Reishi Król Grzybów Leczniczych

Autor: Frank Daniel Schulten

Okładka wydania

Reishi Król Grzybów Leczniczych


Dodatkowe informacje

  • Autor: Frank Daniel Schulten
  • Tytuł Oryginału: Ling Zhi. König Der Heilpilze: Der Chinesische Reishi, Göttlicher Pilz Der Unsterblichkeit. Wirkungsvoll Und Schon Immer Hoch Verehrt, Ist Der Ling ... Nervosität, Diabetes, Rheuma U.V.M
  • Gatunek: Medycyna I ZdrowiePoradnikiZdrowieGrzyby
  • Przekład: Kamila Petrikowska
  • Liczba Stron: 144
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 145x205 mm
  • ISBN: 9788365404237
  • Wydawca: Vital
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Białystok
  • Ocena:

    4/6

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Reishi, znany również jako ling zhi, to niepozorny grzyb, o którym nie wiedziałam, dopóki nie sięgnęłam po książkę. w sumie trudno się dziwić, skoro do niedawna był znany przede wszystkim pasjonatom azjatyckiej medycyny naturalnej i wykorzystywany jako suplement diety. Z książki możecie dowiedzieć się tego, jak wykorzystywać reishi w leczniczych głodówkach i oczyszczaniu wątroby, wzmacnianiu odporności, eliminowaniu chorób autoimmunologicznych i nowotworów, chorobach serca i układu krwionośnego, zwiększaniu potencji, schorzeniach układu oddechowego, leczeniu m.in. cukrzycy, wrzodów czy chorób kości i stawów, redukcji stresu oraz w kuracjach dla zwierząt domowych.

 

Do tej książki podeszłam jak do ciekawostki odnośnie niekonwencjonalnych metod leczenia. Nie mam zamiaru wykorzystywać tego grzyba do niczego, jakoś niespecjalnie chce mi się bawić w robienie mieszanek i naparów. W sumie nie wybieram się póki co do Azji, żeby go zdobyć, więc nie będę miała jak przekuć tej teorii w praktykę.

 

Frank-Daniel Schulten przekonuje czytelników, że reishi to król grzybów leczniczych i jest dobry na wszystko. To lek na całe zło i powinniśmy wcinać go garściami. Nie powiem, żeby jego teorie mnie przekonały do zastosowania tego grzyba. Podchodzę do nich jak pies do jeża i raczej nie chcę tego wykorzystywać na sobie czy na swoich bliskich. Nie mam do tego przekonania. Co prawda autor podaje literaturę i udowadnia, że nadal trwają badania nad jego właściwościami, ale dopóki ktoś ze znajomych tego na sobie nie wypróbuje, ja również nie mam zamiaru.

 

Nie byłam odpowiednią czytelniczką, jeśli chodzi o tę książkę. Nie mam przekonania do właściwości leczniczych grzybów, o których wcześniej nie słyszałam i choć autor starał się pokazać mi, że głowa mi nie odpadnie, jeśli zastosuję ten grzyb, nie dam się przekonać. Tak jak mówię, książkę przeczytałam jako ciekawostkę. Dowiedziałam się, w jaki sposób wykorzystuje się reishi, gdzie można go znaleźć i na chwilę obecną taka wiedza w zupełności mi wystarcza. Nie potrzebuję niczego więcej.

 

Książkę czyta się szybko. Nie jest ona zbyt obszerna. Teorie autora zostały poparte przypisami, więc wiem, gdzie mogłabym szukać bardziej obszernych informacji na temat tego grzyba. Frank-Daniel Schulten nie rzuca słów na wiatr. Za to ma u mnie plusa, choć grzyba i tak na razie do ręki nie wezmę. Myślę, że gdyby ten grzyb był bardziej dostępny w Polsce, miałabym do niego większe przekonanie. Póki co możemy u nas raczej o nim pomarzyć. Nie chciałabym się bawić w sprowadzanie go. To pewnie dość kosztowny biznes i na razie mnie na to nie stać. Żałuję, że nie ma tu więcej zdjęć, które uatrakcyjniłyby jeszcze bardziej publikację. Jest tylko kilka czarno-białych fotek.

 

Podejrzewam, że za parę dni zapomnę, że miałam tę książkę w ręce, choć autor bardzo umiejętnie starał się mnie przekonać do tego, że skoro mam problemy ze stresem, powinnam zacząć stosować reishi. Trudno mi powiedzieć, kto właściwie będzie zainteresowany tą lekturą. Pasjonaci niekonwencjonalnych metod leczenia powinni znaleźć się w kręgu odbiorców, ale czy przypadnie im ona do gustu – bardzo trudno mi to stwierdzić. Mnie jedno spotkanie z tym grzybem wystarczy i na kolejne raczej się nie piszę. Sami zadecydujcie, czy chcecie o nim przeczytać. Nie chcę, żebyście później mieli poczucie straconego przy lekturze czasu.

Łasic

Dosyć ciekawa książka na temat medycyny naturalnej. Nie jest to poradnik, raczej przewodnik po meandrach azjatyckiej medycyny, która sprawdza się w różnych przypadkach lepiej, niż nasze klasyczne proszki na ból głowy. Jeśli receptury mają ponad tysiąc lat i sprawdzają się we współczesnych czasach, warto zerknąć, poczytać, przekonać się czy warto.

 

Wiele osób ma sceptyczne podejście do medycyny naturalnej. Ta książka została napisana w taki sposób, że trudno się oprzeć, żeby nie spróbować. Sprawdzić na własnej skórze.

 

Styl jest tak łagodny i przyjemny, że choć to nie beletrystyka, czyta się dosłownie jak bajkę. W pozytywnym znaczeniu. Oczywiście, o bajce nie ma mowy, autor w rzeczowy sposób opowiada o niezwykłych walorach pozornie zwykłego grzybka. Dla ciekawskich – mnóstwo przypisów, odniesień do historii, przede wszystkim faktów, które dawno temu zostały udowodnione naukowo.

 

O właściwościach i korzyściach sam Autor z pewnością lepiej opowie, ale dla zainteresowanych i chętnych chętnie sprzedam kilka szczegółów.

 

Grzybek Reishi może i wygląda niepozornie, ale posiada właściwości lecznicze. Jak mawia stare przysłowie – ryba psuje się od głowy. Człowiek najczęściej od środka. Nie ma ludzi, którym nic nie dokucza. Od problemów z trawieniem, poprzez choroby typu cukrzyca, nadciśnienie, alergie. Często się zdarza, że lekarz traktuje pacjenta jak obiekt do eksperymentów medycznych. W żadnym wypadku Autor nie udaje wszystkowiedzącego znachora, bardziej podpowiada, że istnieje alternatywa, coś w postaci bezpiecznej poręczy. To mi się najbardziej podoba. Nie ma wciskania na siłą mądrości, to raczej łagodna sugestia na zasadzie: podzielę się tym co wiem.

 

Książka zawiera dużo przepisów. Zarówno na herbaty, jak i na kosmetyki. Przepisy nie są skomplikowane, o ile ma się potrzebne składniki. Nie każdy jest zielarzem, nie każdy ma w domu owoce jałowca czy korzeń mniszka lekarskiego, albo liście czarnej jagody. Zwłaszcza zimą. Składniki na kosmetyki prawie każdy ma w lodówce, oczywiście do tego grzybek, który trzeba zakupić.

 

Pozycja powinna zainteresować każdego, kto interesuje się zdrowiem. Tak zwane choroby cywilizacyjne dotykają wielu osób. Często jest to lekceważone, traktowane wręcz jak coś normalnego. Nawet stres. Jeżeli można sobie pomóc, co stoi na przeszkodzie? Spróbować? Medycyna naturalna liczy sobie tysiące lat, a skoro receptury przetrwały i według wielu są skuteczne, nic nie szkodzi zapoznać się z tematem. To na pewno nie zaszkodzi (udowodnione naukowo w tym przypadku), a może pomóc przy wielu przykrych dolegliwościach. Jeśli nie, to trudno, ale osobiście po tej lekturze nie mam wątpliwości, że warto spróbować, przełamać stereotypy, kiedy zajdzie taka potrzeba. A i nawet, kiedy nie zajdzie, ot, na wszelki wypadek.

 

Wyjątkowo pochwalam wydanie, jest zwyczajnie ładne. Niby proste ze względu na objętość, ale najważniejsze informacje i przepisy są wyszczególnione. Bardzo to ułatwia wyłowienie tego, co nas interesuje. Rozdziały przypominają miniaturowe opowiadania, niektóre opatrzone ilustracjami. Okładka również ładna i pasująca do treści. W załączniku znajdziemy trzy strony, wypełnione przypisami dotyczących badań naukowych na temat grzybka. W ramach wątpliwości, można sobie sprawdzić. Nazwiska naukowców, daty publikacji, miejsca. W przypadku tego typu publikacji uważam to za niezbędne.

 

Czuć w kościach, że człowiek wie, o czym pisze. Sądząc po datach zawartych w treści i przypisach, praca nad książką i zdobywanie wiedzy to nie było pstryknięcie palcami, także wielkie brawa. Wyszło jednak lekko i łagodnie, za to wielkie brawa.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Wstąp do klubu Kulturalnych. Karta otwiera drzwi do świata stworzonego przez Ciebie. Dodawaj książki, komiksy, gry, filmy do swojej przechowywalni wspomnień kulturalnych. Przy każdym darze kulturalnym znajdziesz wstążki, dzięki którym będziesz mógł dodawać je do swojej magicznej kolekcji. Daj się poznać z tej lepszej strony.