Felix, Net I Nika Oraz Nadprogramowe Historie

Autor: Rafał Kosik

Okładka wydania

Felix, Net I Nika Oraz Nadprogramowe Historie


Dodatkowe informacje

  • Autor: Rafał Kosik
  • Tytuł Oryginału: Felix, Net I Nika Oraz Nadprogramowe Historie
  • Seria: Felix, Net I Nika (Tom 11)
  • Gatunek: Literatura PrzygodowaPowieści I Opowiadania
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 478
  • Rok Wydania: 2013
  • Numer Wydania: I
  • Wymiary: 140x210 mm
  • ISBN: 9788361187783
  • Wydawca: Powergraph
  • Oprawa: Twarda
  • Miejsce Wydania: Warszawa
  • Ocena:

    5/6


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 2 votes
Akcja: 100% - 2 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 2 votes
Styl: 100% - 1 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 2 votes

Polecam:


Podziel się!

Wybierz opinię:

Michał Lipka

MŁODZIEŻOWE Z ARCHIWUM X

 

Kosik poza serią Felix, Net i Nika, najbardziej znany jest ze swoich opowiadań, które publikowały najważniejsze magazyny dotyczące fantastyki w Polsce. Krótkich form nie mogło więc zabraknąć także we FNiN. Opowiadania stanowiące pomosty pomiędzy poszczególnymi tomami czy dopełniające ich akcję, ukazywały się już od samego początku istnienia cyklu a to jako darmowe e-booki, a to znowu w „Fantastyce”. Wreszcie zaś zostały zebrane - i uzupełnione o zupełnie nowe - w tomie „Nadprogramowe Historie”. Tomie, który stanowi naprawdę ciekawa podróż do świata trójki niezwykłych gimnazjalistów – świata, można go chyba tak nazwać, „Z archiwum X” dla młodszych czytelników. Chcecie ją odbyć? A więc zapraszam.

 

Pierwszym przystankiem na tej trasie jest tekst, którego akcja dzieje się bezpośrednio po „Gangu Niewidzialnych Ludzi” – „Tajemnica Kredokrada”. Felix, Net i Nika zmierzyć się w nim muszą z serią podpaleń śmietników w szkolnych klasach oraz masową kradzieżą kredy... Opowiadanko, choć przewidywalne odnośnie „tożsamości” kredokrada, czyta się bardzo przyjemnie i z dużym zaciekawieniem, a tekst utrzymany jest mocno w klimacie tomu pierwszego.

 

Drugie opowiadanie, „Metoda Sześciopalczastego”, serwuje za to czytelnikom rasowy horror – i to jeden z najlepszych w całym cyklu. Oto trójka bohaterów wracając z wakacji, jakie przeżyli w tomie „Teoretycznie możliwa katastrofa” trafia do wsi Wlony. Dziwna jest to miejscowość, odkryta dopiero niedawno, gdzie ludzie żyli od wieków nie mając pojęcia o świecie zewnętrznym. Kiedy jednym z turystów ginie kot, a ulewa odcina wieś od świata, Felix, Net i Nika odkryć muszą co takiego dzieje się we Wlonach...

Świetny klimat, świetna zagadka i mnóstwo dobrej zabawy z solidną porcją humoru. Czyta się rewelacyjnie, a strony same się przewracają!

 

Podobnie jest w „Bardzo sennej rybie”, dziejącej się w trakcie „Pałacu snów”. Bohaterowie trafiają tu do snu rządzonego przez złotą rybkę, która... żąda od nich spełnienia trzech życzeń! Zabawa przednia a humor do łez! Szczególnie w części o śnie Cabana, psa Felixa (karma z niepasteryzowanych kotów mnie rozbroiła!).

 

Humorystyczna zabawa trwa w „Ściemie Smoczysława”, której akcja toczy się podczas tomu 4, tuż po konkursie. Pomimo przegranej klasa druga a udaje się na wycieczkę do muzeum gazownictwa, ale w trakcie dochodzi do katastrofy... Jak zwykle Kosik łącząc dramatyczne zdarzenia z nieokiełznanym humorem, oferuje nam historię, od której nie można się oderwać. I przestać śmiać.

 

Po „Ściemie...” następuje tekst wcześniej nieznany, mini powieść rozgrywająca się podczas pierwszego tomu „Świata zero”. Tu bohaterowie trafiają do świata, gdzie czas, zdaje się, zatrzymał w średniowieczu. Uznani za obiecanych wysłanników, którzy mają obalić tyrana, wplątują się w kolejne kłopoty.

 

„Romantyczny Interdyscyplinarny Projekt”, kolejny nieznany wcześniej tekst, prezentuje nam natomiast zgoła odmienne klimaty. Oto dyrektor Stokrotka, kontynuując zmiany zapoczątkowane w tomie „Bunt maszyn”, wpada na kolejny pomysł: chce by jeden dzień nauki był ciągiem jednego tematu. A że jest luty i bliskość walentynek, klasa druga a ma zająć się czymś romantycznym. Jak jednak połączyć miłość z fizyką albo WF-em prowadzonym przez prawdziwego despotę? Jednym słowem: dużo dobrej zabawy gwarantowane!

 

„Priorytet zero” natomiast, dla odmiany nie skupia się na Felixie, Necie i Nice tylko na postaci agenta Mamrota. Teraz czytelnicy poznać mogą dzień z życia tajemniczego mężczyzny, kiedy ten przygotowuje się do przesłuchania naszych bohaterów, gdy ci odkryli trzecią bazę z Wunrungiem, jego żonę, dzieci i... paradoksy podróży w czasie.

Świetny tekst rozbudowujący książkowy świat i zapewniający nowe, świeże spojrzenie na postacie.

 

Ostatnim przystankiem na naszej drodze stanowi opowiadanie znane czytelnikom z nr 1/2012 „Nowej Fantastyki”, nie przez przypadek zostawione na koniec zbioru. W „Wędrujących samogłoskach” bowiem przenosimy się w przyszłość znaną nam z „Teoretycznie możliwej katastrofy”, gdzie obserwujemy dążenia bohaterów do czegoś, co nastąpić ma za 6 godzin. Historia to dla nieco starszych czytelników, ale w końcu seria też dorasta, nadal jednak trzymając poziom i zaskakując, oferując mnóstwo zabawy i świetnych pomysłów.

 

Podsumowując, FNiN, pomimo faktu, że to już 11 tom i od zapoczątkowania serii minęło 9 lat, nie zwalnia tempa i niezmiennie oferuje czytelnikom znakomitą rozrywkę pełną nauki poprzez zabawę i niesamowitych wizji. Trzyma przy tym wysoki poziom i ani trochę nie nuży. Dlatego po prostu znów polecam ją Waszej uwadze – niezależnie od Waszego wieku.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież


Współpracujemy z:

KARTA BIBLIOTECZNA

BIBLIOTECZKA

  • Załóż swoje konto
  • Karta Do Kultury

    Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
    *obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
    *dodawać je do ulubionych
    *polecać innym czytelnikom
    *odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
    *listować pozycje, które posiadasz
    *oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
    Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!