Okładka wydania

Wojna Czerwonej Królowej Tom 1 Książę Głupców

Kup Taniej - Promocja

Dodatkowe informacje


Oceń Publikację:

Książki

Fabuła: 100% - 1 votes
Akcja: 100% - 1 votes
Wątki: 100% - 1 votes
Postacie: 100% - 1 votes
Styl: 100% - 2 votes
Klimat: 100% - 2 votes
Okładka: 100% - 1 votes
Polecam: 100% - 1 votes

Polecam:


Podziel się!

Wojna Czerwonej Królowej Tom 1 Książę Głupców | Autor: Mark Lawrence

Wybierz opinię:

Pani M

Przyznam szczerze, że Książę głupców to pierwsza książka autorstwa Marka Lawrence’a, z jaką mam do czynienia. Nie znam jego wcześniejszej twórczości. Jak udało się nasze pierwsze literackie spotkanie?

 

Na okładce czytamy: „Czerwona Królowa jest stara, ale budzi grozę wśród królów Rozbitego Imperium. Odkąd objęła tron, prowadzi wojnę, sekretną walkę z siłami, które stoją za narodami. Stawką w tej wojnie jest coś więcej niż terytoria czy złoto. Jej najpotężniejszą bronią jest Milcząca Siostra, którą mało kto widzi, i o której się nie mówi. Wnuk Czerwonej Królowej, książę JalanKendeth, pijak, hazardzista i kobieciarz, jako jeden z niewielu widzi Milczącą Siostrę. Dziesiąty w kolejce do tronu, jest całkiem zadowolony ze swego statusu pomniejszego książątka. Zwykle udaje, że nie jest świadomy obecności okropnej staruchy przy boku królowej-babki. Ale nadciąga wojna. Świadkowie twierdzą, że zbliża się armia nieumarłych, więc Czerwona Królowa wzywa członków rodu do obrony królestwa. Jal uważa, że to czcze pogłoski, a jeśli nawet jeśli tkwi w nich ziarno prawdy, to jego to nie dotyczy. Ale jest w błędzie. Po wyrwaniu się z pułapki zastawionej przez Milczącą Siostrę, los splata magicznie życie Jalana z porywczym wojownikiem z północy. We dwóch podejmują wędrówkę przez Imperium, by przełamać wiążące ich zaklęcie. Po drodze wystawieni są na śmiertelnie niebezpieczeństwa, natykają się na chętne niewiasty oraz żądnego władzy księcia JorgaAncrath. Jalan powoli zaczyna dostrzegać przebłyski prawdy - on i Wiking są tylko pionkami w grze, częścią posunięć w długiej wojennej rozgrywce. Władzę nad planszą sprawuje zaś Czerwona Królowa”.

 

Nieco żałuję tego, że nie znam wcześniejszych powieści autora. Czułam się nieco zagubiona w Rozbitym Imperium. Będę musiała nadrobić zaległości, choć przyznam się, że ta powieść średnio przypadła mi do gustu. Momentami nieco nudziłam się w trakcie lektury i trudno było mi ponownie przyspawać się do fotela, żeby znów podjąć próbę czytania. Akcja rozwijała się dość powoli i miałam wrażenie, że niewiele w sumie się dzieje. Nie umiem też powiedzieć, co właściwie jest tu głównym wątkiem.

 

JalanKendeth zdecydowanie nie wzbudził mojej sympatii. To była szuja z gatunku tych najgorszych. W dodatku urodzony kłamca. Krew zalewała mnie za każdym razem, gdy pojawiał się na kartach powieści. Aż miałam ochotę zdrowo trzepnąć go w czerep na opamiętanie. Uwierzcie mi, nie chcielibyście mieć takich znajomych jak on. Nie wiem, jak po babce z twardymi jajami mógł wyjść taki nieudolny człowiek. Moje serce podbił za to Snorri, którego przygody chętnie śledziłam. Był co prawda skory do bitki, ale pewnych rzeczy nie był w stanie zrobić. Za wszelką cenę chciał dotrzeć do swojej uwięzionej rodziny. Jalan powinien brać z niego przykład.

 

Myślę, że fani twórczości Marka Lawrence’a nie będą rozczarowani tą książką. Jak wspomniałam, bywało czasem nudno, ale po głębszym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że Książę głupców wcale nie był taki zły. Mam nadzieję, że autor nada bohaterom w kolejnej części cyklu więcej wyrazistości i mocniej zaakcentuje główny wątek. Wtedy nie będę miała historii nic do zarzucenia. Jestem ciekawa tego, co wydarzy się w kolejnych tomach. Jeśli szukacie książki fantasy, przy której miło spędzicie czas, myślę, że znaleźliście coś dla siebie.

 

Michał Lipka

KSIĄŻKA NIEGŁUPIA

 

Nigdy nie byłem fanem fantasy. Jako nastolatek dałem się uwieść serii o Harrym Potterze, jednak już próby bardziej klasycznego podejścia do tematu (z wyjątkiem dzieł Tolkiena, w których zresztą jak na tak wybitną i ambitną treść widzę całkiem niemało płycizn i błędów) nie kupiły mojego serca. Nie przepadam za literaturą historyczną, a fantasy za bardzo ją na wielu polach przypomina. Poza tym jak większość fantastyki gatunek ten reprezentuje nadmiar dzieł stricte przygodowych, nie mających zbyt wiele głębi do zaoferowania. Są oczywiście wyjątki i są też pozycje, które uwielbiam, chociaż głównie należą one do bardziej przyziemnego nurtu i albo wykorzystują do maksimum akcję i zagadki, albo poprzez skupienie się w znacznym stopniu na warstwie obyczajowej przełamują górujące nad efektywnością efekciarstwo. „Książę głupców” to jednak fantasy klasyczne, nie heroic, bo bohater nie ten, ale skupione na dobrze znanych schematach. Mimo to muszę powiedzieć, że to naprawdę udana rzecz. Nie wybitna, ale bardzo przyjemna, nieźle skrojona i naprawdę ciekawa.

 

Bohaterem „Księcia głupców” jest książę Jalan Kendeth, wnuk Czerwonej Królowej, człowiek nader specyficzny, jak na pozycję i urodzenie. Powiedzieć, że nie stroni od alkoholu to jakby nic nie powiedzieć, a że przy okazji lubi (bardzo lubi, uwielbia, kocha wręcz) i hazard i kobiety, wciąż jest zadłużony u szemranego typa. Taki stan rzeczy jednak mu odpowiada, w końcu Jalan oprócz powyższych jest także tchórzem, jakich mało (bohaterstwo w jego wykonaniu się zdarza, ale jest to akurat czyn czysto przypadkowy), a co za tym idzie także i kłamca. Na tle swojej starej, acz wciąż budzącej grozę babki nie wypada szczególnie dobrze, ale kto by się tym przejmował. Podobnie ignoruje także Milczącą Siostrę stojącą u boku Królowej, którą jako jeden z nielicznych jest w stanie widzieć oraz pogłoski o zbliżającej się armii nieumarłych oraz nadciągającej wojnie. Wkrótce jednak będzie musiał się zaangażować w aktualne wydarzenia w sposób o wiele większy, niż mógłby się kiedykolwiek spodziewać. Do tego jego los zostaje połączony z porywczym wojownikiem północy, który szuka swojej rodziny, a to jedynie początek...

 

„Książę głupców” na początku niektórym może się dłużyć, w końcu fabuła zasadza się tu znów na schemacie wędrówki bohaterów. Wędrówki w głąb świata przedstawionego, ale też i do wnętrza samych siebie. I poza tą wyprawą niewiele się dzieje. Potem to się zmienia, akcja nabiera tempa, a wreszcie nadchodzi finał, ale finał otwarty. Czy to jednak kogokolwiek dziwi? Mamy w końcu do czynienia z (kolejną, jakby była to jedna z niepisanych zasad gatunku) trylogią i na rozwinięcie oraz zakończenie wątków przyjdzie nam trochę poczekać.

 

Z plusów pierwszego tomu „Wojny Czerwonej Królowej” warto przede wszystkim wymienić dwie rzeczy: lekkość i budowę świata. W obu przypadkach nie ma nic odkrywczego, ale autor postarał się by te elementy wypadły naprawdę przyjemnie. Na lekkość składają się dwie rzeczy: pierwszoosobowa narracja i wynikający z niej humor. Zbytnia powaga w przypadku bohatera takiego, jak Jalan byłaby nie na miejscu, a chociaż zdarza mu się nieprzekonująco filozofować, ma swój niezaprzeczalny urok. Poza tym sam świat zaprezentowany na kartach książki jest ciekawy, bo szczególnie nam bliski. Nie chcę tutaj zdradzać szczegółów, ale Rozbite Imperium, pełne wewnętrznych niepokoi i niesnasek ma naprawdę ciekawą przeszłość. Znów takie podejście nie jest żadnym novum, ale nadal sprawdza się znakomicie.

 

A że przy okazji „Książę...” napisany jest naprawdę nieźle, śmiało mogę go polecić miłośnikom gatunku. To w końcu dobra i niegłupia pozycja rozrywkowa, ładnie przy tym wydana i stanowiąca wstęp do czegoś naprawdę ciekawego. Jeśli więc cierpicie na niedosyt fantasy, polecam.

Mina

Brytyjski pisarz, który zadebiutował trylogią Rozbite Imperium powrócił z nową historią choć osadzoną w tej samej rzeczywistości co poprzednio. Tym razem jednak wykreował innych bohaterów niemniej ciekawych od tych znanych między innymi z jegodebiutanckiej powieści Książę Cierni.

 

Pierwszym co od razu rzuca się w oczy, gdy czytamy początkowe strony Księcia Głupców to narracja pierwszoosobowa prowadzona przez głównego bohatera Jalana Kendeth’a. A jest to postać, której nie da się nie polubić już od pierwszych słów, które wypowiada. Mianowicie otwarcie przyznaje on, że jest kłamcą, oszustem i tchórzem. Za tą szczerość nie da się go nie docenić. W dodatku wcale nie wstydzi się swojego zachowania i wręcz sami łapiemy się na tym, że dopingujemy go w jego poczynaniach, nawet tych niecnych.

 

Jalan jest dziesiątym kandydatem do tronu w królestwie dlatego nie martwi się niczym i preferuje wygodny styl życia pełen hazardu i niezobowiązujących romansów. Jego sytuacja zmienia się jednak w chwili, gdy związuje swoje losy z silnym Wikingiem Snorrim, którego początkowo planował wykorzystać tylko w celu spłacenia długów. Wplątanie się w spisek zorganizowany przez Milczącą Siostrę zmienia życie Jalana w którym jednak nie zabraknie pościgów i ucieczek przed odpowiedzialnością. Gdyby tego było mało, że nasz bohater musi wyruszyć w niebezpieczną podróż, okazuje się że zbliża się wojna, a w kierunku królestwa zmierza armia nieumarłych istot.

 

Akcja opisywana z perspektywy pierwszej osoby często sprawia, że jako czytelnicy mamy dość ograniczone pole widzenia jeśli idzie o innych bohaterów. Tym razem jednak autorowi udało się wykreować kilkoro równie ciekawych postaci co Jalan. Pierwszą z tych osób jest niewątpliwie Czerwona Królowa, czyli babka naszego kłamcy i tchórza, rządząca królestwem, która niekoniecznie popiera postępki Jala. Ma już jednak swoich faworytów do zastąpienia jej na tronie, którego jednak po czterdziestu latach panowania nie zamierza tak łatwo odstąpić. Obok niej znajduje się inna ciekawa i niezwykle tajemnicza kobieta nazywana Milczącą Siostrą. Nikt nie wie jakie relacje łączą ją z rządzącą ani kim tak naprawdę jest. Choć co ciekawe widzą ją tylko nieliczni, a i oni udają, że przerażająca starucha nie istnieje. To właśnie ona wplątuje Jalana w swój spisek. Książka obfituje w intrygi i podstępy, ale przy tym jest dość humorystyczna przez to w jaki sposób autor za pomocą Jala wyraża sarkastyczne i ironiczne komentarze dotyczące innych bohaterów.

 

Powieść Marka Lawrence’a troszeczkę przypomina motyw nieumarłej armii z Gry o Tron, ale jest to tylko luźne powiązanie. Na pewno powinna spodobać się fanom autora, ale także tym, którzy dopiero natknęli się na jego twórczość. Jest to dobra fantastyka, którą czyta się lekko, łatwo i przyjemnie. Godna polecenia pozycja dla wszystkich znudzonych idealnymi bohaterami dla których liczy się honor i kodeks rycerski. Jalan Kendeth jest zaprzeczeniem rycerskości i przez to jest bardziej realny, niż wyidealizowany superbohater, który tak często jest motywem powielanym w literaturze. Dzięki temu, że jest on do bólu prawdziwy możemy poczuć więź z postaciąJala i polubić go mimo jego niekończących się krętactw. Widocznie Lawrence także stwierdził, że lepiej będzie prowadzić narrację z punktu widzenia oszusta.Poza tym fabuła jest na tyle interesująca, że ciężko nie być ciekawym jak potoczą się losy Jalana i Snorriego, którzy wyruszająw niebezpieczną podróż przez całe Rozbite Imperium. Dodatkowo momentami możemy pośmiać się z kolejnych tarapatów w jakie zamieszał się Jal dla którego nie ma żadnych zasad jeśli idzie o przysłowiowe spadnięcie na cztery łapy.

 

Jest to bardzo dobra fantastyka, która nie nudzi przez dynamikę pościgów, które cały czas gonią Jalana. Również jego nieskończona ilość pomysłów na krętactwa i przekręty jest fascynująca. Także jego całkowita szczerość co do przewinień jest momentami rozbrajająca. Jego charakter jest główną zaletą historii, ale nie jedyną. Nie można zapominać o towarzyszu jego podróży czyli Wikingu Snorrim, który to jest przeciwieństwem charakteru nieszczęsnego wnuka Czerwonej Królowej. Połączenie tej dwójki gwarantuje mile spędzony czas. Pozostaje tylko czekać na kontynuację.

 

Komentarze

Kod antyspamowy
Odśwież

Aby Skomentować Kliknij Tutaj

Współpracujemy z:

BIBLIOTECZKA

Karta Do Kultury

? Jeżeli zalogujesz się na swoje konto, będziesz mógł bezpłatnie:
*obserwować pozycje wydawnicze, promocje oraz oferty specjalne
*dodawać je do ulubionych
*polecać innym czytelnikom
*odradzać produkty, po które więcej nie sięgniesz
*listować pozycje, które posiadasz
*oznaczać pozycje przeczytane/obejrzane
Jeżeli nie masz konta, zarejestruj się, zapraszamy do rejestracji!
  • Zobacz Mini Tutorial