Żołnierze Wyklęci Sześciu Z Tysięcy

Autor: Przemysław Słowiński

Okładka wydania

Żołnierze Wyklęci Sześciu Z Tysięcy


Dodatkowe informacje

  • Autor: Przemysław Słowiński
  • Tytuł Oryginału: Żołnierze Wyklęci. Sześciu Z Tysięcy
  • Gatunek: HistoriaHistoria Polski
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 272
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 165x235 mm
  • ISBN: 9788378355557
  • Wydawca: Videograf
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Chorzów
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Jarosław Drożdżewski

Od kilku lat nie jest problemem dostrzec, że nastała w Polsce swoista moda na patriotyzm i pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Jak każdą z mód tak i tą można oceniać dwojako. Niestety z jednej strony wykorzystywana jest do robienia biznesu, czego efektem jest cały handel z nią związany, za którym nie idzie nic więcej. Z drugiej jednak, przyniosła ona zdecydowany wzrost świadomości w społeczeństwie za sprawą niezliczonych już publikacji na temat tego, co działo się po II WŚ. Podczas gdy do niedawna o „Niezłomnych” nie mówiło się, bo i mówić nie można było, wcale, albo mówiło się źle to teraz mamy naprawdę wiele bardzo ciekawych publikacji czy to książkowych, czy komiksowych, w którym przybliżane są losy antykomunistycznej partyzantki.

 

Tego typu publikacje ma na swoim koncie nie tylko Instytut Pamięci Narodowej, ale i wiele innych wydawnictw. Jednym z nich jest Videograf, które wydało w lutym tego roku książkę „Żołnierze Wyklęci. Sześciu z tysięcy” autorstwa Przemysława Słowińskiego, autora, który ma już na swoim koncie pozycję historyczną o dyktatorach i ich kobietach. I tytuł jego najnowszej publikacji zasadniczo oddaje to, o czym ona traktuje. Słowiński prezentuje w niej losy sześciu – można zaryzykować stwierdzenie najbardziej „popularnych” - postaci, którzy zginęli z rąk komunistów. I tak będą to po kolei „Uskok”, „Zapora”, „Nil”, „Ogień”, Witold Pilecki, i „Łupaszka”. Rozdziały te poprzedzone zostały wstępem, w którym autor stara się wyjaśnić kim w ogóle byli „Wyklęci”, jak dramatyczne były ich losy i dlaczego, dziś po tylu latach należy w dalszym ciągu krzewić w ludziach pamięć o ich czynach. A wszystko to na prawie 280 stronach. Całość wydana jest w nieco minimalistyczny sposób, brakuje tu choćby zdjęć, natomiast nadrabia te braki treścią. Warto nadmienić, że autor zastosował tu dość ciekawy zabieg wyjaśniania spraw pobocznie związanych z tematem w odpowiednio odznaczających się od reszty treści ramkach. Dzięki temu zachowana jest spójność, ale też wyjaśnione są czytelnikowi zagadnienia, które powinien znać. Na końcu standardowo zamieszczona została dość rozległa bibliografia dla tych, którzy chcą pogłębić swoją wiedzę.

 

Sam autor również w sposób znaczący korzystał z dostępnych źródeł, co widać choćby w rozdziale traktującym o Zdzisławie Brońskim, w którym dość dużo miejsca poświęca, napisanemu przez niego pamiętnikowi. W całej tej książce czytelnik znajdzie wiele różnego rodzaju cytatów czy innych wstawek jak choćby wiersz napisany w celi śmierci przez jednego z bohaterów książki, cytowane uzasadnienie wyroku skazującego na śmierć Emila Fieldorfa Nila czy nawet wpis z portalu społecznościowego jednego z obecnych polityków. Dzieje się więc tu naprawdę sporo i to pomimo tego, że każdy z rozdziałów skonstruowany jest w identyczny sposób (inaczej zresztą być nie mogło), czyli poczynając od krótkiego przedstawienia lat najmłodszych, poprzez lata wojenne, a na końcu i najbardziej rozlegle opisywane są lata partyzantki i przejścia z komunistycznym reżimem. I właśnie te ostatnie fragmenty decydują o sile tej książki, wstrząsając swoją dramaturgią. Każdy z „Wyklętych” przeszedł bowiem prawdziwe piekło czy to w katowniach czy podczas obław w terenie, stąd też do dziś lektura opowiadająca o tych wydarzeniach robi wrażenie.

 

To, co od razu rzuca się też czytelnikowi w oczy to odwaga, z jaką autor podszedł do tematu i duża bezkompromisowość. Da się to zauważyć choćby przy doborze bohaterów do swojej publikacji. Dla części społeczeństwa nadal są to osoby dwuznaczne jak choćby Józef Kuraś „Ogień”. Bardzo ważne jest odkłamywanie wieloletniej komunistycznej propagandy i jak najczęstsze pisanie i mówienie o tych osobach. I choć dla wielu jest to temat bardzo trudny, czasami wręcz bolesny czy drażliwy to należy prostować powtarzane kłamstwa i pokazywać tych ludzi takimi, jakimi są naprawdę. Jest to sprawa bardzo delikatna i podejść trzeba do niej ostrożnie. I tutaj pojawia się pewien problem z publikacją Słowińskiego, a mianowicie wspomniana już wcześniej bezkompromisowość, która momentami zaburza niestety tak potrzebną w książkach historycznych „obojętność” polityczną. W tej publikacji autor wielokrotnie i to w sposób jednoznaczny wskazuje swój stosunek do największej obecnie partii opozycyjnej w rządzie, wytyka błędy poprzedniej władzy (sławny błąd językowy prezydenta Komorowskiego) czy wręcz stosuje zabiegi stylistyczne, w których puszcza oko do czytelnika, zrównując Platformę Obywatelską do postkomunistów. Nie wdając się w dyskusje polityczne, na które w recenzji raczej nie ma miejsca, myślę, że należy zauważyć, że bez tych wtrąceń książka byłaby dużo przystępniejsza w odbiorze dla zwykłego niezaangażowanego w polityczne spory czytelnika i nie powodowałaby, że zastanawia się on, jak jest z obiektywizmem autora i czy dana publikacja nie ma być tubą propagandową, która de facto jest zbędna, gdyż „Wyklęci” bronią się sami swoimi czynami. Myślę, że tego typu rzeczy powodować mogą, że część czytelników, poczuje się nieswojo, sięgając po tę książkę, aczkolwiek z drugiej strony zdaje sobie też sprawę, że autorowi jest to zapewne obojętne. Jeszcze jedna rzecz, na którą zwróciłem uwagę, to może drobnostka, ale pokazująca, że autor niekiedy kategorycznie wypowiada się na tematy, o których nie do końca ma pojęcie. Dziś, gdy publikacje komiksowe zrobiły dla przybliżenia sylwetek „Niezłomnych” tak wiele, gdy organizowane są przez IPN festiwale komiksu historycznego, na których półki wydawców niemalże uginają się od interesujących pozycji, autor poddaje w sposób brutalny w wątpliwość to, że sztuka komiksowa nie jest infantylna.

 

Pomimo tych elementów, które nie do końca tu zagrały, należy jednoznacznie stwierdzić, że jest to doprawdy interesująca i ważna pozycja na rynku. Nie jest może szczególnie oryginalna, gdyż tego rodzaju „leksykony” są już dostępne, natomiast język i styl, jakim posługuje się autor, a także zwięzłe, ale przy tym przekazujące wiele treści biografie sprawia, że lektura jest ciekawa i niesie za sobą sporo wartości merytorycznej. Dla laików w tej dziedzinie będzie to zapewne bardzo cenna lekcja historii, a dla tych, którzy na temat „Wyklętych” trochę już wiedzą, będzie to zebranie najważniejszych informacji o sześciu z nich w jednym miejscu.

 

Podsumowując - „Żołnierze Wyklęci. Sześciu z tysięcy” to kolejna dostępna na rynku pozycja, przywracająca pamięć tym, którzy odważyli się przeciwstawić komunistycznemu najeźdźcy. Jak każda poprzednia tak i ta jest więc książką ważną i wartościową. Dzięki niej czytelnik ma szansę poznać losy nie tylko tych, którzy dziś są już powszechnie znani jak „Nil” czy Pilecki, ale też dowiedzieć się czegoś o tych, o których nadal mówi się nieco mniej czy w dalszym ciągu mówi się źle, a także zobaczyć jak działa komunistyczna propaganda służąca tworzeniu ich czarnej legendy.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!