Moskwie, żeby sięgnąć po tę publikację? Nie powiedziałabym. Maciej Jastrzębski przekazał zdobytą wiedzę w przystępny sposób. Intryguje, trochę może straszy, ale przede wszystkim pokazuje nie do końca znany obraz Moskwy. Większość informacji, które wyniosłam z lektury, to były dla mnie ciekawostki. Polecam tę lekturę wszystkim, bez względu na wiek i wykształcenie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial