Dworzec Śródmieście

Autor: Bartek Biedrzycki

Okładka wydania

Dworzec Śródmieście

Dodatkowe informacje

  • Autor: Bartek Biedrzycki
  • Tytuł Oryginału: Dworzec Śródmieście
  • Gatunek: Fantastyka
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 350
  • Rok Wydania: 24.02.2017
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788379641826
  • Wydawca: Fabryka Słów
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Lublin
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Brzoza

Jednym z podgatunków fantastyki, który od kilku lat przeżywa rozkwit, jest literatura postapokaliptyczna. Moda na opisywanie świata po nuklearnej zagładzie przyszła do Polski ze Wschodu, wraz z sukcesem zapoczątkowanej przez Dmitrija Głuchowskiego serii "Metro 2033" oraz książek osadzonych w uniwersum gry "S.T.A.L.K.E.R.". Z przykrością należy stwierdzić, że za ilością nie poszła jakość, ponieważ fabuła wielu tytułów pozostaje wtórna
i nie wnosi nic nowego do rozwoju fantastyki postapokaliptycznej. Co więcej, niektóre utwory są pozbawione mocnego fundamentu realizmu, zaś ich autorzy prześcigają się
w pomysłach na najbardziej niewiarygodnego mutanta. Jak na tym tle wypada "Dworzec Śródmieście" autorstwa Bartka Biedrzyckiego?

 

Czytelnikom, którzy nie mieli dotychczas okazji zetknąć się z twórczością Bartka Biedrzyckiego przypomnę, że "Dworzec Śródmieście" jest trzecią (po "Kompleksie 7215"
i "Stacji Nowy Świat") częścią trylogii warszawskiej, osadzonej w tunelach stołecznego metra, gdzie po III wojnie światowej schroniły się niedobitki mieszkańców stolicy Polski. Książka stanowi zwieńczenie przygód rudowłosego stalkera Borki, zakochanej w nim nauczycielki Emilii, oddziału Szturmowców z Kryształowego Pałacu oraz porucznika Wiktora Dobrowolskiego. Na pierwszy plan wysuwają się także postacie znane ze "Stacji Nowy Świat", czyli stalker Hanoi, a także jego siostra - bliźniaczka Zara. Podobnie jak w przypadku poprzednich tomów, do głównej powieści dołączono również opowiadanie, tym razem jest to "Śnieżyca".

 

Akcja "Dworca Śródmieście" toczy się dwutorowo: rozdziały "współczesne" przeplatają się z historiami z życia bohaterów tuż po wybuchu wojny, oraz opiera się na wątkach przedstawionych w poprzednich częściach trylogii. Po powrocie z Kompleksu 7215 Borka nie ustaje w poszukiwaniach ojca. Musi również stawić czoła nowym wyzwaniom - sprostać roli przyszłego taty, posprzątać bałagan, jaki w metrze wywołał zamach na Imperatora oraz ponieść odpowiedzialność za wojnę ze Słoikami. W przypadku rudowłosego stalkera po raz kolejny sprawdzi się powiedzenie, że nawet niewielki, wprawiony w ruch kamień, może w przyszłości wywołać lawinę. Duża część historii została poświęcona losom ojca Borki, porucznika Wiktora Dobrowolskiego, który w ciągu 15 lat zamknięcia
w podziemnym bunkrze NATO, nigdy nie wyparł się miłości do żony i syna. Osobnym bohaterem powieści Biedrzyckiego jest Warszawa - zarówno ta naziemna, zniszczona bronią chemiczną, niezdatna do zamieszkania, a mimo to tętniąca życiem nowych mieszkańców - lupinów, maorysów i balrogów, jak i ta podziemna, gdzie ocaleli z Zagłady muszą walczyć
o przeżycie w ekstremalnych warunkach, tworzą lokalne "peronowe" społeczności, które wbrew zasadom humanizmu, lecz zgodnie ze zwierzęcym prawem silniejszego, rywalizują ze sobą.

 

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że "Dworzec Śródmieście" jest najbardziej gorzką
i ponurą, a przez to zdecydowanie najlepszą częścią trylogii. Mimo że jest to ostatnia odsłona cyklu, Autor nie ogranicza się do już wykreowanego świata przedstawionego, lecz rozszerza go, powołując do życia drużyny sportowe, rozwijając podziemne kulty, czy po raz pierwszy zabierając nas w podróż na tytułowy Dworzec Śródmieście i do siedziby legendarnych Walkirii. Olbrzymią zaletą książki jest wierne przedstawienie topografii Warszawy oraz plastyczne opisy, które pozwalają czytelnikowi umiejscowić akcję w realnym świecie, a także poczuć bliskość opisywanych miejsc.

 

Wspomniana powyżej gorycz wynika przede wszystkim z losów bohaterów powieści, ponieważ każdy z nich coś przegrał. I nie chodzi tu o trudne warunki, w których przyszło im żyć, ale podejmowane przez nich, lub za nich decyzje. Można pokusić się o stwierdzenie, że są bohaterami tragicznymi, ponieważ każdy ich wybór niesie za sobą nieszczęście. Idealnym tego przykładem są Borka i jego ojciec. Ten pierwszy nie cofnie się przed niczym, nawet przed pociągnięciem za spust lub zaryzykowaniem życia swojego nowonarodzonego dziecka, byle tylko odnaleźć Wiktora Dobrowolskiego. Ten drugi jest gotów porzucić ideały żołnierza i zdezerterować w celu odszukania rodziny. Na osobną uwagę zasługuje Zara, której pierwowzoru można doszukiwać się w postaci Antygony.

 

Pesymistyczna wymowa "Dworca Śródmieście" nie odbiega od innych książek postapokaliptycznych. Osoby, które oczekują heroicznych starć dzielnych stalkerów
z mutantami też mogą poczuć się nieco zawiedzione, ponieważ Autor nie epatuje opisami maszkar rodem z atomowego koszmaru. Nie oznacza to, że takich scen nie ma, ale nacisk jest położony na co innego. To ludzie są największym zagrożeniem. Stłoczeni w tunelach metra walczą ze sobą o przestrzeń życiową, jedzenie, a także z pobudek politycznych. Zamiast zjednoczyć się wokół wspólnego celu, jakim jest przetrwanie, wolą prowadzić wyniszczające wojny. Co istotne rak demoralizacji toczy nie tylko ocalałych z Zagłady rozbitków z warszawskiego metra, ale także "cywilizowanych" żołnierzy stacjonujących w kompleksie 7215, którzy zamiast udzielić cywilom natychmiastowej pomocy, pogrążają się w marazmie i pijaństwie. O kondycji ludzkości najlepiej świadczy fakt, że najbardziej ludzka jest10 letnia Janka, która dzięki mutacji potrafi czytać w myślach.

 

Powieść jest napisana żywym, dosadnym językiem. Niektórzy czytelnicy mogą narzekać na zbyt dużą ilość wulgaryzmów, ale trudno oczekiwać, aby bohaterowie walczący o przetrwanie posługiwali się wysublimowanymi, poetyckimi zwrotami. Autor przemycił również kilka nawiązań do popkultury, których odkrycie wywołuje uśmiech na twarzy czytelnika. Najpoważniejszym zarzutem jaki można kierować pod adresem "Dworca Śródmieście", podobnie jak i całej trylogii warszawskiej jest sposób opowiadania historii. Zmiany narratora oraz częste przeskoki z retrospekcji do "współczesnych" scen nie odbywają się płynnie, co wprowadza niepotrzebny chaos w lekturze. Przydatny okazuje się więc zamieszczony na końcu książki Dodatek A, zawierający chronologię wydarzeń całego cyklu.

 

Podsumowując "Dworzec Śródmieście" wyróżnia się na tle innych powieści postapokaliptycznych. Ciekawa fabuła, niejednoznaczni bohaterowie, solidne osadzenie
w naszych polskich realiach, a także wartka akcja pozwalają się przenieść na kilka godzin do zniszczonego bombami świata. Choć Bartek Biedrzycki nie przeciera nowych szlaków, to jego książki zasługują, aby znaleźć się na półce zarówno zapalonego miłośnika postapo, jak i czytelnika, który dopiero chce zacząć przygodę z tym podgatunkiem fantastyki. Premiera już 24 lutego.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z: