Małe Wielkie Rzeczy

Autor: Jodi Picoult

Okładka wydania

Małe Wielkie Rzeczy


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Nie potrafię być obiektywna, jeśli chodzi o Jodi Picoult. Jestem zakochana w jej twórczości od czasu, gdy przeczytałam Kruchą jak lód. Na palcach jednej ręki policzę powieści jej autorstwa, których nie znam. Pozwólcie, że opowiem o jej najnowszej powieści.

 

Ruth Jefferson jest czarnoskórą pielęgniarką. Kiedy po rutynowym zabiegu umiera noworodek, ojciec dziecka winą za to, co się stało, oskarża właśnie ją. Nie obchodzi go to, że kobieta sumiennie wykonuje swoje obowiązki. Chłopiec nie żyje i ktoś musi ponieść za to karę. Jaki finał będzie miała ta historia?

 

Tym razem Jodi Picoult porusza temat związany z rasizmem. Inspiracją do powstania powieści była historia pewnej czarnoskórej pielęgniarki z Flint, która została odsunięta od opieki nad noworodkiem na życzenie jego ojca. Mężczyzna nie życzył sobie tego, by jego dzieckiem zajmowała się afroamerykanka. Historię napisaną przez autorkę opowiadają trzy osoby: pielęgniarka, ojciec zmarłego dziecka i adwokatka kobiety. Dzięki temu poznajemy tę opowieść z różnych perspektyw i możemy zajrzeć w głąb duszy nie tylko Ruth, ale także pogrążonego w rozpaczy ojca oraz prawniczki próbującej obronić swoją klientkę.

 

Już dawno nie byłam tak wzburzona w trakcie lektury. Miałam ochotę rozszarpać na strzępy rodziców zmarłego chłopczyka. Byli tak ograniczonymi idiotami, że nie mieściło mi się to w głowie. Ich poglądy przyprawiały mnie o zawał serca i chociaż chciałam im współczuć po śmierci dziecka, nie potrafiłam wykrzesać pozytywnych uczuć wobec nich. Żywiłam do nich wyłącznie pogardę. Zupełnie inaczej podeszłam do adwokatki. Białej kobiety, która nie miała żadnych uprzedzeń rasowych. Polubiłam ją od razu. Podobnie było z oskarżoną Ruth. Ona od początku była na przegranej pozycji z powodu koloru skóry. I nikogo nie obchodziło to, że pomogła wielu rodzącym kobietom i ich dzieciom. Dobre uczynki nie miały żadnego znaczenia. Była zła, bo była czarna. Na krzesło elektryczne z nią!

 

Lektura tej powieści wzbudza wiele emocji. W moim przypadku były to nienawiść do białych ludzi i współczucie względem Ruth. Nie umiałam usiedzieć spokojnie w trakcie czytania. Dla mnie nie liczy się to, jaki kto ma kolor skóry ani w co wierzy. Nie interesuje mnie też czyjaś orientacja seksualna. Najważniejsze jest to, co ktoś ma w środku. Szkoda, że rodzice zmarłego dziecka nie potrafili tego zrozumieć. W sumie czego ja od nich wymagam, żeby myśleć, trzeba mieć mózg, oni go nie mieli. Ta opowieść pokazuje nam, jak niesprawiedliwe potrafi być życie i jak wiele zależy od tego, gdzie się urodziliśmy i kto nas wychował. Historia Ruth nie pozwala o sobie zapomnieć i choć niesamowicie wściekałam się w trakcie lektury, chętnie jeszcze kiedyś do niej wrócę.

 

Jodi Picoult po raz kolejny stanęła na wysokości zadania i nie zawiodła mnie. Po jej książki można sięgać w ciemno. Mam tylko nadzieję, że jej tymi słowami nie zauroczę i zaserwuje mi kolejną dobrą powieść. Chociaż książka liczy sobie ponad 600 stron, pochłania się ją niemal jednym tchem. Może i nie ma tu nagłych zwrotów akcji, ale ta historia wciąga od początku do końca. Fanów powieści Jodi Picoult pewnie nie muszę nakłaniać do sięgania po Małe wielkie rzeczy. Jeśli szukacie książki, która da wam do myślenia, polecam tę pozycję. Nie będziecie nią rozczarowani.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!