Adelo, Zrozum Mnie!

Autor: Edmund Niziurski

Okładka wydania

Adelo, Zrozum Mnie!


Dodatkowe informacje

  • Autor: Edmund Niziurski
  • Tytuł Oryginału: Adelo, Zrozum Mnie!
  • Gatunek: Dziecięce I Młodzieżowe
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 192
  • Rok Wydania: 2017
  • Wymiary: 145x210 mm
  • ISBN: 9788375176971
  • Wydawca: Greg
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:

    4.5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 2 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 3 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Michał Lipka

ADELO, DAJ SIĘ UWIEŚĆ

 

„Adelo, zrozum mnie!” to trzecia i ostatnia część „Trylogii Odrzywolskiej”, dzieła które – mówiłem to już dwa razy przy okazji poprzednich tomów, powiem też i trzeci – należy do jednego z najlepszych jakie wyszły spod ręki Edmunda Niziurskiego. A przecież ten mistrz powieści młodzieżowych z czasów PRL-u stworzył wiele wspaniałych (często też legendarnych, bo któż nie zna Marka Piegusa czy „Sposobu na Alcybiadesa”, choćby z zepsutej, ale wciąż mającej pewien urok ekranizacji z 1998 roku) powieści. „Adela...” natomiast to godne zwieńczenie historii uczniów z fikcyjnej miejscowości Odrzywoły. Czy tytułowa dziewczyna da się uwieść Tomkowi? Tego nie wiadomo, ale jedno jest pewne – książka o nich uwiedzie niejednego czytelnika.

 

W co tym razem wpakowali się uczniowie odrzywolskiej szkoły imienia Rejtana? Tomek trafia do szpitala, ale ani w wyniku pomeczowego starcia kibiców (te rozgramia zła pogoda), ani uderzenia pioruna, który trafia niedaleko trybun, ani też z powodu wypadku samochodowego, do jakiego dochodzi niedaleko stadionu. Porwany przez kierowcę i pasażerów pewnego auta odrywa, że jego kidnaperzy to uczniowie wrogiej szkoły im. Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Jak się jednak okazuje defonsiaki nie zrobiły tego z nienawiści – ich przywódca, który zgłosił się na stanowisko prezesa koła PCK, chce by Tomek zaangażował się w związane z tym zajęcia. Tak nasz bohater trafia do szpitala, gdzie szybko wszystkie obowiązki tracą na znaczeniu, kiedy tylko poznaje piękną Adelajdę Wigor, do której wzdychają chłopaki. Chce zwrócić jej uwagę, ale czy może mieć u takiej dziewczyny jakiekolwiek szanse?

 

Po dwóch pierwszych tomach, które przepełnione były przygodami, zagadkami kryminalnymi i niebezpieczeństwami, zwieńczenie „Trylogii Odrzywolskiej” wydaje się być powieścią inną od poprzedników. Niziurski skupił się na obyczajowej warstwie historii, która zresztą była jednym z najważniejszych aspektów zarówno „Naprzód, Wspaniali” jak i „Klejnotów śmierci” i stworzył rzecz bardziej przyziemną, ale nie mniej emocjonującą. Aspekt przygodowy także nie zniknął, zmienił się jednak na przygodę miłosną oraz tę rozgrywaną na polu wróg/kolega, kiedy status w tym układzie zmienia się zależnie od sytuacji. Prywatnie takie podejście do tematu odpowiada mi bardziej nawet, niż wcześniejsze.

 

Warto też wspomnieć, że Niziurski pisze w sposób lekki, szalenie zabawny i wciągający. Nie ma tu miejsca na nudę, emocji jest mnóstwo, a przy okazji, jak zawsze w przypadku dobrych pozycji dla młodzieży mamy do czynienia z konkretnym przesłaniem, przestrogami i nutą nauki. Dydaktyzm nie jest jednak nachalny, a wnioski płynące lektury wcale nie są infantylne. Podobnie zresztą jak bohaterowie, z którymi łatwo jest znaleźć nić porozumienia – w końcu są tacy sami jak my w ich wieku. Zmieniły się czasy, ale nie problemy nastolatków.

 

Zresztą skoro o czasach mowa dla mnie czytanie powieści Niziurskiego stanowi powrót do dzieciństwa. To zresztą wtedy mając jakieś 11 czy 12 lata obejrzałem „Sponę” opartą na „Sposobie na Alcybiadesa” i coś w samym pomyśle, bo nie wykonaniu przecież (film uwspółcześniono beznadziejnymi hip hopowymi wstawkami, wołającymi wręcz o pomstę do nieba) zachwyciło mnie. „Trylogia Odrzywolska” wzbudziła we mnie wiele emocji, a sama w sobie okazała się kwintesencją twórczości autora. I choć pewnie nie każdy się nią zachwyci, w dzisiejszym świecie bowiem młodzi odbiorcy zatracili w znacznym stopniu dobry smak i gust, warto po nią sięgnąć i przekonać się co Niziurski ma do zaoferowania.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!