Wespazjan Tom 5 Władcy Rzymu

Autor: Robert Fabbri

Okładka wydania

Wespazjan Tom 5 Władcy Rzymu


Dodatkowe informacje

  • Autor: Robert Fabbri
  • Tytuł Oryginału: Vespasian: Masters Of Rome
  • Seria: Wespazjan (Tom 5)
  • Gatunek: Literatura Piękna
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Konrad Majchrzak
  • Liczba Stron: 472
  • Rok Wydania: 2016
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 150x225 mm
  • ISBN: 9788378187592
  • Wydawca: Rebis
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Poznań
  • Ocena:

    4/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Morrigan

Wespazjan w ferworze walki

 

Poczet rzymskich władców, obejmujący okres od założenia Imperium w 27 r, p. n. e. do jego upadku w 476 r. to bogata galeria interesujących postaci. Cesarz Wespazjan – założyciel dynastii Flawiuszów, który władał Rzymem przez dekadę - nie jest najbardziej popularną z nich, być może dlatego, że w jego życiorysie próżno szukać wielkich skandali. Daleko mu pod tym względem do bezprzykładnie okrutnego Tyberiusza, szalonego Kaliguli, który wypowiedział wojnę Neptunowi czy zakochanego w sobie Nerona. Jednak to właśnie Wespazjanowi pisarz Robert Fabbri postanowił poświęcić serię przygodowych książek.

 

Dla czytelników, którzy śledzą losy bohatera od początku cyklu, tom zatytułowany Władcy Rzymu jest piątym spotkaniem z przyszłym cesarzem. Zastajemy go w Brytanii jako dzielnego dowódcę legionu - człowieka, który musi zmierzyć się z wieloma problemami, nie tylko wojskowej natury. Oto jego starszy brat Sabinus wpada w pułapkę zastawioną przez szpiega podającego się za Rzymianina. Druidzi, którzy przetrzymują porwanego żołnierza, mają wobec niego przerażające plany. Zamierzają złożyć go w ofierze swoim pradawnym bóstwom i tym sposobem uzyskać ich przychylność dla Karatakusa – wodza Brytów, który walczy z rzymską okupacją. A co mogłoby spodobać się celtyckim bogom bardziej niż jeden zamordowany na ołtarzu legat? Zapewne dwaj zamordowani na ołtarzu legaci, toteż Sabinus ma posłużyć za przynętę – gdy Wespazjan przybędzie, by go uwolnić, druidzi będą mogli upiec dwie pieczenie nad jednym, świętym ogniskiem. Tak przynajmniej zakładają.

 

Tymczasem w Rzymie wrze. Trzej wyzwoleńcy cesarza Klaudiusza pragną za wszelką cenę pozbyć się jego ponętnej połowicy Messaliny, która bezwstydnie, jak przystało na kobietę o jej skłonności do ekscesów, wykorzystuje zaślepienie niezbyt rozgarniętego męża i wpływa na jego decyzje. W cesarskim pałacu przebywa rodzina Wespazjana, a on sam szczególnie martwi się o syna, który zawarł niezbyt bezpieczną dla siebie przyjaźń z następcą tronu. Na domiar złego rozmiłowana w luksusach małżonka Wespazjana Flawia kosztuje go coraz więcej. Kobieta wychodzi bowiem z założenia, że rzymska matrona potrzebuje osobnej niewolnicy do każdej czynności. Wespazjan musi więc najpierw zająć się organizacją misji ratunkowej dla uprowadzonego brata, a potem jeszcze przetrwać w świecie politycznych intryg, ochronić swoich bliskich i zebrać dość środków, by utrzymać żonę. Całkiem sporo jak na jednego człowieka, nawet jeśli jest nim ktoś, komu kiedyś przyjdzie władać największym państwem starożytności.

 

Najbardziej drażniącym elementem książki są bez wątpienia dialogi. Choć Wespazjan jest już dojrzałym, około czterdziestoletnim mężczyzną – wodzem i ojcem - wypowiada się czasem jak bardzo współczesny nastolatek. Sposób, w jaki prowadzi prywatne rozmowy z zaufanymi ludźmi nie jest ani ciekawy, ani zabawny, najtrafniej określałoby go słowo „irytujący”. Nie tylko język przyszłego cesarza pozostawia wiele do życzenia. Magnus – bliski przyjaciel Wespazjana - pozwala sobie na przykład na użycie słowa: Taa, jeśli można je nazwać słowem, używa też interesujących, jeśli wziąć pod uwagę czas akcji, wyrażeń typu: szybki numerek. Kiedy coś idzie nie po ich myśli albo chcą wyrazić ogromne zdumienie, bohaterowie sypią przekleństwami – albo tymi najzwyklejszymi, które w obecnych czasach znają nawet dzieci z podstawówki albo oryginalnymi związkami wyrazowymi jak chociażby: Na tyłek Marsa! czy: Na jaja Hadesa!, które być może mają uchodzić za komiczne.

 

Powieść nadrabia dziwactwa językowe licznymi, świetnymi opisami walk, ale przede wszystkim wciągającą historią. W tradycyjnym, końcowym dodatku pisarz spowiada się z tego, co zmyślił na potrzeby konstruowania fabuły. Trzeba oddać sprawiedliwość jego wyobraźni i przyznać, że bardzo zgrabnie połączył fakty, czerpane z licznych, skrupulatnie wymienionych źródeł oraz literacką fikcję. Autor zapowiada szósty tom przygód Wespazjana – Utracony syn Rzymu. Wielbiciele przygód z pewnością już się niecierpliwią.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!