Okładka wydania

#Me

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 2 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

#Me | Autor: Joanna Fabicka

Wybierz opinię:

Anena

Gdy pojawiła się najnowsza książka Joanny Fabickiej zatytułowana #me, postanowiłam po nią sięgnąć. Moje zainteresowanie wzbudził niecodzienny tytuł tej niezbyt obszernej książki oraz motto ,,Zawsze jest jakieś jutro”. Byłam także ciekawa, w jaki sposób autorka będzie przemawiać do nastoletniego czytelnika, dla którego jest przeznaczony ten utwór.

 

Bohaterką książki jest piętnastoletnia Sara. Dziewczyna zawsze stojąca na uboczu, cicha, melancholijna, nie wadząca nikomu. Rówieśnicy raczej nie zwracają na nią uwagi, chyba, że chcą jej dokuczyć z powodu kilku nadprogramowych kilogramów. Sara jest miłośniczką Amy Winehouse, zawsze ubiera się w za duże swetry, dżinsy i ulubione martensy. Pewnego dnia poznaje Nicolasa – chłopaka z dobrego i bogatego domu, który stara się za wszelką cenę odciąć od wpływowego ojca. Józek, bo tak woli by go nazywano, nie znosi ostentacyjnego epatowania bogactwem i głupiutkich rówieśniczek, które nie potrafią rozmawiać o czymś więcej poza makijażem, ciuchami i kolejnymi podbojami miłosnymi. Między Sarą a Józkiem zawiązuje się nić porozumienia, sympatia i niespotykana bliskość. Ta relacja zaczyna dominować w dość szarym i przepełnionym smutkiem życiem dziewczyny. Dzięki chłopakowi Sara poznaje smak przyjaźni oraz bezinteresownej pomocy. Oboje są wolontariuszami w świetlicy socjoterapeutycznej, gdzie uczęszczają dzieci z rodzin problemowych. Nikt nie zdaje sobie sprawy, jak wygląda prawdziwe życie Sary, życie, które rozpoczyna po powrocie do domu. Matka Sary jest ulubienicą lokalnej społeczności – dziennikarką odnoszącą sukcesy. Ale niewielu wie, że Ewa jest alkoholiczką, która daje córce lekcję życia, której dziewczyna nigdy nie zapomni. W momencie upojenia alkoholowego Ewa potrafi obrzucać córkę wyzwiskami, szarpać ją, gdy Sara chce wyrzucić butelki z alkoholem, a nawet wyrzucić za drzwi w samej piżamie. Do tej pory dziewczyna cierpliwie znosiła upokorzenia, ale pewnego dnia jej cierpliwość się kończy. Sara będzie się starała wyjść z koła przemocy, a potem łzawych zapewnień matki o poprawie, gdy Ewa pod wpływem alkoholu potrąci człowieka. Czy Sarze uda się wygrać walkę o swój los?

 

Tematyka alkoholizmu, współuzależnienia i przemocy domowej może wydawać się zbyt ciężka dla młodego odbiorcy, ale tak nie jest. Bo to właśnie dzieci i młodzież najbardziej cierpią z powodu uzależnienia rodzica. Sytuacja Sary jest gorsza, bo nie ma oparcia w ojcu, o którym myśli, że nie żyje. W tym względzie dziewczyna przechodzi przyspieszoną szkołę dojrzewania. To ona musi odpowiadać za matkę, która potrafi pić całymi dniami, zapominając o opiece nad córką, a nawet o przygotowaniu posiłku. To do niej należy opieka nad matką, dbanie o dom. Sara musi sama poradzić sobie z dziwnymi zachowaniami matki. Ewa potrafi robić awantury będąc pod wpływem, a po dniach uspokajać się i obiecywać poprawę. Jej rytuałem poprawy stało się dogłębne czyszczenie mieszkania. Wtedy niczym perfekcyjna pani domu, odkurza, pierze, czyści i pucuje kolejne pomieszczenia, aby udowodnić córce, że nowy porządek oznacza nowy początek. Ale gdy tylko nastolatka zaczyna ponownie wierzyć w poprawę zachowania matki, nadchodzą bolesne ciosy – wydarzenia, które powodują, że Ewa znów zaczyna pić. I tak jest cały czas. Błędne koło nałogu powtarza się, a Sara jest w samym środku wydarzeń, których nie jest w stanie zrozumieć.

 

#me nie jest zwyczajną powieścią dla nastolatków. Nie ma w niej problemów dotyczących dorastania jest bardzo mocną powieścią opartą na losach wielu ludzi, których autorka nieraz widziała w swoim otoczeniu. To książka mocna, ukazująca toksyczne relacje matki z córką. Stworzone przez autorkę postaci powalają autentycznością i niejednoznacznością. Z jednej strony Sara jest outsiderką i nieśmiałą dziewczyną, ale okazuje się, że ta niepozorna osoba dźwiga na swych barkach ogromny bagaż doświadczeń, których nastolatka mieć nie powinna. Z kolei Ewa jest osobą skupioną tylko i wyłącznie na sobie, przejmuje się tylko własnymi problemami i karierą. Jawi się jako kobieta słaba psychicznie, która nie potrafi wyrwać się ze szponów wyniszczającego ją oraz jej relacje z córką nałogu. Nie jest nawet zdolna do przyznania przed samą sobą, że ma problem i potrzebuje pomocy. Z tego powodu nie jest zdolna do pełnienia funkcji matki. To postać wzbudzająca skrajne emocje – począwszy od współczucia po odrazę z powodu napadów agresji wobec córki.

 

Joanna Fabicka okazała się autorką, która szybko zyskuje sympatię czytelnika. Wbrew pozorom nie serwuje nastolatkom kolejnej głupiutkiej historii o czekających na nich świetlanej przyszłości i możliwościach. Jej powieść jest przejmującym i wzruszającym do bólu obrazem współczesnej polskiej rodziny. Z pozoru życie głównej bohaterki wydaje się zwyczajne. Sarę wychowuje tylko wiecznie zapracowana matka. Ale prawda okazuje się wstrząsająca i bolesna, bo Ewa nie przypomina zwyczajnych alkoholików. Kobieta wydaje się idealną – jest piękna, przebojowa, dobrze wykształcona. Nawet rówieśniczki Sary uważają ją za fajną i często mówią dziewczynie, że ma szczęście mając taką matkę, która pozwala jej robić co chce. Uważają tak, bo nigdy ni zobaczyły jej w kałuży wymiocin pod czynnym całą dobę sklepem. W końcu taki stereotyp dotyczący alkoholika funkcjonuje nadal w powszechnej świadomości. Ale Ewa jest inna - woli upijać się do nieprzytomności w domowym zaciszu, gdzie nie dosięgnie jej wzrok wścibskich sąsiadów. Jedynym oparcie dla Sary okazuje się relacja z Józkiem oraz niezwykła przyjaźń ze Stefanem, który kieruje świetlicą. Dzieci tam uczęszczające stają się dla dziewczyny namiastką młodszego rodzeństwa, a ich urocze słowne przepychanki poprawiają jej humor choć na chwilę.

 

Powieść #me pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorka starała się w sposób prosty i dostosowany do nastoletniego odbiorcy opowiedzieć bardzo ważną i poruszającą historię. Mimo, że może styl w jaki pisze nie jest powalający, ale ważniejszy okazał się dla mnie przekaz. Losy Sary są uniwersalną historią dotyczącą bardzo wielu ludzi, o których nie mówi się głośno i wprost. Dramaty dzieci osób uzależnionych rozgrywają się w głównej mierze w czterech ścianach.

 

Autorka okazuje się obnażać bardzo brutalną prawdę o naszym społeczeństwie. Tematyka uzależnień i przemocy nadal jest tabu, którego skrzętnie unikamy i wolimy o nim nie rozmawiać. Wstrząsające jest to, że o podobnych sytuacjach wiedzą sąsiedzi, nauczyciele i inne osoby z bliskiego otoczenia dzieci, ale wolą nie wtrącać się i milczeć. Niestety nadal jesteśmy społeczeństwem bardzo zamkniętym i przekonanym, że to, co dzieje się za drzwiami domu nie powinno nikogo obchodzić. Bardzo ubolewam nad tym, że wielu sytuacji, które są opisane w tej książce można by uniknąć właśnie dzięki interwencji zaniepokojonych sąsiadów, którzy są milczącymi świadkami wielu cierpień dzieci. Mam nadzieję, że historia Sary nieco otworzy odbiorcom oczy i sprawi, że na niektóre sprawy zaczną patrzeć zupełnie inaczej.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!

  • Stwórz Konto