Hrabia Monte Christo. Część 1

Autor: Aleksander Dumas

Okładka wydania

Hrabia Monte Christo. Część 1


Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Pani M

Kojarzycie hrabiego Monte Christo? Tak o części I jego przygód pisze wydawca: „Genialne dzieło Dumasa to wciąż niedościgniony pierwowzór opowieści o wielkiej intrydze, sile zemsty, potędze przyjaźni i triumfie człowieka w walce o honor. Dzieje niezwykłych losów oficera marynarki, Edmunda Dantesa, poznajemy w momencie wpłynięcia do Marsylii trójmasztowca „Faraon”, na którym objął on, po śmierci dowódcy, stanowisko kapitana. Wydaje się, że przed młodym człowiekiem rozpościera się teraz pasmo sukcesów, szczególnie że czeka też na niego ukochana Mercedes, z którą wkrótce ma wziąć ślub. Niestety, tuż przed swoją śmiercią dowódca poprosił Edmunda, by ten dostarczył do Paryża pewne dokumenty, które podczas rejsu zostały zabrane z Elby, gdzie uwięziony był Napoleon. Ten fakt pomaga zazdrosnym o jego sukcesy ludziom napisać donos, w wyniku którego Edmund trafia na lata do więzienia w twierdzy If. Okrucieństwo wyrządzone Dantesowi przez tych, których miał za przyjaciół, odebrało mu miłość, wolność i naiwną radość życia. Mroczne lochy twierdzy If zabiły łatwowiernego młodzieńca, ale jednocześnie uformowały człowieka świadomego i uwolniły wielkiego konstruktora misternego planu oddania sprawiedliwości tak wobec wrogów, jak i przyjaciół, wedle ich zasług i przewinień. Hrabia Monte Christo wyrusza zatem szlakiem zemsty z portu Marsylia...”

 

Do przeczytania tego klasyka zbierałam się, nie wypominając mi wieku, ładnych parę lat. Mniej więcej od początku studiów. Zawsze jednak wypadało coś ważniejszego do czytania i ta książka schodziła na bliżej nieokreślone później. W końcu jednak wpadła w moje ręce.

 

Muszę powiedzieć, że nigdy w życiu nie czytałam tak genialnej powieści o zemście. Była przemyślana i wykonana w najdrobniejszych szczegółach. Autor uderzył w samo sedno, pokazując, jak chęć zemsty może zmienić człowieka.

 

Główny bohater wzbudzał we mnie przede wszystkim zachwyt, choć również strach. Nie chciałabym raczej mieć z nim na pieńku. Podejrzewam, że jeśli go znacie, podzielacie moje zdanie. Hrabia Monte Christo oszukiwał samego siebie. Tak bardzo wczuł się w swoją rolę, że niemalże zapomniał, kim właściwie jest. Momentami czułam podczas lektury na ciele gęsią skórkę. Uwielbiam Hrabiego i żałuję, że dopiero teraz go poznałam.

 

Aleksander Dumas ojciec stworzył powieść perfekcyjną, ponadczasową i dopracowaną w każdym, nawet najdrobniejszym szczególe. Za jego sprawą przeniosłam się do zupełnie innego świata i z zapartym tchem obserwowałam to, co się dzieje. Intrygi były utkane w taki sposób, że nie wiedziałam, jak to wszystko w sumie się skończy. Na własne oczy przekonujemy się, jakie spustoszenie w życiu człowieka może spowodować ogarniająca go chęć zemsty. To, kim się staje, wzbudza lęk. Powieść jednak nie do końca jest taka mroczna. Daje nadzieję. Na co? Przekonajcie się sami, ja nie dam wam gotowej odpowiedzi na to pytanie.

 

To jedna z powieści, które każdy człowiek powinien w swoim życiu przeczytać chociaż raz. Ma już swoje lata, ale w moim odczuciu nie utraciła zbyt wiele na aktualności. Mało to jest ludzi opętanych chęcią zemsty? Ta powieść daje czytelnikom ważną lekcję. Każdy z nas powinien przez nią przejść i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Myślę, że Hrabia Monte Christo najbardziej przemówi do dojrzałych czytelników, choć młodzi ludzie również nie będą mieli większych problemów ze zrozumieniem tego, co za sprawą hrabiego chce przekazać im autor. Polecam gorąco.

Czytelnik7

Jedną z tych właściwości utworu, która może zaświadczać o tym, że mamy do czynienia z dziełem, jest rozpiętość świata przedstawionego. Mam na myśli nie tylko bogactwo świata jako takiego (miejsc akcji, wszystkiego tego, co wyposaża przestrzeń), ale również mnogość tych zdarzeń, relacji, emocji i myśli, które determinują przekaz, treść oraz postrzeganie. Aleksander Dumas napisał książkę, która nieustannie przypominała właśnie o powyższym spostrzeżeniu, uwypuklając tym swoją mistrzowską formę – z jednej strony oszczędną, skąpą, a przy tym absolutnie intrygującą oraz niebywale trakcyjną.

 

Hrabia Monte Christo to opowieść o ludzkim uczuciu i wszystkim tym, co stanowi zarówno o naszym wewnętrznym pięknie, szlachetności, jak i utrapieniu. Bo bohater Dumasa, tytułowy hrabia, doświadcza tego, co boli i załamuje najbardziej – niezawinionego cierpienia oraz zderzenia pragnień, idei z realiami. Szczęśliwie zakochany, wierny swemu pracodawcy, oddany własnej pracy, rzetelny, opiekuńczy i zadowolony, w związku z podłą zawiścią oraz zazdrością, traci wszystko to, co stanowiło dotąd nie tylko o jego radości oraz satysfakcji z życia, ale również o wolności i niezależności. Trafia do więzienia, zostaje niesprawiedliwie umieszczony w odizolowaniu i iście spartańskich warunkach, w których, jak się zdaje, przyjdzie mu spędzić resztę życia – które powinien przeżyć gdzie indziej, w zupełnie innych warunkach i realiach, w ramionach kobiety, którą prawdziwie kocha. Prędko jednak, dzięki przypadkowi, który, jak się później okaże, zdeterminuje późniejsze losy bohatera, nawiązuje relację z niepoważnym – według opinii strażników – duchownym, także przebywającym w niewoli. Z czasem ich nietypowa znajomość zaczyna przynosić wymierne rezultaty, a wspólnie spędzony czas, którego mają pod dostatkiem, owocuje planami i założeniami, których realizacja pozwoli na wydostanie się z niekorzystnej sytuacji. Ostatecznie uciec udaje się jedynie głównemu bohaterowi, który, po wielu latach w więzieniu, na nowo zaznajamia się z rzeczywistością, wchodząc w osobliwe relacje. Postanawia odszukać dawnych znajomych i krewnych – początkowo celem spotkania, następnie – w wyniku stopniowego poznawania prawdy – zemsty.

 

Losy postaci Dumasa zdają się realizować taką postawę, w myśl której należy zachowywać się adekwatnie do zachowań innych. Hrabia Monte Christo odzyskawszy wolność, rozpoczyna fascynującą – dla czytelnika, obserwatora – podróż w świat relacji międzyludzkich, skupioną na tym, co wieńczy różnego rodzaju znajomości i postępowania. To nieśpieszna narracja o wdzięczności, łasce, sympatii, miłości i bezinteresownej pomocy, a przy tym o nienawiści, zemście, zawiści oraz poczuciu krzywdy. Ten dwutorowy obraz, stopniowo nachodzący na siebie, mówiący nie tylko o wykreowanej rzeczywistości, ale również o ludzkiej naturze, o tym, kim jesteśmy, jak odnosimy się w stosunku do innych, o tym, co jest naszą chlubą, a co zmorą, stanowi kanwę recenzowanej opowieści – to na nim odbiorca skupia całą uwagę, to przez jego obraz poznaje świat i prawidła, które zdają się uniwersalne. W tej historii uwypuklają się przede wszystkim uczucia – obecne w niebywale dużym stopniu. Mamy do czynienia nie tylko z dość oczywistą opozycją dobra i zła, przynoszących radość i złość, ale także z szeregiem niejasnych, zagmatwanych i trudnych do prędkiego zrozumienie postaw i emocji, przeplatających z jednej strony pragnienie, a z drugiej niemożność. Dotyczy to zarówno głównego bohatera, jak i tych, którzy przyczynili się do sytuacji, w której się znalazł, oraz tych, którzy próbowali mu pomóc. Bo przecież, co należy podkreślić, Dumas nie buduje swojej narracji na przewidywalnych kontrastach i ewidentnych wyznacznikach moralności, ale na swoistych niezbadanych meandrach psychiki i czynów. Kreśli portret jednostki w próbie zrozumienia własnej sytuacji życiowej oraz zapanowania nad nią, co możliwe jest wyłącznie po uporaniu się z własną przeszłością – niedopowiedzeniami, kłamstwami i podłościami.

 

Autor snuje swoją opowieść w sposób absolutnie wielki – zarówno pod względem akcji, jak i wartości i spostrzeżeń, które na podstawie książki wysnuwa czytelnik. Dumas ukazuje bohatera w relacji – z samym sobą, ze światem, ze sprzymierzeńcami oraz antagonistami, z percepcją oraz z rozmaitymi tajemnicami, niepozwalającymi na spokojne życie. Tak prowadzi jego losy, by z jednej strony były ciekawe i pokrętne pod względem fabularnym, a przy tym klarowne i jasne na poziomie psychologizacji postaci. A to – co ważne – stanowi kolejną niewątpliwą zaletę utworu. Śledząc losy Edmunda, zagłębiamy się w jego psychice i emocjach, penetrujemy tak nieuchwytne i ulotne emocje jak poczucie wdzięczności czy potrzebę zemsty. To na podstawie jego zachowań i decyzji mamy okazję przyjrzeć się ludzkiemu wnętrzu, nie raz, nie dwa wzruszając się czy podejmując refleksję – to bowiem wspaniała książka o przyjaźni, poświęceniu, miłości i pięknej ofiarności, przynosząca wyraźne powody do rozmyślań. To także, a być może przede wszystkim, utwór o honorze, który zostaje przedstawiony jako wartość nadrzędna – stanowiąca wręcz o człowieku. To wobec niej konstruowane są losy bohatera – tragiczne, a przy tym jakże piękne.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!