Okładka wydania

Saga Rodu Cantendorfów Tajemnica Zamku

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje

  • Autor: Mirek Krystyna
  • Tytuł Oryginału: Saga Rodu Cantendorfów Tajemnica Zamku
  • Gatunek: Literatura Obyczajowa
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 356
  • Rok Wydania: 2017
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140 x 205 mm
  • ISBN: 9788379457359
  • Wydawca: Edipresse
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Saga Rodu Cantendorfów Tajemnica Zamku | Autor: Mirek Krystyna

Wybierz opinię:

Zawodowa Czytelniczka

Dowodem na to, że z dziewczęcych baśni się nie wyrasta jest najnowsza powieść Krystyny Mirek – Tajemnica zamku – otwierająca sagę rodu Cantendorfów. Nie trzeba być specjalnie wnikliwym badaczem i znawcą literatury (choć Krystyna Mirek do takich osób się zalicza, kończyła przecież krakowską polonistykę na UJ), by wskazać tradycję, na której fabuła powieści została zbudowana.

 

Bliżej nieokreślone czas i miejsce wydarzeń, charakterystyczne elementy świata przedstawionego (zamek, las, wieś, ubogi dom), postaci z pogranicza świata realnego i fantastycznego, motyw walki dobra ze złem oraz miłości, która nie ma prawa się narodzić to najważniejsze cechy baśni. Autorka Tajemnicy zamku przełamuje ten klasyczny schemat, wprowadzając do powieści postaci niejednoznaczne, bardziej złożone, wymykające się podziałowi na dobrych i złych bohaterów. Najciekawsze okazuje się jednak połączenie tradycji baśni z „łagodną” (nazwijmy to w ten właśnie sposób) wersją myśli feministycznej. Feminizm rozumiany jest tutaj przede wszystkim jako krytyka patriarchalnego świata. Zakwestionowany zostaje także wzór wydelikaconej, biernej i uległej kobiecości. Oczywiście wszystko w ramach prawdopodobieństwa czasów, w których rozgrywa się akcja. Poruszona zostaje także kwestia solidarności oraz siły, jaką mają jednoczące się kobiety. Krystyna Mirek zwraca także uwagę na fakt, że za mniejszymi lub bardziej spektakularnymi sukcesami mężczyzn stoją właśnie one – żony, matki, opiekunki, towarzyszki życia.

 

Jak we wszystkich swoich powieściach Krystyna Mirek skupia się przede wszystkim na kreowaniu wizerunków swych bohaterek, mężczyźni stanowią dla nich jedynie tło. Tym razem repertuar kobiecych postaci został wyjątkowo rozbudowany. W centrum znajduje się rudowłosa Kate Milton. Żywiołowa, energiczna, niepokorna. Zakochana w najmniej odpowiednim mężczyźnie – hrabim Aleksandrze – człowieku, o którym krążą plotki, że zamordował swoje cztery żony. To właśnie ten wątek kryminalny stanie się osią fabularną całej powieści. By zdobyć serce Aleksandra i przetrwać w zamku Kate musi przejść wyczerpujące szkolenie pod okiem wykwalifikowanej opiekunki młodych panien przysłanej przez wiedźmę, z którą dziewczyna zawarła tajemniczy układ. Milton musi wyróżniać się wśród wielu pięknych i bogatszych od niej dziewcząt. Jednak to nie główna bohaterka jest najbardziej intrygującą postacią w powieści. W tej kwestii pierwszeństwo przyznałabym Izabelle Adler, która początkowo jawi się jako postać negatywna. W towarzystwie poważnych dam funkcjonuje jako persona non grata ze względu na swój romans z Aleksandrem, porzucenie dla niego męża i mieszkanie w zamku tuż obok kolejnych żon hrabiego. Wraz z rozwojem fabuły okazuje się, że femmefatale wcale nie jest tak wyrachowana i pewna siebie, jak na początku się nam wydawało. Na uwagę zasługuje także wiedźma. Wszyscy omijają ją szerokim łukiem, natomiast w razie jakichkolwiek problemów zasięgają u niej porady, kupują leki lub proszą o pomoc i wsparcie w chorobie, porodach lub nieszczęśliwej miłości. Chociaż tej bohaterki w powieści prawie nie widać, to właśnie ona pociąga za sznurki i decyduje, w jakim kierunku mają potoczyć się losy poszczególnych bohaterów.
Mimo że zdecydowanie wolę współczesne książki Mirek, Tajemnicy zamku także nie mam nic do zarzucenia. Po kolejne części – Cenę szczęścia oraz Prawdziwą miłość – sięgnę równie chętnie. Chociaż miejsce i czas akcji są odległe, nie można nazwać tej powieści historyczną. Osadzenie wydarzeń w przeszłości staje się pretekstem do opowiedzenia historii miłosnej z wplecionym wątkiem kryminalnym. Jedyną kwestią, która sprawia wiele do życzenia jest okładka. Nietrafiona i tandetna, niestety mocno wpływająca na całokształt. Gdybym zobaczyłam powieść na księgarnianej półce lub wystawie, obawiam się, że nawet bym po nią nie sięgnęła. To doskonały przykład ilustrujący powiedzenie: „Nie oceniaj książki po okładce”. Nie zrażajcie się zatem i czytajcie. Krystyna Mirek i tym razem Was nie zawiedzie.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial