Coś Z Niczego

Autor: Phoebe Gilman

Okładka wydania

Coś Z Niczego


Dodatkowe informacje

  • Autor: Phoebe Gilman
  • Tytuł Oryginału: Something From Nothing
  • Gatunek: Dziecięce I Młodzieżowe
  • Język Oryginału: Angielski
  • Przekład: Anna Kozanecka
  • Liczba Stron: 32
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 209x273 mm
  • ISBN: 9788393032730
  • Wydawca: Modo
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    6/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 1 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Olkuszanka76

Kiedy Józio był malutki, dziadek uszył mu śliczny kocyk... - Tak zaczyna się książka „Coś z niczego”, dla której inspiracją była tradycyjna piosenka w języku jidisz.

 

Czas płynie, kocyk się starzeje, ale chłopiec nie pozwoli go wyrzucić, bo wie, że dziadek zawsze coś z niego zrobi - z kocyka uszyje płaszczyk, potem kamizelkę, krawat, chusteczkę i wreszcie guzik.

 

Opowieść o małym Józefie i jego rodzinie rozgrywa się w żydowskim miasteczku (sztetl), jakich było wiele na wschodnich terenach dawnej Polski. Urokliwe, pełne szczegółów ilustracje oddają klimat tamtego świata, który już nie istnieje. Jednocześnie przedstawiona historia to uniwersalna, wzruszająca, okraszona humorem opowieść o rodzinnych wartościach. Ukazane w uzupełnieniu do głównej akcji, dzieje mysiej rodziny mieszkającej pod podłogą, rozbudzą wyobraźnię każdego dziecka.

 

„Coś z niczego” to klasyk kanadyjskiej literatury dla dzieci, uhonorowany wieloma nagrodami.

 

Phoebe Gilman (1940-2002) jedna z najbardziej znanych kanadyjskich autorek książek dla dzieci, urodziła się w Nowym Jorku. Studiowała malarstwo najpierw w USA, potem w Europie i Izraelu. Ostatecznie na stałe zamieszkała w Toronto w Kanadzie. Tam pisała i ilustrowała książki dla dzieci oraz wykładała sztukę w Ontario College of Art.

 

A oto, co na temat inspiracji, która skłoniła ją do napisania tej książki, mówiła sama autorka, Phoebe Gilman:

 

„Stara piosenka ludowa w języku jidysz zainspirowała mnie do stworzenia książki COŚ Z NICZEGO. Piosenka opowiada o krawcu, który przerobił swój stary płaszcz na marynarkę, kamizelkę, krawat i wreszcie na guzik. Kiedy guzik się zgubił krawiec opowiedział całą historię w piosence. „To jest dokładnie to, co sama robię! Przecież opowiedzieć można o wszystkim!” – Pomyślałam i postanowiłam przerobić piosenkę na książkę obrazkową dla dzieci. W piosence jednak nie było żadnego dziecka. „Naprawię to” – powiedziałam. “Z krawca uczynię dziadka, który wszystkie te rzeczy będzie szył dla swojego wnuczka Józefa. Ale czy pierwszą rzeczą, którą mu uszyje miałby być płaszcz? Nie. To będzie kocyk”

 

Opowiedziana historia mogłaby dziać się kiedykolwiek i gdziekolwiek. Dopiero, kiedy zaczęłam malować ilustracje, postanowiłam umieścić akcję w dawnych czasach, w żydowskim miasteczku, z którego pochodziła piosenka. Wtedy właśnie książka nabrała dla mnie całkowicie innego znaczenia. Dzięki niej mogłam przypomnieć świat moich przodków. Ludzie widziani na ulicach i targu mają twarze prawdziwych mieszkańców sztetla. Mój dziadek był biednym, żydowskim krawcem i pochodził z terenów dawnej Polski.

 

Podczas malowania cały czas myślałam o zaginionym guziku. Dziecko we mnie nie interesowało się, jaka historia z tego powstała. To dziecko chciało wiedzieć gdzie jest guzik! Z tego zrodził się pomysł dodania obrazkowej historii mysiej rodziny mieszkającej pod podłogą. To właśnie do niej trafił zgubiony guzik.

 

Siostrzyczka Józia wygląda w książce tak jak moja córka Ingrid, kiedy była małym dzieckiem. Również dla niej dziadek uszył śliczny kocyk. Kiedy Józio traci guzik siostra chce oddać mu swoją lalkę, ale nie kocyk.

 

Na podstawie tej samej żydowskiej piosenki, 7 lat po pierwszym wydaniu z 1992 r. książki „Coś z niczego”, amerykański pisarz Simms Tabak wrócił do tego samego motywu i wykorzystał go w książce „Płaszcz Józefa”.

 

Nic więcej do słów autorki dodać nie trzeba. O swojej inspiracji opowiedziała tak malowniczo, jak piękne są ilustracje zawarte w tej książeczce. Zostały one wykonane w technice tempery z wykorzystaniem tempery na emulsji jajowo-olejnej, na czerpanym papierze do akwareli. Sposób wykonania, którego efekt budzi mój zachwyt, to laserunek, czyli naprzemienne nakładanie transparentnych warstw. Kiedy weźmiecie w swe dłonie tę krótką, bo 28 stronnicową książeczkę, jestem pewna, że tak, jak ja, zakochacie się w tych ilustracjach. A ponieważ dzieci baczną uwagę skupiają właśnie na aspekcie ilustracji, zawartych w książkach, bądźcie pewni, że często będzie ona przez nie przeglądana.

 

Piękna książka, o świecie minionym, o tradycjach innej kultury, która przywołuje atmosferę ciepła rodzinnego, zaufania do bliskich i czynienia z prostych rzeczy, świat pełen niespodzianek. Zafascynowana tą książeczką, od serca Wam ją polecam.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!