Flirt Z Melpomeną

Autor: Tadeusz Boy Żeleński

Okładka wydania

Flirt Z Melpomeną

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Scarlett

Melpomena to muza tragedii, często przedstawiana jako kobieta oparta o maczugę lub z winoroślą – wszystko to symbolizuje dziedzinę, której patronowała. Jedna z planetoid nosi jej imię. Tadeusz Boy-Żeleński opisuje jednak nie tylko tragedie, lecz wiele wydarzeń teatralnych mających miejsce między rokiem 1919 a 1920.

 

Tadeusz Boy-Żeleński z wykształcenia był lekarzem i pracował jako pediatra. Pochodził z rodziny szlacheckiej legitymującej się herbem Ciołek. Współtworzył teatr Zielony Balonik, który do tej pory jest synonimem inteligentnych żartów na poziomie. Wystawiali w tzw. Jamie Michalika, którą po dziś dzień można odwiedzać w Krakowie. Tłumaczył literaturę z francuskiego np. Pieśń o Rolandzie, Tristana i Izoldę. Wyróżnił się jako działacz społeczny – powszechnie znana jest jego walka o prawa reprodukcyjne kobiet. Zajmował się historią literatury. Krakowski Teatr Bagatela nosi imię Tadeusza Boya-Żeleńskiego, co jest uhonorowaniem jego zasług w dziedzinie krytyki teatralnej. Z wielu jego dzieł można wymienić najważniejszą publikację „Piekło kobiet”, „Panią Hańską” oraz „Obrachunki fredrowskie”.

 

„Flirt z Melpomeną” to zbiór felietonów teatralnych publikowanych w teatralnym czasopiśmie „Czas”. Boy pisał je w zastępstwie za Straszewskiego (pierwowzór postaci Dziennikarza z „Wesela” Wyspiańskiego).

 

Chodzenie do teatru to kosztowana przyjemność. W czasach gdy kina nie były oczywistością, teatry były rozrywką powszechną, a premiery teatralne były wydarzeniem towarzyskim, kulturalnym i celebryckim wręcz. Nowy spektakl był okazją, by się pokazać i zaistnieć. Boy-Żeleński wiedział, że teatr to nie tylko sztuka, tekst, aktorzy, ale cała otoczka, która temu wydarzeniu towarzyszy. I widać to w jego recenzjach teatralnych. Skupia się nie tylko na na spektaklu sensu stricto. W swoje artykuły wplata anegdoty, prywatne uwagi, osobiste refleksje, żarty i sarkastyczne komentarze. A przy tym niepozbawiony jest zmysłu krytycznego. Ocenia światło, scenografię spektakli i wiele aspektów czysto wizualnych. Niemniej, bardziej skupia się na emocjach, które wywołują w nim rzeczone spektakle. Opowiada, jakie wrażenie sprawiała na nim gra aktorska, opisuje wrażenia, wartościuje pozytywnie bądź negatywnie poszczególne sceny. Nie każdemu może to odpowiadać, wszak obiektywizm ma aktualnie ogromną wartość.

 

Publikacja ta ma wartość jedynie poznawczą – pokazuje tylko warsztat Boya-Żeleńskiego i nic więcej. Wielu aktorów, których opisuje, nie tylko że nie żyje, ale są anonimowymi postaciami. Nawet jeśli nazwiska są znane to nie zachowały się taśmy filmowe, więc Boyowi musimy wierzyć na słowo. Tym samym artykuły z „Flirtu z Melpomeną” są popisem oratorskim, poznajemy jak autor używał słowa, jak angażował czytelnika i jak pisało się przed wojną. A pisało się barwnie, żartobliwie i z pasją.

 

Boya cechowała gruntowna znajomość literatury. Nie podchodzi do spektakli z czystą kartą, lecz zna wystawiane sztuki i patrzy, jak z tekstem poradzili sobie aktorzy i dany reżyser. W swoich opiniach korzysta ze swojej wiedzy krytycznoliterackiej. Fantastycznie obserwuje się grę ogromnej wiedzy z dużym poczuciem humoru. Widać to chociażby w recenzjach spektakli na podstawie sztuk Zapolskiej. Ujawnia tam ogromną wiedzę na temat nurtu naturalistycznego w literaturze, ale też na temat teatru światowego, a przy tym opisuje sztuki te przewrotnie i zabawnie.

 

To publikacja dla fanów talentu Tadeusza Boya-Żeleńskiego. W dzisiejszym świecie felietony te nie prezentują wartości innej prócz efektownego ukazania talentu oratorskiego Boya-Żeleńskiego. Ja talent podziwiam, acz takie książki to para w gwizdek.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: