Okładka wydania

Wspomnienie O Przeszłości Ziemi Tom 1 Problem Trzech Ciał

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wspomnienie O Przeszłości Ziemi Tom 1 Problem Trzech Ciał | Autor: Liu Cixin

Wybierz opinię:

Michał Lipka

KIEDY FIZYKA PRZESTAJE OBOWIĄZYWAĆ

 

Powiem to już na samym wstępie i w słowach tych nie będzie grama przesady: nie pamiętam kiedy ostatnio czytałem tak dobrą współczesną powieść fantastyczną, jak „Problem trzech ciał”. Warto jednak było czekać na ten moment, dzieło Cixin Liu bowiem nie tylko wciągnęło mnie i zachwyciło, ale przy okazji przywróciło wiarę w gatunek i jego twórców. I dostarczyło tak wiele znakomitej, ambitnej zabawy z pogranicza horroru i Science Fiction, że już nie mogę doczekać się kolejnych tomów!

 

Koniec lat 60. XX wieku. Młoda Ye Wenjie w trakcie Rewolucji Kulturalnej w Chinach w ten czy inny sposób traci wszystkich bliskich. Porzuciwszy dotychczasowe życie zaczyna pracować przy wycince drzew, ale i tu wkrótce dosięgają ją problemy. W wyniku kolejnych zdarzeń zostaje schwytana i osadzona w areszcie, ale wkrótce staje przed szansą ocalenia. Ze względu na swoje wykształcenie otrzymuje propozycję wzięcia udziału w tajnym projekcie prowadzonym w miejscu zwanym Radarowym Szczytem, z którym związane są niepokojące opowieści. Warunek jest jeden – nie opuści go do końca życia...

Trzydzieści osiem lat później dochodzi do dziwnych wydarzeń. Nietypowe samobójstwa naukowców pracujących przy trzech najnowocześniejszych akceleratorach cząsteczek na świecie sprawiają, że specjalista od nanomateriałów WangMiao zostaje wtyczką władz w organizacji Granice Nauki, z którą byli powiązani. Nie ma pojęcia co się dzieje, ale strzępki informacji ujawnione przez wojsko na spotkaniu mówią o trwającej wojnie, chociaż nastał czas największego pokoju w dziejach ludzkości. Co z tym wszystkim ma jedna wspólnego odliczanie w nienaturalny sposób pojawiające się na wykonywanych przez niego, i tylko niego, fotografiach oraz dziwna gra komputerowa o nazwie „Trzy ciała”, której dziejące się na obcej planecie wydarzenia wydają się być o wiele bardziej realne, niż jakikolwiek wytwór wirtualnej rzeczywistości?

 

Fizyka nie istnieje. A właściwie przestają obowiązywać jej prawa. Oto punkt wyjściowy „Problemu trzech ciał”, prosty i dość znany przecież, ale Cixin Liu nie chce udawać, że odkrywa nowy ląd. Zamiast tego zbiera fascynujące, doskonale znane miłośnikom gatunku elementy i wyciska z nich wszystko to, co najlepsze, jednocześnie przekuwając w coś całkiem świeżego. Weźmy samą koncepcję przemiany zwiastującej upadek praw fizyki. Autor skupia się w niej na teoriach snajpera i farmera. Ta pierwsza mówi, że gdyby na tarczy żyły dwuwymiarowe istoty, kaprys snajpera strzelającego co dziesięć centymetrów uznałyby ze względu na jego powtarzalność za prawo przyrody. Podobnie rzecz ma się z farmerem karmiącym indyki. Inteligentny ptak dochodzi do wniosku, że prawem fizyki jest podawana codziennie o tej samej porze karma, bo nie zna mechanizmu kryjącego się za tym. Czeka więc na karmę, dostaje, znów czeka... aż nadchodzi święto dziękczynienia. W podobnej sytuacji znalazła się właśnie ludzkość, fundamentalne prawa nagle zaczynają się zmieniać, a wnioski z tego płynące nie są zbyt optymistyczne.

 

To jednak fantastyczna strona powieści, ale Cixin nie skupił się tylko i wyłącznie na niej. Pierwsze sześćdziesiąt storn nie zawiera prawie w ogóle elementów gatunkowych (poza wzmianką o tajemniczych wydarzeniach mających miejsce w okolicach Radarowego Szczytu), przedstawiając życie Wenjie w trakcie rewolucji. Opresyjna, brutalna rzeczywistość zderzona zostaje z pozorną kruchością dziewczyny, przygotowując grunt pod prawdziwe niezwykłości, z jakimi przyjdzie jej się zetknąć. Jednakże sama relacja z życia w Chinach czasów Mao okazuje się równie fascynująca i wciągająca, co fantastyka. A przede wszystkim bardziej od niej przerażająca, bo prawdziwa.

 

W dalszej kolejności warto chyba wspomnieć o elementach grozy. Cixin Liu w pewnym momencie wprowadza do akcji wątek zdjęć zawierających odliczanie zbliżające bohatera do bliżej nieokreślonego wydarzenia. Liczby pojawiają się na fotografiach samoistnie, ale tylko na tych, które wykonuje WangMiao. Nieważne jakim aparatem i czy osłona została w ogóle zdjęta. Przypomina to nowelę Stephena Kinga „Polaroidowy pies”, ale w trakcie lektury elementy te bardziej kojarzą się z „The Ring” Kojiego Suzuki, niż z nią. Azjatyccy twórcy mają bowiem inny sposób snucia podobnych opowieści, lepszy niż pisarze z Zachodu, bardziej przejmujący i trafiający do wyobraźni, nawet jeśli porusza kwestie graniczące ze śmiesznością. CixinLiu podchodzi do nich w sposób analityczny i daleki od sztampy i chwała mu za to.

 

To oczywiście nie wszystko, co znalazło się w „Problemie trzech ciał”. Połączenie tak wielu różnych, czasem zdawałoby się niepasujących do siebie elementów, mogło dać w konsekwencji powieść przeładowaną i niespójną, ale tak się na szczęście nie stało. Wszystko, co wymyślił CixinLiu oraz to, w jaki sposób to spisał, doskonale ze sobą współgra. A sama książka, chociaż zaliczana do hard science fiction, jest bardzo lekka i przyjemna w odbiorze. Nie zatraca przy tym ambicji i oferuje o wiele więcej niż tylko rozrywkę. Nagroda Hugo dla najlepszej powieści (pierwszy raz w historii przyznana powieści tłumaczonej) i całe mnóstwo nominacji w pełni zasłużone.

 

Szukacie naprawdę dobrej, poruszającej fantastyki? Sięgnijcie koniecznie. Polecam i nie mogę doczekać się zarówno dwóch pozostałych tomów, jak również zapowiedzianej na ten rok filmowej adaptacji. Będzie się działo.

Uleczkaa38

Chińska literatura bardzo rzadko gości na półkach polskich księgarń, a jeszcze rzadziej ta spod znaku szeroko rozumianej fantastyki. Być może jest to kwestią specyfiki i charakteru tej literatury, a być może po prostu najzwyczajniejszej odległości, jaka to dzieli te dwa światy... Z tym większą ciekawością i przyjemnością sięgnęłam zatem po powieść pt. "Problem trzech ciał", autorstwa wielce popularnego w Chinach pisarza - Cixin Liu, która to w naszym kraju ukazała się nakładem Wydawnictwa REBIS, i która stanowi pełnokrwistą, choć zarazem bardzo wyjątkową, powieść science - fiction.

 

Fabuła tej książki rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych - Chinach okresu rewolucji kulturalnej lat 60-tych ubiegłego wieku oraz w czasach teraźniejszych, czyli początku XXI stulecia. W pierwszej części tej opowieści, odnoszącej się do przeszłości, poznajemy młodą, niezwykle inteligentną i zarazem poddaną dramatycznej opresji Ye Wenji - córkę zamordowanego wybitnego fizyka i zarazem kontynuatorkę jego naukowych badań. Jedyną szansą dla tej młodej kobiety okazuje się przyjęcie posady w supertajnym ośrodku badań...

 

Druga część przenosi nas do współczesnych Chin, gdzie to poznajemy utalentowanego fizyka - Wang Miao, który zostaje powołany do specjalnej komisji śledczej, mającej wyjaśnić przyczyny nagłych samobójstw najznamienitszych chińskich naukowców, zajmujących się fizyką... Wkrótce Wang Miao poznaje tajemniczą wirtualną grę komputerową pt. "Trzy ciała", polegającą na dążeniu do ocalenia planety poddanej oddziaływaniu grawitacyjnego trzech słoń. Jak się szybko okazuje, gra ta ma o wiele więcej wspólnego z rzeczywistością, niż mogłoby się wydawać, zaś Wang Miao i Ye Wenji staną wspólnie przed niezwykle trudną i skomplikowaną misją, od wyniku której będzie zależeć los całego świata, a nawet światów kilku...

 

Powieść Cixin Liu zdobyła w ostatnich latach mnóstwo nagród i wyróżnień na całym świecie, z prestiżową Nagrodą Hugo w 2014 roku, na czele. I po prawdzie nie powinno to nikogo dziwić, gdyż książka ta stanowi sobą zupełnie nowe, świeże i zaskakujące spojrzenie na współczesną literaturę S-F. Spojrzenie oparte na nauce, filozofii, psychologii z jednej strony, z drugiej zaś literackiej perfekcji połączenia opowieści science-fiction, grozy i poruszającej historii społeczno-obyczajowej, w jedną spójną, inteligentną, niezwykle intrygującą całość. Najważniejszym i najbardziej wyróżniającym tę książkę z szeregu innych jest to, iż jej punkt wyjścia oparty został na nauce, a w zasadzie na zburzeniu jej wszelkich podwalin, a następnie oparciu nowej nauki na zgliszczach tego, co pozostało... To odważny, zaskakujący i perfekcyjnie zaplanowany scenariusz chińskiego autora, który w przypadku tej powieści sprawdził się w 100% , dając nam tym samym dzieło wybitne i przywracające wiarę we współczesną literacką fantastykę...

 

"Problem trzech ciał" jest książką niezwykle barwną, nieprzewidywalną, piękną pod względem językowym i kulturowym, odnoszącym się się tak mocno do Chin... Jednocześnie stanowi ona pozycję dość trudną, skomplikowaną i wymagającą od czytelnika wielkiej uwagi i skupienia, tak by żaden ważny (a są tu tylko ważne) drobiazg i szczegół nie uciekł jego uwadze. Wiąże się to głównie z bardzo bogatą i obszerną warstwą naukową, głównie natury matematyczno - fizycznej, tej opowieści, która odnosi się do licznych praw, zasad, odkryć itd..., odgrywających w tej fabule naprawdę ważną rolę... Niemniej, owe czytelnicze poświęcenie wynagradza ona swoją mądrością, emocjami z niej płynącymi, licznymi niespodziankami i przede wszystkim niepowtarzalnym klimatem, oscylującym gdzieś na granicy rzeczywistości i magicznego snu...

 

Pod kątem fabularnym opowieść ta stanowi niezwykle smakowitą ucztę, oferującą nam raz po raz coraz bardziej niezwykłe, fascynujące i zaskakujące dania... Początek należy do obyczajowo - historycznej części tej lektury, skupiającej się na okrutnym losie Ye Wenji w latach 60-tych ubiegłego stulecia... Następna część należy zaś do gatunku kryminalno - sensacyjnego, oferującego opowieść o śledztwie i dociekaniu prawdy przez Wang Miao, który to staje się uczestnikiem tej niezwykłej i niebezpiecznej gry... A potem..., potem czeka nas już fantastyka i groza w mistrzowskim wydaniu, lawirująca pomiędzy scenami rozgrywającymi się w realnym świecie, a tym osadzonymi w wirtualnej rzeczywistości gry komputerowej. Wielka przygoda, dramatyczne chwile w życiu głównych bohaterów, nagłe zwroty akcji, odrobina humoru i mądrość - oto co wypełnia tych kilkaset stron tej chińskiej opowieści, nie pozwalającej oderwać się od siebie choćby na krótką chwilę...

 

Wielką wartością tej powieści jest niewątpliwie jej chińskie pochodzenie, czyli de facto spojrzenie na ten kraj oczyma chińskiego autora - Cixin Liu. Spojrzenie zarówno na trudną, bolesną i potrzebującą rozliczenia przeszłość tego kraju, jak i również na współczesny obraz Chin, który nie zawsze wydaje się przyjemnym. Poza tym to także klimat, kultura, społeczne relacje, filozofia i ogólnie sam sposób odbierania, rozumienia i postrzegania życia przez mieszkańców Państwa Środka, który dla nas może wydawać się nieco specyficzny i momentami wręcz szokujący, ale przy tym z pewnością niezwykle ciekawy i intrygujący. Wszystko to czyni tę powieść niepowtarzalną i wyjątkową lekcją o Chinach, jakiej to nigdzie indziej z pewnością nie uświadczymy...

 

Sercem każdej opowieści spod znaku science - fiction jest to, co stanowi o jej fantastycznym charakterze. W przypadku tej chińskiej książki, owe aspekty są bardzo ciekawe, intrygujące i zaskakujące, co w przypadku tego gatunku nie jest rzeczą codzienną. Otóż autorowi udało się odnieść tu do tematu istnienia obcej cywilizacji, ale przede wszystkim za pomocą nauki, fizyki, wirtualnej rzeczywistości, nie zaś za sprawą klasycznej podróży w kosmos... Ponadto warto zauważyć, iż w książce tej uświadczymy owej fantastyki w oparciu o "tu i teraz", nie zaś bliższą lub dalszą przyszłość, a co za tym idzie i rozwiniętą technologię. Tym samym Cixin Liu udowadnia to, iż współczesna fantastyka nie musi korzystać i bazować na doskonale znanych i utartych już schematach, ale także może i oprzeć się na czymś z jednej strony bardzo prostym, z drugiej zaś niezwykle pomysłowym, inteligentnym, odkrywczym dla całego gatunku...

 

Lektura tej powieści, to nieustająca ekscytacja, potęgujące się z każdą stroną napięcie, jak i również najprawdziwsza radość i satysfakcja płynące z obcowania z książką, zupełnie inną od wszystkich. Inną, gdyż co prawda oferującą fantastykę, kryminał, sensację i grozę znaną nam już w mniejszym lub większym stopniu z literatury i filmu, ale za to przedstawione od zupełnie innej strony. I w tym tkwi największa siła i wartość tej pozycji, która pozwala dostrzec we współczesnej fantastyce to, co do tej pory umykało uwadze zarówno czytelnikom, jak i autorom. Poza tym opowieść ta niesie sobą także pokaźną porcję silnych i mądrych emocji, zmuszających nas do refleksji nad tym, do czego tak naprawdę dąży ludzkość w tym nieustannym pędzie za nowoczesnością... Wnioski nie są niestety nazbyt piękne, ale oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii w tej kwestii, naturalnie już po przeczytaniu powieści "Problem trzech ciał", do czego gorąco zachęcam:)

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial